Filmy dokumentalne

„Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy” na Netflix: Seymour Hersh i architektura milczenia

Premiera nowego dokumentu Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy wydaje się wstrząsem sejsmicznym. Film analizuje impuls amerykańskiego aparatu bezpieczeństwa do pogrzebania swoich najmroczniejszych czynów.
Veronica Loop

W rozległym, zmiennym krajobrazie amerykańskiego dyskursu politycznego, gdzie ulotna natura cyfrowych wiadomości często podmywa fundamenty pamięci historycznej, premiera nowego dokumentu Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy wydaje się mniej wydarzeniem filmowym, a bardziej wstrząsem sejsmicznym. Wyreżyserowany przez nagrodzoną Oscarem Laurę Poitras i weterana produkcji Marka Obenhausa, ten obszerny, skrupulatny i głęboko niepokojący film służy jako kryminalistyczna analiza impulsu amerykańskiego aparatu bezpieczeństwa do pogrzebania swoich najmroczniejszych czynów. To dzieło, które domaga się uwagi nie tylko ze względu na swojego bohatera – legendarnego i często kontrowersyjnego dziennikarza śledczego Seymoura Hersha – ale także ze względu na głęboką medytację nad mechaniką mówienia prawdy w epoce coraz bardziej zdefiniowanej przez instytucjonalne zatajanie faktów i wykorzystywanie „fake news” jako broni.

Film, który wzbudził już znaczne zainteresowanie po debiucie na Festiwalu Filmowym w Wenecji i pokazach na Festiwalu Filmowym w Nowym Jorku, stanowi świadectwo wytrwałości niezbędnej do wyciągnięcia maszynerii tajemnic państwowych na światło dzienne. To thriller polityczny w przebraniu biografii, dramat proceduralny, który odziera „scoop” z romantycznej mitologii, aby ujawnić wyczerpującą, obsesyjną i często niebezpieczną pracę, która stanowi fundament czwartej władzy. W miarę jak rozwija się narracja, splatając ze sobą pięć dekad reportaży – od pól ryżowych Wietnamu po komory tortur Abu Ghraib – Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy zmusza widzów do konfrontacji z mrożącą krew w żyłach tezą: okrucieństwa przeszłości nie są aberracjami, lecz systemowymi cechami imperialnej potęgi, która nauczyła się ukrywać swoje zbrodnie z coraz większą wyrafinowaniem.

Portret reportera w jesieni życia

W oku tego cyklonu stoi Seymour „Sy” Hersh, postać, która w wieku 88 lat pozostaje tak samo cięta, szorstka i zaciekle pryncypialna, jak młody reporter, który po raz pierwszy ujawnił historię masakry w My Lai w 1969 roku. Dokument przyjmuje behawioralne podejście do portretowania, unikając ugrzecznionego szacunku typowego dla gatunku „gadających głów” na rzecz surowego, obserwacyjnego stylu, który chwyta „gadatliwą, czasem zrzędliwą” energię bohatera. Poitras i Obenhaus przedstawiają Hersha nie jako świętego krzyżowca, ale jako nieustępliwego operacyjnego, człowieka, który nosi swoją ostrożność niczym pancerz, a jego „dziki napęd” do odkrywania nadużyć graniczy z patologią.

Geneza filmu jest sama w sobie historią uporu, która odzwierciedla metodologię samego Hersha. Laura Poitras, której poprzednie prace, takie jak Citizenfour i Całe to piękno i krew, ugruntowały jej pozycję jako wybitnej kronikarki państwa nadzoru i odpowiedzialności instytucjonalnej, po raz pierwszy zwróciła się do Hersha z propozycją dokumentu w 2005 roku. W tamtym czasie Hersh był w trakcie swoich wybuchowych reportaży na temat skandalu w więzieniu Abu Ghraib dla The New Yorker, historii, która po raz kolejny umieściła go na celowniku administracji Busha. Nieufny wobec stania się tematem zamiast opowiadającym i chroniący anonimowe źródła, które powierzały mu swoje życie, Hersh „grzecznie odmówił”. Potrzeba było niemal dwóch dekad negocjacji i interwencji współreżysera Marka Obenhausa – wieloletniego przyjaciela i współpracownika, który pracował z Hershem przy filmie Buying the Bomb – zanim dziennikarz ostatecznie zgodził się otworzyć swoje archiwa i usiąść przed kamerą.

