Programy telewizyjne

XO, Kitty sezon 3 na Netflix: długie czekanie dobiegło końca — i Lana Condor wróciła, żeby to zobaczyć

Trzy sezony, dwa cliffhangery i jedno pytanie, którego fandom nigdy nie przestanie zadawać: czy Kitty dokonała właściwego wyboru?
Molly Se-kyung

W DNA serialu XO, Kitty tkwi bardzo specyficzny rodzaj wiedzy — wiedza kogoś, kto studiował miłość z taką obsesją, przez tak długi czas, w imieniu tak wielu innych ludzi, że całkowicie stracił zdolność zastosowania jej wobec siebie. Kitty Song Covey orkiestruje cudze historie miłosne jeszcze zanim przekroczyła próg Koreańskiej Międzynarodowej Szkoły w Seulu, KISS. Zna architekturę zakochiwania się — spojrzenie, bliskość, skumulowany ciężar małych chwil — lepiej niż większość dorosłych. A mimo to przez trzy sezony, w dwóch krajach, otoczona rosnącą liczbą ludzi, którzy coś do niej czuli, okazywała się strukturalnie niezdolna do zastosowania tej wiedzy tam, gdzie naprawdę ma znaczenie. Sezon trzeci to miejsce, w którym to się zmienia. Albo przynajmniej próbuje zmienić.

Polscy widzowie mają własną, specyficzną relację z historiami miłosnymi, które nie spieszą się ku rozwiązaniu. Polska tradycja romantyczna — zakorzeniona zarówno w literaturze, jak i w wielopokoleniowym doświadczeniu serialowym, gdzie uczucia skrywane za milczeniem i gestem były zawsze bardziej wymowne niż wyznania wprost — wytworzyła publiczność o rzadkiej cierpliwości wobec miłości, która czeka na swój moment. Slow burn między Kitty a Minho, budowany sezon po sezonie przez inwersje pozycji i zaprzepaszczone chwile, mówi właśnie tym językiem. To historia, w której wiemy od początku, że dwoje ludzi powinno być razem — i właśnie dlatego nie możemy przestać oglądać. Frustracja i czułość, które temu towarzyszą, są doskonale znajome każdemu, kto kiedykolwiek czekał na kogoś zbyt długo albo powiedział za mało dokładnie wtedy, gdy trzeba było powiedzieć wszystko.

Aktualnie wyświetlana jest treść zastępcza z Domyślne. Aby uzyskać dostęp do rzeczywistej treści, kliknij poniższy przycisk. Pamiętaj, że spowoduje to udostępnienie danych zewnętrznym operatorom.

Więcej informacji

Anna Cathcart przez trzy sezony zbudowała Kitty jako jedną z najbardziej przekonujących protagonistek w uniwersum romantycznych seriali dla nastolatków na Netflix. Nie jest Larą Jean — starszą siostrą, główną bohaterką oryginalnych filmów. Jest głośniejsza, bardziej impulsywna, mniej elegancka w swoich błędach. To właśnie te cechy dźwigają komedię i jednocześnie nadają wiarygodność romansowi z Minho: Kitty nie jest typem człowieka, który przyznaje się do uczucia, zanim kilka razy się o nie potknie i coś przy tym stłucze.

Sang Heon Lee gra Minho z precyzją, która cicho i konsekwentnie przemieniła postać z antagonisty w emocjonalne centrum serialu. Struktura ich romansu jest tą, którą koreański dramat opanował lepiej niż jakikolwiek inny format telewizyjny: przeszkoda nie jest zewnętrzna, lecz wewnętrzna; pozycje odwracają się dokładnie wtedy, gdy nie powinny; każde zbliżenie jest poprzedzone krokiem wstecz, który widz rozumie intelektualnie i odrzuca emocjonalnie. W finale drugiego sezonu Kitty była w końcu gotowa do wyznania — ale Minho właśnie przysiągł, że nigdy więcej się nie zakocha. Zamiast wyznania zapytała, czy może mu towarzyszyć w letniej trasie jego brata. Sezon trzeci zaczyna się od tego zdania, które wciąż nie zostało dokończone.

Nowa showrunnerka Valentina Garza — która napisała finał drugiego sezonu i awansowała na szefową serialu w jego ostatnim roku — opisała sezon jako rozrachunek z dorastaniem. Wszyscy w KISS stoją na tej samej granicy: prawie dorośli, jeszcze nie wolni; każda decyzja niesie ciężar czegoś, co może okazać się ostateczne. Romantyczny łuk między Kitty a Minho zawsze był osadzony w szerszym pytaniu o tożsamość i przynależność: co znaczy wybrać człowieka, kiedy jednocześnie po raz pierwszy wybierasz, kim chcesz zostać?

