Sport

Katar – Szwajcaria 1-1: Szwajcarzy dominowali i zmarnowali, a Khoukhi uratował punkt w 90+4

Jack T. Taylor

Boualem Khoukhi ma trzydzieści pięć lat, jest kapitanem, którego nazwiska poza Zatoką niemal nikt nie musiał się uczyć, i przez dziewięćdziesiąt trzy minuty na San Francisco Bay Area Stadium był pasażerem w cudzym meczu. Potem, w czwartej minucie doliczonego czasu, wzbił się w górę. Dośrodkowanie z lewej, szwajcarska obrona zastygła i patrzyła, a Khoukhi czysto uderzył głową w okienko. Jedna główka. Remis 1-1, którego Szwajcaria nie miała prawa stracić. Była to jedyna rzecz, którą Katar zrobił dobrze przez cały wieczór — i wystarczyła.

Wcześniejsza godzina była lekcją, a prowadziła ją Szwajcaria. Drużyna Murata Yakina przechodziła przez Katar, kiedy chciała: Granit Xhaka narzucał rytm z głębi pola, a Manuel Akanji wychodził z obrony, rozpoczynając akcję za akcją. Dan Ndoye powinien był rozstrzygnąć rywalizację, zanim się zaczęła — zmarnował dwie czyste sytuacje w pierwszych dziesięciu minutach. Do końcowego gwizdka Szwajcaria nazbierała wskaźnik oczekiwanych goli powyżej dwóch, a Katar nie dobił nawet do połowy okazji. Różnica między tymi zespołami nie była kwestią opinii. Była rachunkiem.

YouTube video

Gol, który miał zamknąć temat, padł z jedenastu metrów. Mahmoud Abunada, już ukarany żółtą kartką za to nerwowe bramkarstwo, które na koniec pogrąża całą defensywę, wyszedł nieskładnie i staranował Remo Freulera; gdy wideoweryfikacja odrzuciła spalonego w rozegraniu, Breel Embolo wepchnął karnego nisko przy słupku ze spokojem człowieka pewnego, że wieczór należy do niego. Siedemnasta minuta. Jedynym sporem zdawał się rozmiar wygranej.

Katar nie był całkiem nieszkodliwy — Edmilson Junior wykorzystał rzadki błąd Akanjiego i zmusił Gregora Kobela do jedynej interwencji, jaką bramkarz miał wykonać przez długi czas — ale ten przebłysk tylko podkreślił dysproporcję. To, co Szwajcaria zrobiła z kolejnych siedemdziesięciu trzech minut, Yakin będzie odtwarzał w samolocie. Rubén Vargas wymusił na Abunadzie obronę, do której nigdy nie powinno było dojść. Embolo, znów znaleziony ruchem, za którym Katar nie nadążał, posłał piłkę o centymetry obok. Zespół, który tak panuje nad meczem i strzela tylko raz, nie ma pecha. Jest niefrasobliwy. A mistrzostwa świata nie wybaczają niefrasobliwości.

Julen Lopetegui wyczuł zagrożenie, zanim pokazała je tablica. W debiucie mundialowym jako selekcjoner — osiem lat po zwolnieniu w przeddzień turnieju, które od tamtej pory go ściga — patrzył, jak jego drużyna jest zamknięta przez godzinę, i podarł plan. Potrójna zmiana w sześćdziesiątej minucie przebudowała katarski pressing i odcięła Szwajcarom spacery przez środek. Nie było to piękne ani trwałe, ale kupiło jedyne minuty, które ostatecznie się liczyły.

YouTube video

Yakin też sięgnął po świeże nogi — Zeki Amdouni za Vargasa, Ardon Jashari do silnika gry — tyle że jego zmiany goniły drugiego gola, na którego pierwsza godzina zasłużyła, a zespół go roztrwonił. Im dłużej trzymało się 1-0, tym cięższe robiło się powietrze. Szwajcaria utrzymywała piłkę, ani razu już naprawdę nie grożąc dobiciem, a spotkanie, które wydawało się rozstrzygnięte w dwudziestej minucie, po cichu stało się najbardziej kruchą z przewag: taką, której do upadku wystarczy jedno potknięcie.

Reszty żaden trener nie narysuje na tablicy. To ten sam Katar, który trzy lata temu opuścił własny mundial z trzema porażkami w trzech meczach, pierwszy gospodarz odpadający już po dwóch kolejkach — upokorzenie, które ocaleni noszą jak metkę. Drużyna zbudowana na tej pamięci miała każdy pretekst, by się rozsypać po straconym golu i pod gradem sytuacji. Zamiast tego broniła własnego pola karnego, jakby wynik był sprawą honoru, a gdy Ahmed Alaaeldin dograł dośrodkowanie w ostatniej sekundzie, Khoukhi zaatakował piłkę jak ktoś, kto spłaca stary dług.

To właśnie ta odmowa poddania się naprawdę rozstrzygnęła wieczór i dlatego ten sam punkt czyta się tak różnie z każdej ławki. Dla Kataru to fundament: dowód, że pokolenie z 2022 roku to nie ta drużyna, która zjawiła się w Ameryce Północnej. Dla Szwajcarii to ostrzeżenie spisane własną ręką. Zespół Yakina jest wyraźnie dość dobry, by prowadzić mundialowy mecz od pierwszego do ostatniego gwizdka. Czy jest dość bezwzględny, by taki mecz wygrać, to teraz otwarte pytanie grupy B. I to Katar — akurat Katar, w wieczór, w którym został rozjechany — zmusił wszystkich, by je zadali.

Mistrzostwa Świata 2026 · San Francisco Bay Area Stadium
BOUALEM KHOUKHI 90'+4'
EMBOLO 17'
Qatar · 4-2-3-14-3-3 · Switzerland
1MAHMOUD ABUNADA
2PEDRO MIGUEL
4ISSA LAYE
5JASSEM GABER
13AYOUB ALOUI
14HOMAM AHMED
16BOUALEM KHOUKHI ★
23A. MADIBO
8EDMILSON JUNIOR
11AFIF
15YUSUF ABDURISAG
1KOBEL
4ELVEDI
5AKANJI
13RODRIGUEZ
6ZAKARIA
8FREULER
10XHAKA ★
20Michel AEBISCHER
7EMBOLO
11NDOYE
17VARGAS

Przebieg meczu

🟨 MAHMOUD ABUNADA
13'
17'
EMBOLO ⚽
🟨 JASSEM GABER
23'
42'
ZAKARIA 🟨
🔁 AHMED FATHY ↔ AYOUB ALOUI
60'
🔁 KARIM BOUDIAF ↔ JASSEM GABER
60'
🔁 AHMED ALAAELDIN ↔ YUSUF ABDURISAG
60'
65'
Johan MANZAMBI ↔ Dan NDOYE 🔁
65'
Fabian RIEDER ↔ Michel AEBISCHER 🔁
🔁 MOHAMED MANAI ↔ ASSIM MADIBO
78'
79'
Zeki AMDOUNI ↔ Ruben VARGAS 🔁
🔁 HASSAN ALHAYDOS ↔ EDMILSON JUNIOR
88'
89'
Miro MUHEIM ↔ Ricardo RODRIGUEZ 🔁
89'
Ardon JASHARI ↔ Remo FREULER 🔁
⚽ BOUALEM KHOUKHI
90'+4'

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.