Filmy

Rekrut wraca na 9. sezon, a jego spin-off powiela pomysł, który ABC już raz skasowało

Liv Altman

Nie było specjalnych wątpliwości co do tego, że „The Rookie” powróci. Procedural, który nieustannie odnajduje drugie życie w streamingu i jest cytowany na platformach społecznościowych, to dokładnie taki serial, który sieć telewizyjna odnawia bez potrzeby drugiego spotkania. Jednak bardziej wymowna decyzja kryje się tuż obok wznowienia — chodzi o to, jak rozwijać hit, który nie zamierza się zestarzeć.

Odpowiedzią ABC jest spin-off zatytułowany „The Rookie: North”, a jego logline powinien brzmieć znajomo dla każdego, kto śledzi tę franczyzę. Starszy nowicjusz, który zostaje zepchnięty w stronę policji po tym, jak przemoc wywraca jego zwyczajne życie do góry nogami, melduje się do służby jako najmniej prawdopodobny rekrut w pokoju. Ten pilot już oglądaliśmy.

Nazywał się „The Rookie: Feds”. Niecy Nash-Betts wcieliła się w Simone Clark, reklamowaną bez ironii jako najstarszą rekrutkę w Akademii FBI — szkolną doradczynię, która realizuje późne marzenie z odznaką w ręku. Było ciepło, było oglądalne, a ABC anulowało serial po jednym sezonie. Powody były częściowo losowe; ogólnobranżowy przestój w tamtym roku pokrzyżował wszystkim plany. Ale widownia na żywo nigdy nie pojawiła się w liczbach, które utrzymują spin-off przy życiu.

„North” wskrzesza ten sam schemat. Jay Ellis gra Alexa Hollanda, mężczyznę, który dołącza do departamentu w stanie Waszyngton po tym, jak włamanie do domu wywraca jego życie do góry nogami — znów najstarszy rekrut, zaczynający od nowa. Ellis jest więcej niż kompetentnym leadem, a nadmorsko-leśne scenerie serialu nadają mu fakturę, której macierzysty Los Angeles nie jest w stanie dorównać. A jednak założenie to franczyza sięgająca do szuflady, którą już opróżniła, stawiając na to, że pomysł zawiódł za pierwszym razem z powodów niemających z nim nic wspólnego.

To, co czyni to wznowienie naprawdę interesującym, dzieje się w głównym serialu, a nie w spin-offie. Showrunner Alexi Hawley otwarcie mówił o kierowaniu serii z dala od zamkniętego, tygodniowego rytmu spraw, na którym została zbudowana, w stronę dłuższych, serializowanych wątków — jego skrót dla Deadline, pamiętnie, brzmiał: „zrobić z tego coś w stylu 'Grey’s Anatomy’”. To jest prawdziwa odpowiedź na pytanie, przed którym prędzej czy później staje każdy starzejący się procedural: czy może znaleźć nowe terytorium narracyjne, czy wciąż powtarzać tę samą kontrolę drogową. Nowy sezon zaczyna się od finału, który pozostawił dwie z najbardziej lubianych postaci w prawdziwym niebezpieczeństwie — dokładnie taki wątek, za który serializowana wersja istnieje, by go pociągnąć.

Warto zachować trzeźwość wobec sygnałów kondycji serialu, na które wszyscy się powołują. Owszem, „The Rookie” był jednym z najchętniej oglądanych tytułów na swojej platformie streamingowej i dobrze sobie radzi w sieci; owszem, wciąż plasuje się w czołówce scenariuszy ABC wśród młodszych widzów. Ale te wskaźniki mierzą raczej odkrywanie i pośmiertne życie — sposób, w jaki publiczność znajduje i na nowo odkrywa serial na pocieszenie — niż widownię na żywo, która historycznie decydowała o tym, czy spin-off ABC doczeka się drugiego roku. „Feds” również odbiło się w odroczonym oglądaniu. Nie uratowało to serialu.

Logistyka wskazuje na początek 2027 roku jako termin emisji obu serii, które wystartują na tyle blisko siebie, by wymieniać się postaciami i rozpędem, a produkcja dziewiątego sezonu już trwa. Nathan Fillion powraca jako John Nolan w towarzystwie całej obsady — Melissy O’Neil, Erica Wintera, Mekii Cox, Alyssy Diaz, Richarda T. Jonesa — a Hawley nadzoruje oba seriale, więc dwa „The Rookie” przynajmniej będą mówić tym samym językiem.

Franczyza po cichu stała się areną dwóch eksperymentów naraz: flagowego serialu gotowego zaryzykować własną formułę oraz spin-offu, który zakłada, że anulowany pomysł potrzebował tylko drugiej wersji. Tylko jeden z nich jest faktycznie nowy.

Obsada

Zdjęcia: The Movie Database (TMDB)

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.