To transparentne przyznanie się do walki o dostęp służy jako otwarcie filmu, natychmiast sygnalizując widzowi, że zaufanie jest walutą, którą trzeba zdobyć, wynegocjować i zazdrośnie strzec. Hersh, który wyłania się z tego procesu, jest postacią złożoną: „samotnym wilkiem”, który jednak polega na rozległej sieci redaktorów, weryfikatorów faktów i głęboko zakonspirowanych źródeł; człowiekiem, który jest „podejrzliwy” wobec wszystkiego, w tym filmowców dokumentujących jego życie. W jednym z najbardziej wymownych momentów filmu Hersh jest pokazany w swoim biurze, przestrzeni opisanej przez Poitras jako „maszyna czasu”, zastawionej przeczącymi grawitacji żółtymi notatnikami i stosami tajnych dokumentów. To chaotyczne archiwum jest fizyczną manifestacją jego mózgu – magazynem sekretów, dla których potężni ludzie byliby gotowi zabić, byle tylko pozostały pogrzebane.

Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy
Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy

Lata formacyjne: Z ulic Chicago do Pentagonu

Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy poświęca znaczną część narracji historii pochodzenia Hersha, argumentując, że jego unikalny etos dziennikarski nie został wykuty w elitarnych instytucjach Ligi Bluszczowej, ale w brudnej, skorumpowanej rzeczywistości Chicago połowy wieku. Urodzony w rodzinie żydowskich imigrantów z Europy Wschodniej, Hersh dorastał, pomagając ojcu prowadzić pralnię chemiczną, w środowisku robotniczym, gdzie nauczył się kluczowej umiejętności: „jak rozmawiać z ludźmi”. Ta zdolność do nawiązywania kontaktu z osobami z każdej warstwy społecznej – od klienta pralni po czterogwiazdkowego generała – stała się jego supermocą.

Film śledzi jego ewolucję od studenta dwuletniego college’u, gdzie nauczyciel angielskiego dostrzegł jego talent, po zapisanie się na Uniwersytet Chicagowski i późniejsze zatrudnienie w legendarnym City News Bureau. To tam, pracując jako reporter kryminalny, Hersh „zakochał się w byciu reporterem”. Dokument stawia tezę, że chicagowska kronika kryminalna była idealnym poligonem doświadczalnym do relacjonowania spraw Pentagonu. Poruszanie się po miejskiej „scenie mafijnej” i bycie naocznym świadkiem korupcji w policji nauczyło go „oglądać tyranię z bliska” i zaszczepiło w nim głęboki sceptycyzm wobec oficjalnych narracji. Wcześnie nauczył się, że autorytety kłamią, że raporty policyjne są często fikcją, a prawda zazwyczaj znajduje się na marginesie, szeptana przez tych, których gryzie sumienie.

Ten instynkt ulicy okazał się niszczycielsko skuteczny po przeniesieniu na scenę krajową. Dokument szczegółowo opisuje, jak podczas wojny w Wietnamie Hersh opracował nieortodoksyjną metodologię pozyskiwania źródeł wewnątrz establishmentu wojskowego. Podczas gdy jego koledzy z korpusu prasowego posłusznie uczestniczyli w briefingach Pentagonu, by karmić się codzienną propagandą, Hersh przemierzał korytarze, szukając oficerów, którzy wydawali się rozczarowani lub przytłoczeni swoją wiedzą. Opracował technikę zapraszania wysokich rangą urzędników na lunch w luźnej atmosferze, gdzie po prostu „schodził im z drogi” i pozwalał mówić. Ten „zmysł behawioralny” – wiedza, kiedy nacisnąć, a kiedy słuchać – pozwolił mu przebić mur milczenia otaczający amerykańską machinę wojenną.

Anatomia masakry: My Lai i przerwanie milczenia

Sposób, w jaki dokument traktuje masakrę w My Lai, to mistrzowska lekcja rekonstrukcji historycznej. Przenosi widza do roku 1969, kluczowego momentu, gdy ruch antywojenny nabierał rozpędu, ale pełna skala horroru w Wietnamie wciąż była w dużej mierze ukryta przed amerykańską opinią publiczną. Hersh, wówczas freelancer dla raczkującego Dispatch News Service, ujawnił historię systematycznego wymordowania setek nieuzbrojonych wietnamskich cywilów w wiosce My Lai przez żołnierzy armii USA.

Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy nie ogranicza się do relacjonowania faktów masakry; dramatyzuje „mozolność” śledztwa. Widzowie są prowadzeni przez proces, w jaki Hersh namierzył porucznika Williama Calleya, oficera oskarżonego o zabójstwa, i jak zlokalizował żołnierzy, którzy brali udział w rzezi. Film podkreśla „obsesyjność” wymaganą do poskładania takiej historii, gdy cały aparat wojskowy jest nastawiony na jej zatuszowanie. Reportaż Hersha zrobił więcej niż tylko ujawnił zbrodnię wojenną; zburzył mit o amerykańskiej wyższości moralnej i zgalwanizował globalną opozycję wobec wojny. Film wykorzystuje ten segment, aby ustanowić swoją centralną oś tematyczną: ujawnienie takich okrucieństw nigdy nie jest przypadkiem, ale wynikiem celowej, często samotnej walki z instytucją zaprojektowaną tak, by chronić samą siebie za wszelką cenę.

Watergate: Włamywacze, pieniądze za milczenie i Biały Dom

Podczas gdy narracja o aferze Watergate jest często zdominowana przez postacie Boba Woodwarda i Carla Bernsteina, Zatajone przywraca kluczową rolę Seymoura Hersha w doprowadzeniu do upadku prezydentury Nixona. Dokument przypomina nam, że Watergate nie było monolityczną historią należącą do jednej gazety, ale zaciekłą wojną konkurencyjną między dziennikarzami.

Poprzez wywiady i materiały archiwalne film szczegółowo opisuje reportaże Hersha dla The New York Times, koncentrując się na „hydraulikach” – zespole włamywaczy opłaconym do przeprowadzenia włamania do siedziby Demokratycznego Komitetu Narodowego. Współreżyser Mark Obenhaus wyjaśnia, że to Hersh połączył kropki w sprawie pieniędzy za milczenie, ujawniając, że włamywacze byli nadal opłacani nawet po postawieniu im zarzutów. Ten kluczowy element reportażu sugerował, że byli oni na liście płac Komitetu Reelekcyjnego Prezydenta, łącząc tym samym włamanie bezpośrednio z Białym Domem i Partią Republikańską, na długo zanim zrozumiano pełny zakres spisku.

Ta sekcja filmu służy jako potężna korekta zapisu historycznego, ilustrując „nieustępliwość”, która definiowała podejście Hersha. Podkreśla również szerszy argument filmu o naturze władzy: korupcja rzadko jest dziełem zbuntowanych jednostek, lecz niemal zawsze jest sterowana odgórnie. Praca Hersha nad Watergate, w połączeniu z jego raportami o tajnym bombardowaniu Kambodży i programie szpiegostwa domowego CIA, maluje portret rządu będącego w stanie wojny z własną konstytucją – temat, który niepokojąco rezonuje ze współczesnością.

Państwo nadzoru: Od „Klejnotów Rodzinnych” do Wojny z Terroryzmem

Eksploracja programu szpiegostwa domowego CIA, który Hersh ujawnił w 1974 roku, stanowi tematyczny pomost do twórczości samej Laury Poitras. Ujawnienie przez Hersha, że CIA prowadziła nielegalną inwigilację aktywistów antywojennych i innych grup dysydenckich – skandal, który doprowadził do powołania Komisji Churcha i Komisji Rockefellera – jest przedstawione z wyraźnym stylem wizualnym i dźwiękowym. Filmowcy wykorzystują szum taśm i zakłócenia z nagrań archiwalnych, aby przywołać fakturę inwigilacji, tworząc język „przeszłości-przyszłości”, który łączy analogowe szpiegostwo lat 70. z cyfrowym panoptykonem XXI wieku.

Ta ciągłość nadużyć państwowych kulminuje we wstrząsającej analizie skandalu w więzieniu Abu Ghraib. W 2004 roku, pisząc dla The New Yorker, Hersh ujawnił systematyczne tortury i znęcanie się nad więźniami przez siły amerykańskie w Iraku. Dokument zawiera świadectwo Camille Lo Sapio, jednego z wcześniej anonimowych źródeł Hersha, która dostarczyła mu drastyczne zdjęcia, które wstrząsnęły światem. Obrazy te – nagich więźniów ułożonych w piramidy, zakapturzonych postaci stojących na skrzyniach – są przywoływane nie dla wywołania szoku, ale by zademonstrować konieczność dowodów wizualnych w świecie postprawdy. Hersh zauważa, że bez fotografii historia ta prawdopodobnie zostałaby odrzucona jako wroga propaganda.

