Filmy

Netflix daje „Blue Eye Samurai” to, co w animacji streamingowej najrzadsze: zaplanowane zakończenie

Jun Satō

Półka z animacją dla dorosłych w Netfliksie usłana jest niedokończonymi historiami — ambitnymi, drogimi serialami ucinanymi po sezonie czy dwóch, których wątki zawisają w próżni, gdy tylko algorytm straci zainteresowanie. Na tym tle najnowsze wieści o Blue Eye Samurai robią wrażenie w ciszy: platforma nie tylko kontynuuje swój najbardziej utytułowany animowany dramat, ale daje mu coś, czego ten format prawie nigdy nie dostaje — zaprojektowane, ogłoszone zakończenie.

Jak pierwszy podał Deadline, Netflix odnowił serial na trzeci i ostatni sezon, a finałową odsłonę kręci równolegle z już ukończonym sezonem drugim. Twórcy Michael Green i Amber Noizumi będą mogli doprowadzić zemstę Mizu do końca na własnych warunkach, zamiast patrzeć, jak urywa się w pół zamachu — rzadkość w branżowym zakątku, gdzie nawet hity traktuje się jak produkt jednorazowego użytku.

Ten wyraz zaufania jest zasłużony. Blue Eye Samurai zadebiutował jako jeden z najchętniej nagradzanych tytułów w animacji Netfliksa, zdobywając nagrodę Primetime Emmy za wybitny program animowany i garść Annie Awards, z Mayą Erskine w roli głosowej Mizu — mieszanej rasy, niebieskookiej szermierki torującej sobie drogę zemsty przez Japonię epoki Edo. Green, lepiej znany jako scenarzysta filmów aktorskich, takich jak Logan i Blade Runner 2049, wraz z Noizumi zbudowali serial o wizualnym budżecie i dorosłych ambicjach prestiżowego dramatu, a firma wreszcie traktuje go jak jeden z nich.

Strukturalnym sygnałem jest produkcja tandemowa. Kręcąc sezony 2 i 3 razem — podobno oba są w przygotowaniu równolegle od ponad roku — Netflix skraca zabójcze terminy realizacji animacji i zatrzymuje obsadę oraz ekipę na cały łuk fabularny. To logika, którą studia rezerwują dla zamykającej trylogii: zobowiązać się do całego zakończenia z góry i pozwolić historii narastać w kierunku ustalonego horyzontu, zamiast lawirować sezon po sezonie. Ten ruch umieszcza Blue Eye Samurai w małym klubie animacji Netfliksa, której pozwolono zakończyć się zgodnie z planem, a nie przez anulowanie — obok Arcane, które zamknęło swoją historię po dwóch sezonach.

Sezon 2 trafi na platformę w styczniu 2027 roku, licząc sześć odcinków, a produkcja jest już zakończona; zwiastun zaprezentowany na Anime NYC otwiera burzliwa podróż morska, zasugerowana na końcu sezonu 1 — Mizu ciągnie pojmanego Abijaha Fowlera do Europy, zanim akcja przenosi się na zadymione ulice Londynu. Finałowy sezon zaplanowano na 2028 rok.

Dla biblioteki znanej raczej z wyciągania wtyczki, Netflix narysował Mizu mapę z zaznaczonym końcem — i dał jej sezony, by do niego dotarła.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.