Aktorzy

James Stewart, aktor, który pozwolił zwykłemu człowiekowi się rozpaść

Penelope H. Fritz

Przeciągany głos jest alibi. Pokolenia skróciły Jamesa Stewarta do przyzwoitego, niezdecydowanego, lekko nieśmiałego Amerykanina — tego, który staje na środku Senatu i odmawia ponownego zajęcia miejsca. Skrót zasłania resztę jego dorobku, który prawie zawsze mówi o tym samym mężczyźnie rozpadającym się od środka. Senator, który nie zamilknie, jest też mężem, który krzyczy na dzieci, zanim zacznie szukać mostu w To wspaniałe życie. Jest fotografem niezdolnym oderwać oczu od okna sąsiada. Jest emerytowanym detektywem wspinającym się na dzwonnicę za martwą kobietą. Stewart przez cztery dekady cicho dowodził, że przyzwoitość jest warunkiem strukturalnym, a nie temperamentem, i że ta sama postawa może być wypełniona gniewem, winą, zawrotem głowy lub obsesją bez zmiany rejestru i bez ostrzeżenia.

Wychował się w Indiana w Pensylwanii, jako syn właściciela sklepu z artykułami żelaznymi, który w końcu postawi Oscara syna na półce nad sklepowymi szufladami. Potem były Princeton, architektura i sezon w letniej trupie Joshui Logana University Players na Cape Cod, gdzie Henry Fonda został przyjacielem na całe życie. MGM podpisała z nim kontrakt w 1935 roku na rekomendację starzejącej się Heddy Hopper i przez trzy lata pozostawał drugoplanowym aktorem o niewłaściwym dla ówczesnego rejestru heroicznego głosie: zbyt cienkim, zbyt wahającym, zbyt widocznie myślącym.

Aktor, który wyszedł z rąk Franka Capry, nie był gwiazdą dopasowaną do formatu. Był nowym formatem. Cieszmy się życiem, w 1938 roku, dowiódł, że wahanie może udźwignąć rolę pierwszoplanową; Pan Smith jedzie do Waszyngtonu, rok później, zmienił to w mit narodowy i przyniósł pierwszą nominację do Oscara. Filadelfijska opowieść dała mu statuetkę w 1940 roku za niewłaściwy film — Stewart do końca życia twierdził, że głosował na Henry’ego Fondę za Grona gniewu. Złożył nagrodę w sklepie ojca i kilka tygodni później, krótko po ceremonii, stał się pierwszą wielką gwiazdą Hollywood, która zgłosiła się do armii Stanów Zjednoczonych. Wykonał dwadzieścia bojowych lotów nad Niemcami jako pilot dowodzący bombowcem B-24 Liberator w 445. Grupie Bombowej. Wojna na koniec nie wyprodukowała komunikatu prasowego. Wrócił, nie mówił o tym, co widział, i ponownie zjawił się na planach szczuplejszy, bez widocznej złości, z lekko zmienionym rytmem.

Pierwszym filmem powojennym było To wspaniałe życie, w 1946 roku, który przyniósł RKO straty i został grzecznie odprawiony przez New York Timesa. Wygaśnięcie praw autorskich w latach siedemdziesiątych i bezpłatne emisje PBS zamieniły go w bożonarodzeniowy film, którego studia nie potrafiły sprzedać — rehabilitacja, która niemal zakrywa to, co w filmie się rzeczywiście znajduje. George Bailey z trzeciego aktu, zrywający świąteczny wieniec z poręczy i pytający córkę, dlaczego ćwiczy w kółko tę samą gamę, jest pierwszym podtrzymanym portretem bohatera Stewarta naprawdę wyrzuconego z toru. Późna kanonizacja zwykła archiwizować tę scenę jako ciemną przeprawę przed pojednawczym finałem. W rzeczywistości leży znacznie bliżej reszty jego powojennej pracy niż kolędy, która ją otacza.

Cykl Anthony’ego Manna — Winchester ’73, Bend of the River, The Naked Spur, The Far Country, Człowiek z Laramie, wszystko w pięć lat — to ta część dorobku, którą legenda zwykłego człowieka chętnie pomija. Mann wsadził go na konia w pościgu za mężczyznami, którzy go skrzywdzili, i dał mu obsesyjną, niemal brzydką żałobę. Filmy Hitchcocka zamknęły argument. Okno na podwórze jest o nieodwracaniu wzroku. Człowiek, który wiedział za dużo w wersji z 1956 roku jest o lekarzu rozpadającym się w czasie rzeczywistym, podczas gdy udaje, że trzyma porządek. A Zawrót głowy, wybór późnego kanonu krytycznego na największy film wszech czasów, to wykonanie Stewarta zorganizowane w całości wokół upadku woli. Cykl Manna i cykl Hitchcocka są zazwyczaj chwalone osobno, tak jakby aktor miał tryb western i tryb suspensowy. To jeden i ten sam projekt: przyzwoity Amerykanin klasy średniej przechylający się, powoli, w stronę tego, czym publiczna wersja gwarantowała, że nigdy się nie stanie.

Anatomia morderstwa, w 1959 roku, dała mu salę sądową i innego rodzaju upadek — prowincjonalnego prawnika dostatecznie biegłego w jazzie i amoralności, by bronić klienta, w którego wątpią zarówno on, jak i widz. Lata sześćdziesiąte pociągnęły go w stronę westernu elegijnego, w tym Człowieka, który zabił Liberty Valance’a Johna Forda, w którym siedząc naprzeciwko Johna Wayne’a, pozwolił ekranowi przyznać, że legenda i człowiek nie są już w tym samym pokoju. W latach siedemdziesiątych częściowo się wycofał, do lat dziewięćdziesiątych przyjmował okazjonalne role głosowe — ostatnim występem był wilk w Amerykańskiej opowieści 2: Fievel na Dzikim Zachodzie — i zebrał długą serię honorów: AFI Life Achievement, Kennedy Center, honorowy Oscar, Prezydencki Medal Wolności. Gloria, jego żona przez czterdzieści pięć lat, zmarła na raka płuc w 1994 roku. Później mało pokazywał się publicznie. Zmarł w domu w Beverly Hills 2 lipca 1997 roku, na zatrzymanie akcji serca po zatorze płucnym.

Fathom Entertainment przywraca To wspaniałe życie do amerykańskich kin w grudniu 2026 roku z okazji osiemdziesiątej rocznicy, a w listopadzie tego samego roku premierę ma nowa biograficzna produkcja Jimmy, w reżyserii Aarona Burnsa, z KJ Apą w roli Stewarta. Oba prawdopodobnie wzmocnią tę wersję Stewarta, którą on sam komplikował przez pięćdziesiąt lat — wersję kończącą się na zaśnieżonym moście, a nie tę, która zaczyna się w westernach Manna i kończy w dzwonnicy. Dorobek jest ciekawszy od legendy. Legenda ma fory.

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.