To, co ma sezon trzeci, a czego nie miały dwa poprzednie, to Lana Condor. Jej powrót jako Lary Jean Song Covey — starszej siostry Kitty i protagonistki franczyzy, która stworzyła cały ten świat — nie jest fanserwisem przebranym za narrację. To narracja. Condor grała Larę Jean po raz ostatni w 2021 roku, w trzecim filmie trylogii. Gdy w 2018 roku ukazał się pierwszy film, aktorka azjatyckiego pochodzenia w roli romantycznej protagonistki mainstreamowego filmu Netflix była absolutną premierą. Dla tych, którzy wiedzieli, jak długo trwała ta nieobecność, Lara Jean znaczyła więcej niż postać. Siedem lat później przylatuje do Seulu, żeby stanąć u boku młodszej siostry, która nie potrafi sformułować własnych uczuć nawet przed sobą samą. Scena z oficjalnego traileru — Lara Jean przybywa do Seulu, zastaje roztrzaskaną Kitty i proponuje wysłuchanie wszystkiego, ale dopiero po prysznicu — potwierdza: nie wróciła, żeby być uhonorowana. Wróciła, żeby pracować.

Kulisowy klip, który obiegł sieci przed trailerem i skondensował powrót jako wydarzenie franczyzy, powiedział więcej niż jakikolwiek komunikat prasowy: Sang Heon Lee woła „Covey?” na planie, a Condor i Cathcart odwracają się jednocześnie. Condor wrzuciła filmik na Instagram z podpisem „Cześć, siostro.” Siedem lat skumulowanego przywiązania skoncentrowanych w trzydziestu sekundach. Takiej reakcji nie kupi żaden budżet marketingowy.

Porównanie, które najlepiej oświetla miejsce XO, Kitty w gatunku, to zestawienie z brytyjskim serialem Heartstopper. W tym samym emocjonalnym rejestrze ciepłego romansu dla nastolatków Heartstopper udowodnił przez trzy sezony, że prawdziwa integracja queerowej tożsamości — strukturalna, a nie epizodyczna, znacząca, a nie dekoracyjna — jest tym, co oddziela wielkie seriale w gatunku od tych jedynie przyjemnych. XO, Kitty podążało tą samą drogą w pierwszych dwóch sezonach poprzez linię emocjonalną między Kitty a Yuri Han, graną przez Gia Kim z inteligencją, na jaką materiał w pełni zasługiwał. Łuk Kitty-Yuri nie był wątkiem pobocznym. Przez znaczną część pierwszego i drugiego sezonu był centralnym emocjonalnym silnikiem historii Kitty — młodej kobiety odkrywającej, że jej rozumienie własnego pożądania było niepełne, rozegrane w specyficznej, naładowanej teksturze kobiecej przyjaźni stającej się czymś bardziej skomplikowanym. To, co sezon trzeci zrobi z tym łukiem, zadecyduje, czy serial zrealizował swoje ambicje, czy jedynie je zapowiedział.

Kontekst platformy nie jest bez znaczenia. Koreańskie treści są dziś drugą największą nieanglojęzyczną kategorią treści konsumowanych na Netflix globalnie, a ponad 80 procent abonentów Netflix na całym świecie oglądało koreańskie treści. XO, Kitty od swojego debiutu w 2023 roku zajmuje miejsce, którego nie zajmuje żaden inny anglojęzyczny serial: całkowicie zakorzeniony w kulturowej topografii Seulu, szczerze zaangażowany w konwencje narracyjne koreańskiego dramatu, ale zwrócony ku publiczności, która weszła w ten świat przez listy miłosne Lary Jean i została ze względu na chaos Kitty. Drugi sezon wszedł do top dziesięć w 89 krajach w pierwszym tygodniu.

XO, Kitty sezon trzeci pojawia się na Netflix 2 kwietnia 2026 roku — wszystkie osiem odcinków dostępnych jednocześnie. Wyprodukowany przez Awesomeness Studios i ACE Entertainment, kręcony w Seulu i Busanie, to finałowy sezon serialu w formie, w jakiej został pomyślany: ostatni rok szkolny skonstruowany po to, by rozwiązać trzy sezony skumulowanej architektury emocjonalnej. Valentina Garza, której ręka stoi za narracyjnymi decyzjami, które podtrzymywały powolne tlenie się tego romansu, prowadzi go do końca.

XO, Kitty
XO, Kitty. Sang Heon Lee as Min Ho Moon in episode 302 of XO, Kitty. Cr. Youngsol Park/Netflix © 2026

Dla widowni, która śledzi tę historię od 2023 roku, od 2018, od momentu gdy przeczytała pierwszy romans Jenny Han i rozpoznała coś z siebie w ręcznie pisanych listach Lary Jean — dla nich sezon trzeci oferuje emocjonalne doświadczenie trudne do zastąpienia: zamknięcie koła. Dwie siostry Covey, dwa pokolenia tej samej franczyzy, w kraju, który kochała ich matka, w chwili gdy młodsza w końcu rozumie, czego chce.

Debata, którą fandom będzie prowadził o północy 2 kwietnia — czy łuk Kitty-Yuri zasługiwał na inne zakończenie, czy finał z Minho był od początku nieunikniony czy zbudowany kosztem innej historii, czy serial, który przez dwa sezony poważnie traktował biseksualność swojej protagonistki, naprawdę uhonorował ją w zakończeniu — nie jest sygnałem, że serial poniósł porażkę. To sygnał, że sprawił, że ktoś poczuł coś wystarczająco konkretnego, by warto było tego bronić.

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.

```
?>