Poitras, która opisywała swój własny „stan rozpaczy” z powodu upadku dziennikarstwa w erze po 11 września, przedstawia reportaż Hersha o Abu Ghraib jako samotną latarnię sprzeciwu w krajobrazie medialnym, który w dużej mierze przytaknął rządowej narracji. Film argumentuje, że Hersh był jednym z niewielu głosów gotowych kwestionować „doktrynę Busha” i „straszną okupację” Iraku, dowodząc, że rolą dziennikarza śledczego jest stanie z dala od stada, nawet jeśli zaprasza to oskarżenia o bycie „anty-amerykańskim”.

Kinowy język paranoi

Wizualnie Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy to tour de force atmosferycznego napięcia. Poitras i Obenhaus, pracując z operatorami takimi jak Mia Cioffi Henry, stworzyli film, który wygląda i odczuwa się jak thriller polityczny o wysokiej stawce. Gra scen w stylu Alana J. Pakuli – nawiązująca do paranoicznych thrillerów takich jak Wszyscy ludzie prezydenta i Syndykat zbrodni – nasyca dokument poczuciem grozy i niepokoju. Montaż, za który odpowiada zespół obejmujący Poitras, Amy Foote i Petera Bowmana, unika ściśle linearnej chronologii na rzecz struktury tematycznej, która przeskakuje w czasie, łącząc testy broni chemicznej z lat 60. z oskarżeniami o wojnę chemiczną w Syrii.

Sekwencja otwierająca film jest szczególnie uderzająca: zawiera materiał z reportażu z 1968 roku w Utah, gdzie test środka paralityczno-drgawkowego armii USA na poligonie Dugway poszedł nie tak, zabijając tysiące owiec. Ta obrazowość „instytucjonalnej lekkomyślności” i cichej, niewidzialnej śmierci dryfującej nad krajobrazem nadaje ton całemu filmowi. Jest to wizualna metafora szkód ubocznych państwa bezpieczeństwa – niewinnych istnień (czy to owiec, czy cywilów), które są składane w ofierze na ołtarzu bezpieczeństwa narodowego.

Dźwięk dodatkowo wzmacnia tę immersję. W sekwencji przedstawiającej Hersha pracującego nad raportem z wojny w Iraku, banalny odgłos jego pisania na klawiaturze nakłada się na rytmiczny, pulsujący dźwięk łopat helikoptera. Ta dźwiękowa superpozycja zaciera dystans między biurkiem reportera w Waszyngtonie a strefą wojny w Bagdadzie, przypominając widzowi, że słowa na ekranie mają śmiertelne konsekwencje w świecie rzeczywistym. To technika, która przekształca akt pisania w akt wojny.

Samotny wilk i wataha: Dynamika współpracy

Choć Hersh jest bezdyskusyjną gwiazdą filmu, Zatajone rzuca również światło na kolaboracyjną naturę tworzenia dokumentów. Partnerstwo między Poitras a Obenhausem jest przedstawione jako konieczna synteza stylów i temperamentów. Poitras, radykalna artystka i aktywistka, wnosi swoje wizualne wyrafinowanie i tematyczną obsesję na punkcie inwigilacji. Obenhaus, weteran produkcji poruszający się w branży od dekad, zapewnia pewną rękę i osobistą więź z Hershem, która umożliwiła powstanie filmu.

Obenhaus wspomina wyzwanie radzenia sobie z „upartością” i „huśtawkami nastrojów” Hersha, zauważając, że był on „wściekły na mnie tyle razy, że nie zliczę”. Mimo to sympatia filmowców do ich bohatera jest namacalna. Traktują go nie tylko jako podmiot, ale jak „bardzo kochanego krewnego”, choć trudnego. Ta intymność pozwala na momenty autentycznej bezbronności, jak wtedy, gdy Hersh, zdając sobie sprawę, że przypadkowo ujawnił tożsamość źródła filmowcom, grozi przerwaniem produkcji. Te sceny „wątpliwości i wahania” są kluczowe, ponieważ ujawniają wysoką stawkę gry, którą prowadzi Hersh. Dla niego ochrona źródła to nie tylko obowiązek zawodowy; to imperatyw moralny, który przewyższa wymagania filmu.

