Technologia

Najlepsze kamery do monitoringu domu w 2026 roku: najpierw sprawdź abonament, potem megapiksele

Adrian Kessler
Dodaj nas w Google

Każdy poważny poradnik zakupowy o domowych kamerach do monitoringu zaczyna się dziś od przechwałek na temat skali testów — dziesiątek kamer i upozorowanych włamań nagrywanych przez obiektywy — a kończy rankingiem sprzętu. Wystarczy jednak porównać te zestawienia, by w drobnym druku pod opisem każdego produktu dostrzec powtarzający się, mniej oczywisty motyw. Sama kamera to tania część całego przedsięwzięcia. W praktyce kupujesz usługę: cykliczną opłatę, od której zależy, czy nagrania w ogóle będą dostępne, oraz przesył wideo z twoich drzwi wejściowych do chmury firmy.

To właśnie tę kwestię warto rozstrzygnąć przed pytaniem, które stawiają nagłówki. To, która kamera najlepiej widzi w nocy, ma mniejsze znaczenie niż wysokość rachunku i to, czy chcesz przez cały okres, gdy urządzenie będzie przykręcone do ściany, godzić się na taki przepływ danych. Testerzy są w większości zgodni co do sprzętu. Różnią się ocenami wszystkiego, co dzieje się po zarejestrowaniu obrazu.

Zacznijmy od marki, po którą sięga najwięcej osób. Security.org, którego zespół twierdzi, że przetestował ponad 100 kamer podczas przeszło 250 symulowanych włamań, wymienia Ring w cenie od 49,99 dolara i umieszcza markę w pierwszej trójce rankingu. Własne zestawienie planów Ring jest bardziej dosadne: bezpłatny pakiet zapewnia podgląd na żywo i alerty, ale nie przechowuje nagrań, a zapisywanie klipów wykrytego ruchu kosztuje od 4,99 dolara miesięcznie. W ciągu trzech lat podstawowy plan pochłonie około 180 dolarów — ponad trzykrotnie więcej niż koszt najtańszej kamery. SimpliSafe, zwycięzca ogólnego rankingu Security.org, oferuje sprzęt w cenie od 149,99 dolara, a plany zaczynają się od 22,99 dolara miesięcznie; promowana przez firmę funkcja Intruder Intervention jest dostępna w pakiecie za 32,99 dolara. W kamerach Nest od Google rozpoznawanie twarzy wymaga wykupienia Google Home Premium za 10 dolarów miesięcznie.

Consumer Reports zwraca uwagę na aspekt, który umyka rankingom. Laboratorium ocenia kamery według 70 kryteriów dotyczących praktyk w zakresie prywatności i bezpieczeństwa danych, przyznając osobne noty w obu kategoriach. Bezpieczeństwo danych oznacza, czy firma chroni nagrania przed dostępem osób z zewnątrz. Prywatność danych dotyczy tego, co sama firma z nimi robi. Arlo Go 2 otrzymuje „znakomite” oceny za pierwszą kategorię, ale wypada „słabo” w drugiej. TP-Link Tapo C325WB i Blink Wired Floodlight mają „poniżej przeciętnej” ocenę prywatności, mimo solidnych wyników w zakresie bezpieczeństwa, a Logitech Circle View Doorbell łączy doskonałe zabezpieczenia z prywatnością, którą CR określa jako „niezbyt dobrą”. Jedna gwiazdkowa ocena nie jest w stanie odpowiedzieć na oba pytania.

Obiektyw rejestruje również osoby, które nie wyraziły na to zgody. Funkcja Familiar Faces w Ring, wprowadzona w grudniu 2025 roku, pozwala właścicielom oznaczać regularnych gości, by dzwonek do drzwi mógł witać ich po imieniu. Zgody udziela właściciel urządzenia. Jak informował TechCrunch w czerwcu, w pozwie zbiorowym złożonym w Seattle podniesiono, że kurier, sąsiad czy przypadkowy przechodzień nie mają takiego wyboru, gdy kamera ich skanuje. Amazon zapewnia, że dane dotyczące twarzy są szyfrowane, nigdy nikomu nieudostępniane, a wizerunki nierozpoznanych osób usuwane po 30 dniach. W 2023 roku Ring zapłacił też 5,8 miliona dolarów w ramach ugody dotyczącej skargi Federalnej Komisji Handlu w sprawie dostępu pracowników do nagrań klientów.

Alternatywa wcale nie jest niszowa. W poradniku CNET poświęconym kamerom działającym bez abonamentu najlepszym wyborem jest TP-Link Tapo C120, a plan określono jako „zupełnie zbędny”; modele Reolink, Aqara, eufy i Lorex z tego samego zestawienia zapisują nagrania na karcie pamięci lub lokalnym hubie. Consumer Reports wysoko ocenia bezpieczeństwo danych w Reolink E1 Pro, która oferuje bezpłatny zapis na karcie microSD i nie wymaga żadnego planu. Security.org podaje ceny od 34,99 dolara za eufy Indoor Cam C120 i od 29,98 dolara za kamerę Wyze — oba modele obsługują zapis na karcie i nie wiążą się z miesięczną opłatą. Lokalny zapis rozwiązuje problem abonamentu, ale niekoniecznie prywatności: CR ocenia prywatność danych w eufy Floodlight Camera E30 i Video Doorbell C31 jedynie jako „tak sobie”. Niektóre marki ograniczają też dostęp do funkcji, nawet jeśli nagrania pozostają w domu; CNET zauważa, że w Blink Outdoor 4 wykrywanie osób na zewnątrz wymaga wykupienia abonamentu.

Dla osób robiących zakupy tej jesieni konkretnym sprawdzianem będzie kalendarz promocji. eufy zapowiedziało ceny z okazji Fall Prime Week na 6 i 7 października: SoloCam S340 potanieje z 199,99 do 119,99 dolara, Video Doorbell E340 — ze 149,99 do 99,99 dolara, a zestaw eufyCam S4 z czterema kamerami — z 1399,99 do 999,99 dolara. Zestaw czterech kamer S340 jest już przeceniony z 1079,99 do 619,99 dolara, a oferta obowiązuje do 5 października. Firma reklamuje te urządzenia jako przetwarzające dane lokalnie i niewymagające miesięcznego abonamentu. Zanim zapełnisz koszyk, warto jednak zestawić tę deklarację z niezależnymi ocenami prywatności.

Rabat na kamerę wymagającą abonamentu działa tylko przy jednej transakcji. Opłata wraca co miesiąc — tak długo, jak chcesz wiedzieć, kto stał pod twoimi drzwiami.

Tagi: , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.