Sztuka

Lew za 18 milionów dolarów: Jak szkic Rembrandta łączy sztukę i przetrwanie

Historyczny rekord aukcyjny zmienia przelotną obserwację holenderskiego mistrza w nowoczesną szansę na przetrwanie bioróżnorodności, dowodząc, że najskromniejsze dzieła często niosą ze sobą największą moc.
Lisbeth Thalberg

Rozróżnienie między dziedzictwem kulturowym a światem przyrody jest często traktowane jako absolutne, jednak sprzedaż delikatnego rysunku całkowicie zniwelowała ten dystans.

Kiedy rynek przypisuje nadzwyczajną wartość małej kartce papieru, zazwyczaj zwiastuje to prestiż; w tym przypadku sygnalizuje rzadką transmutację artystycznej pamięci w biologiczne przetrwanie.

Ta zmiana została przypieczętowana w Nowym Jorku, gdy niewielki rysunek autorstwa Rembrandta van Rijna osiągnął cenę 17,86 miliona dolarów, ustanawiając nowy rekord aukcyjny za dzieło na papierze tego mistrza.

Praca zatytułowana Młody lew odpoczywający jest fizycznie niepozorna — mierzy zaledwie 11,5 na 15 centymetrów — lecz kulturowo niezwykle istotna.

Wykonany czarną kredą z białymi blikami i szarym lawowaniem, rysunek ukazuje drapieżnika w chwili bezbronności, z zamkniętymi oczami i ciężką głową.

W przeciwieństwie do heraldycznych, stylizowanych lwów, które licznie występują w historii sztuki, podmiot Rembrandta jest namacalnie żywy, zaobserwowany w naturze, a nie zrodzony w wyobraźni.

Sprzedaż przeprowadzona w domu aukcyjnym Sotheby’s podczas aukcji dzieł na papierze przyciągnęła licytujących z całego świata, zanim młotek uderzył na korzyść nabywcy obecnego na sali.

Transakcja ta ma jednak znaczenie wykraczające poza przewartościowanie rynku dawnych mistrzów.

Dzieło pochodziło z Kolekcji Leiden, prywatnego zbioru sztuki holenderskiego złotego wieku należącego do Thomasa S. Kaplana i Daphne Recanati Kaplan.

W geście, który wyraźnie łączy dziedzictwo kulturowe z przetrwaniem biologicznym, dochód ze sprzedaży został w całości przekazany Pantherze, globalnej organizacji charytatywnej zajmującej się ochroną dzikich kotów.

W tej wymianie kryje się fascynująca symetria: sprzedaż statycznego, uwiecznionego wizerunku lwa służy finansowaniu ochrony jego żywych, oddychających odpowiedników.

Kaplan, współzałożyciel Panthery, opisał sprzedaż jako przekształcenie dziedzictwa kulturowego w działania na rzecz ochrony przyrody, co redefiniuje akt kolekcjonowania jako sprawowanie opieki, a nie tylko gromadzenie dóbr.

Sam rysunek prawdopodobnie powstał w wyniku bezpośredniej obserwacji lwa sprowadzonego do Amsterdamu przez Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską, co stanowiło rzadki widok przyciągający tłumy i artystów.

Choć lew był egzotyczną ciekawostką dla ówczesnej publiczności, dziś gatunek ten reprezentuje zanikającą bioróżnorodność, co nadaje spokojnemu wyrazowi rysunku dodatkowy wymiar pilności.

Pod względem finansowym wynik ten podkreśla doskonałą kondycję rynku wysokiej klasy rysunków, co nastąpiło niedługo po tym, jak kolekcja Diane A. Nixon osiągnęła wartość 10,8 miliona dolarów, podwajając swoje najniższe szacunki.

Jednak Młody lew odpoczywający wyróżnia się nie tylko ceną, ale przede wszystkim ciężarem filozoficznym, jaki obecnie niesie.

Przypomina on, że wartość sztuki nie tkwi wyłącznie w papierze i kredzie, ale w jej zdolności do wchodzenia w interakcje ze współczesnym światem.

Rembrandt uchwycił ciężar śpiącego zwierzęcia kilkoma szybkimi pociągnięciami setki lat temu; dziś ten sam ciężar został zamieniony w zasoby dla przyszłości.

W tym kontekście sala aukcyjna staje się czymś więcej niż tylko rynkiem; staje się areną, na której historia zostaje upłynniona, aby ratować teraźniejszość.

Rekordowa transakcja miała miejsce w Nowym Jorku w tym tygodniu. Praca ta, powstała pierwotnie około 1638–1642 roku, stanowi siedemnastowieczne świadectwo, które w realiach lat 1600. budziło podziw, a dziś wspiera ochronę przyrody.

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.

```