Aktorzy

Bob Odenkirk, scenarzysta komediowy, który po pięćdziesiątce nauczył się walczyć

Pisał dla Chrisa Farleya i Davida Crossa. Saulem Goodmanem został po czterdziestce. Bić się nauczył po pięćdziesiątce. W wieku 63 lat, kiedy Normal trafia właśnie do PVOD, a w plecaku ma nominację do Tony, redaktor komedii, który stał się aktorem dramatycznym, a potem gwiazdą kina akcji, wciąż się nie zatrzymuje.
Penelope H. Fritz
Bob Odenkirk
Bob Odenkirk
Photo via The Movie Database (TMDB)
Urodzony22 października 1962
Berwyn, Illinois, United States
ZawódAktor i scenarzysta komediowy
Znany zNikt, Iniemamocni 2, Małe kobietki
NagrodyEmmy · Critics' Choice · SAG Award · Tony Award

Aktor, którego widać w Normal — szeryf, który nieudany napad na bank w miasteczku w Minnesocie czyta jak zadanie logiczne — to ten sam człowiek, który dawno temu wystukał na maszynie monolog Matta Foleya w nadziei, że Chris Farley się zgodzi go zagrać. Między tymi dwiema scenami leży kariera, która mniej przypomina drogę, a bardziej ciąg nieplanowanych wyjść. Bob Odenkirk zostawił pokój scenarzystów dla kamery, zostawił komedię dla prestiżowego dramatu, zostawił dramat dla kina akcji, a na planie w Nowym Meksyku był o włos od tego, by wyjść zupełnie. Wciąż znajdował drzwi, których nikt inny nie zaznaczył.

Urodzony w Berwyn w stanie Illinois, w rodzinie drukarza z siedmiorgiem dzieci, Odenkirk dorasta z chęcią ucieczki z chicagowskich przedmieść do pokoju scenarzystów: najpierw orbita The Second City, później posada autora w Saturday Night Live, gdzie w wieku 24 lat uczy się zapisywać głosy, które nie brzmią jak jego własny. Przewija się przez Southern Illinois University w Carbondale, dwukrotnie porzuca studia i trafia do zespołu Lorne’a Michaelsa, ponieważ ręczy za niego Robert Smigel. Najlepiej zapamiętany tekst z tamtych lat pisze dla kogoś innego: monolog Matta Foleya, mówcy motywacyjnego, który mieszka w vanie nad rzeką, a który Chris Farley zamienia w skecz, którego publiczność nie potrafi przestać cytować. Wzór już widać. Odenkirk pisze nośniki dla innych komików lepiej niż dla siebie.

Łuk pęka w dwóch falach. Pierwsza to Mr. Show with Bob and David, który buduje z Davidem Crossem w HBO między 1995 a 1998 rokiem — cztery sezony skeczów, których prawie nikt nie ogląda na żywo, a które każdy, kto się dziś liczy w amerykańskiej komedii, cytuje jako dokument założycielski. Tim i Eric, David Wain, Derek Waters i znaczna część absurdalnej komedii kolejnych dwóch dekad przechodzą przez Mr. Show. Ma trzydzieści trzy lata, kiedy serial się kończy, i na drugą stronę nie czeka żadna główna rola. Spędza dekadę za kamerą jako reżyser, producent i mentor — objazd, który większość czynnych komików uznałaby za zakończenie kariery.

Druga fala przychodzi przez jeden gościnny występ. Vince Gilligan i Peter Gould obsadzają go w drugim sezonie Breaking Bad jako Saula Goodmana, postać napisaną na trzy odcinki, która kończy obejmując cały serial, bo Odenkirk robi z niego — prawnika z chicagowskiego pasażu, który mówi jak spot reklamowy — coś, czego pokój scenarzystów sobie nie wyobraził. Saul dostaje spin-off. Better Call Saul biegnie sześć sezonów w AMC między 2015 a 2022 i daje Odenkirkowi rolę, jaką niewielu czynnych aktorów ogląda: niesienie tej samej postaci przez pięć wersji siebie — Jimmy’ego McGilla, dobrodusznego brata; Saula Goodmana, prawnika w jaskrawych garniturach; Gene’a Takovica, kierownika Cinnabonu, który chowa się w Omaha. Sześć nominacji do Emmy dla najlepszego aktora dramatycznego. Zero statuetek. Serial zamyka się z rekordem wszech czasów w przegranych w Emmy, drobnostką, którą dziś czyta się raczej jako krytyczne potwierdzenie niż jako porażkę.