Kontrowersyjna późna kariera: Syria, Nord Stream i natura błędu

Dokument o Seymourze Hershu byłby niekompletny bez odniesienia się do kontrowersji, które zdefiniowały jego późną karierę. W miarę jak krajobraz medialny przesuwał się w stronę białego wywiadu (OSINT) i dziennikarstwa danych, poleganie Hersha na pojedynczych, anonimowych źródłach przyciągało coraz większą krytykę. Zatajone nie ucieka od tych „problemów z wiarygodnością”.

Film bierze na warsztat raporty Hersha z 2013 roku na temat ataków z użyciem broni chemicznej w Ghucie w Syrii, gdzie twierdził, że odpowiedzialne były siły rebeliantów, a nie reżim Assada. Te doniesienia zostały szeroko podważone przez śledczych ONZ i innych badaczy, co doprowadziło do oskarżeń, że Hersh stał się teoretykiem spiskowym lub apologetą dyktatorów. W momencie zaskakującej szczerości dokument uwiecznia Hersha przyznającego się do błędu w sprawie Assada. „Nazwijmy to błędem. Nazwijmy to bardzo dużym błędem” – mówi, wycofując swoje wcześniejsze roszczenia do nieomylności. To przyznanie jest kluczowym momentem filmu, chroniącym go przed zarzutami hagiografii i wzmacniającym jego zaangażowanie w prawdę, nawet gdy ta prawda jest niekorzystna dla bohatera.

Dokument bada również raport Hersha z 2023 roku, w którym zarzucił on Stanom Zjednoczonym i Norwegii odpowiedzialność za sabotaż rurociągów Nord Stream. Choć historia ta spotkała się z szerokim sceptycyzmem prasy głównego nurtu i została zakwestionowana przez niemieckie śledztwa wskazujące na grupę proukraińską, film prezentuje ją jako dowód na ciągłą odmowę Hersha, by akceptować „oficjalny zapis jako ewangelię”. Twórcy niekoniecznie potwierdzają prawdziwość twierdzeń o Nord Stream, ale używają ich do zilustrowania nieustającej „wojennej ścieżki” Hersha przeciwko establishmentowi. Rodzi to niewygodne pytanie: czy Hersh jest „dziwakiem”, czy po prostu jedynym wystarczająco odważnym, by zadawać pytania, których nikt inny nie dotknie?

Recepcja krytyczna: Lustro dla mediów

Od momentu premiery Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy spolaryzowało krytyków w sposób odzwierciedlający spolaryzowaną naturę jego bohatera. Wielu okrzyknęło go „pilnym i potrzebnym” dokumentem, chwaląc „rygorystyczny portret mówienia prawdy” i zdolność do uchwycenia „obsesyjności” procesu śledczego. Recenzje podkreślają sukces filmu jako „portretu behawioralnego”, zauważając jednocześnie, że może on nie osiągać „krytycznych wyżyn” arcydzieła Poitras Całe to piękno i krew.

Magazyn Time podkreśla kulturowe znaczenie filmu, zauważając, że w erze, w której dziennikarze są demonizowani, a pojęcie prawdy jest atakowane, Zatajone służy jako kluczowe przypomnienie o „krytycznej roli, jaką bezkompromisowe dziennikarstwo śledcze odgrywa w demokracji”. Inni krytycy uznali film za „trudny w odbiorze” ze względu na bezlitosne przedstawienie przemocy instytucjonalnej, ale ostatecznie rekomendowali go jako pozycję obowiązkową. Rozbieżność opinii dotycząca późnych reportaży Hersha odzwierciedla szerszą debatę w środowisku dziennikarskim na temat równowagi między dostępem a weryfikacją oraz niebezpieczeństw polegania na anonimowych źródłach w dobie dezinformacji.