Kanonizacja Better Call Saul przesłoniła to, co Odenkirk faktycznie robi na ekranie, a to nie jest praca Bryana Cranstona i nigdy nie miała nią być. Walter White Cranstona to jedna wyraźna linia opadająca w dół; Saul Odenkirka to pięciu różnych mężczyzn w jednym ciele, które nigdy nie wie, którym ma być za chwilę. Gra jest bliższa aktorowi charakterystycznemu niż amantowi — ta sama suma tików i drobnych gestów, której Odenkirk uczył się, pisząc dla innych komików w latach dziewięćdziesiątych, teraz zastosowana wobec jednego człowieka przez trzynaście lat telewizji. Przegrane w Emmy nie są niedoczytaniem pracy; praca została zrozumiana. To problem kategorii. Nagroda dla aktora pierwszoplanowego nagradza architekturę roli. Saul Goodman nie ma architektury. Ma pogodę.

Bob Odenkirk
Bob Odenkirk. Photo: Gage Skidmore from Peoria, AZ, United States of America / CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons (source)

Zanim Saul się skończył, Odenkirk już znów się obracał. Czwarta władza tu nie pasuje — chodzi o Nobody, film Ilji Naishullera ze scenariuszem Dereka Kolstada, twórcy Johna Wicka, który stawia go jako Hutcha Mansella, ojca rodziny z przedmieścia z zakopaną przeszłością państwowej przemocy. Odenkirk spędza dwa lata na treningu walki, by go fizycznie udźwignąć. Gra rolę w wieku pięćdziesięciu ośmiu lat. 27 lipca 2021, podczas dokrętek do ostatniego sezonu Better Call Saul w Albuquerque, jego serce zatrzymuje się na planie. Rhea Seehorn i Patrick Fabian wzywają pomoc; defibrylator przywraca go do życia. O rekonwalescencji mówi jak o prezencie i od tego czasu nie przestał pracować. Lucky Hank, jego akademicka komedia dla AMC na podstawie Straight Man Richarda Russo, ciągnie się przez jeden sezon w 2023 roku. Występ jako wuj Lee w The Bear przynosi mu nominację do Emmy. W 2025 debiutuje na Broadwayu jako Shelly Levene we wznowieniu Glengarry Glen Ross i otrzymuje nominację do Tony dla najlepszego aktora w sztuce. Nikt 2 w reżyserii Timo Tjahjanto wchodzi w sierpniu tego samego roku. Normal, film Bena Wheatleya, do którego współpisze historię z Derekiem Kolstadem — thriller akcji w tonie Fargo w fikcyjnym miasteczku w Minnesocie, u boku Henry’ego Winklera i Leny Headey — startuje w kinach 17 kwietnia i trafia na PVOD 19 maja 2026.

Od 1997 roku jest mężem Naomi Yomtov. Mają dwoje dzieci, Nate’a i Erin. Jego młodszy brat, Bill Odenkirk, od prawie dwóch dekad pisze dla Simpsonów i Futuramy. Odenkirk otwarcie mówił o zawale w trakcie kampanii promującej Normal: powrót opisuje mniej jako doświadczenie duchowe, a bardziej jako kwestię praktyczną — dostał dodatkowy czas i postanowił, na co go wydać.

YouTube video

Trzeci Nikt jest w rozwoju z pokojem scenariuszowym franczyzy. Pobyt na Broadwayu ujawnił instynkt sceniczny, którego nikt mu nie przypisywał. Znów zaczyna mówić o reżyserii — to, co robił po trzydziestce, zanim zadzwonił Vince Gilligan. Kariera wciąż nie ma architektury. Ma pogodę. Następny sezon już jest w ruchu.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.