Psując atmosferę na przyjęciu

W ostatecznym rozrachunku film przedstawia Seymoura Hersha jako kogoś, kto wiecznie „psuje atmosferę na przyjęciu” – niechcianego gościa, który odmawia przestrzegania uprzejmych fikcji waszyngtońskiej elity. Film argumentuje, że ta rola nie jest tylko osobistym dziwactwem, ale demokratyczną koniecznością. W systemie, w którym władza naturalnie dąży do osłonięcia się przed kontrolą, jedynym antidotum jest dziennikarz gotowy być nieuprzejmym, szorstkim i nieustępliwym.

Dokument pozostawia widza z głębokim poczuciem kruchości prawdy. Hersh, otoczony pozostałościami życia spędzonego na reportażach, nadal pracuje, publikując swoje odkrycia na Substacku, ponieważ tradycyjni strażnicy mediów stali się ostrożni wobec jego metod. Film kończy się nie rundą honorową, ale znakiem zapytania. Kto przejmie pałeczkę, gdy Hersha zabraknie? Czy w epoce korporacyjnej konsolidacji i algorytmicznych kanałów informacyjnych jest jeszcze miejsce dla samotnego wilka, gotowego spędzić miesiące na tropieniu śladu, który może prowadzić donikąd?

Globalne implikacje amerykańskiej bezkarności

Choć Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy jest głęboko zakorzenione w specyfice historii amerykańskiej, jego rezonans jest globalny. Film portretuje Stany Zjednoczone jako imperialną potęgę, której wewnętrzne „cykle bezkarności” mają niszczycielskie konsekwencje dla reszty świata. Od wiosek Wietnamu po rurociągi Morza Bałtyckiego, dokument mapuje ślad amerykańskiej potęgi i milczenie, które często następuje po jej użyciu.

Premiera filmu na globalnej platformie streamingowej gwarantuje, że ta krytyka zostanie usłyszana w ponad 190 krajach. Jest to znaczące, ponieważ pozwala międzynarodowej publiczności być świadkiem wewnętrznej krytyki amerykańskiej potęgi dokonanej przez amerykańskich filmowców. Rzuca wyzwanie monolitycznej narracji o dobroci USA, często projektowanej za granicę, oferując w zamian zniuansowany, bolesny obraz narodu zmagającego się z własnym sumieniem.

Przyszłość formy

Dla Laury Poitras Zatajone stanowi kontynuację jej trwającego całą karierę projektu dokumentowania nadużyć świata po 11 września. Kierując obiektyw na Hersha, uznaje dług wdzięczności wobec pokolenia dziennikarzy, którzy utorowali drogę dla jej własnej pracy. Film sugeruje, że pochodnia została przekazana nie tylko innym dziennikarzom, ale dokumentalistom, którzy coraz częściej wypełniają pustkę pozostawioną przez upadek tradycyjnego dziennikarstwa śledczego.

„Maszyneria” filmu – jego montaż, dźwięk, badania archiwalne – demonstruje, że forma dokumentalna sama w sobie stała się głównym narzędziem mówienia prawdy. W miarę jak gazety się kurczą, a budżety są cięte, filmy takie jak ten zapewniają czas, zasoby i platformę niezbędną do opowiadania złożonych, trudnych historii. To przypomnienie, że w walce o historię kamera jest bronią równie potężną jak pióro.

Wezwanie do bycia świadkiem

Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy to film wymagający. Prosi widzów, by zasiedli z niewygodnymi prawdami, by byli świadkami przerażających konsekwencji działań swojego rządu i by kwestionowali narracje, którymi karmią ich media głównego nurtu. To film, który odmawia oferowania łatwych odpowiedzi czy pocieszających rozwiązań. Zamiast tego oferuje przykład Seymoura Hersha: człowieka, który mimo swoich wad i błędów, nigdy nie przestał kopać.

Gdy pojawiają się napisy końcowe, widz pozostaje z obrazem biura-maszyny czasu, stosów papieru i starego człowieka wciąż przy telefonie, wciąż goniącego za historią. To potężny, trwały obraz oporu. W świecie, w którym prawda jest nieustannie oblężona, dokument ten twierdzi, że jedynym sposobem na walkę jest nigdy nie przestawać zadawać pytań, nigdy nie ufać oficjalnej wersji i zawsze, ale to zawsze, podążać za pieniędzmi.

Dla tych, którzy są gotowi zejść do tej króliczej nory tajemnic i kłamstw, Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy jest dostępny dla widzów na całym świecie na platformie Netflix od dzisiaj.

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.

```