Programy telewizyjne

Chad Powers wraca na Disney+ — w drugim sezonie drużyna zaczyna go rozszyfrowywać

Jun Satō

Russ Holliday rzucił jedną przechwyconą piłkę, która zakończyła jego karierę, a Chad Powers jest człowiekiem, którego zbudował, by przed nią uciec. Zhańbiony quarterback grany przez Glena Powella kryje się pod brzydkim mulletem, protezą szczęki i pożyczonym południowym akcentem, a przebranie trzyma się z jednego prostego powodu: nikt nie patrzy dwa razy na przeciętnego walk-ona. Pierwszy sezon pozwolił mu ujść mu to na sucho. Drugi zbudowany jest wokół momentu, w którym ucieczka przestaje działać.

YouTube video

Nowe odcinki dają kłamstwu termin ważności. Trener Jake Hudson, grany przez Steve’a Zahna, i Gerry, grany przez Coltona Ryana, zaczynają odczytywać zachowanie Chada jako zachowanie kogoś, kto coś ukrywa, a zwiastun przedstawia ich podejrzenia jako presję, a nie punkt kulminacyjny. Gag, który napędzał pierwszy sezon – nikt, kto w tajemnicy jest najlepszym graczem na boisku – teraz musi przetrwać ludzi, którzy są opłacani, by dostrzegać szczegóły.

Utrzymanie wszystkiego w ryzach spada na Ricky, graną przez Perry Mattfeld, jedyną osobę wtajemniczoną w sekret. Jest ona ścianą nośną całej konstrukcji – tą, która musi utrzymać Chada w pionie na tyle długo, by program borykającej się z trudnościami drużyny z Południowej Georgii mógł powalczyć o awans do College Football Playoff. Powell i jego współtwórca zamieniają sezon w maszynę z jednym ruchomym elementem pod presją, a ta presja jest komedią. Każda scena niesie teraz ciche pytanie: kto zaraz się domyśli?

Ta presja obnaża to, o czym serial tak naprawdę zawsze był – pod peruką. Przebranie nie jest żartem; jest przepustką. Jako Russ był arogancki i kruchy – tym utalentowanym graczem, który potrafi zniszczyć szatnię od środka. Jako Chad – skromny, podatny na coaching i nieco tępy – staje się kolegą z drużyny, jakim nigdy nie nauczył się być. Maska robi to, czego nie zdołało jego własne nazwisko, a serial nieustannie naciska na pytanie, którego uniknęłaby mniej wyszukana farsa: co człowiek jest winien ludziom, którzy kochają wersję jego samej, która nigdy nie była prawdziwa?

Powell gra kostium jako postać. Wygląd Chada jest zaprojektowany tak, by był nijaki, a ta nijakość jest występem – człowieka grającego przeciętność, co jest trudniejsze do zagrania niż heroizm i zabawniejsze, gdy szwy zaczynają pękać. Serial został stworzony przez Powella z Michaelem Waldronem, scenarzystą stojącym za „Loki” i „Doktorem Strange w multiwersum obłędu”, a sygnatura Waldrona widoczna jest w jego konstrukcji: wysokokoncepcyjny założenie grane z kamienną twarzą, szczerość umieszczona pod protezami, a nie obok nich.

W obsadzie kryje się drugi żart. Powell trafił tu po „Top Gun: Maverick”, „Tylko nie ty” i „Twisters” – serii filmów, która uczyniła go jedną z niewielu autentycznych nowych gwiazd filmowych, jakie Hollywood wyprodukowało w tej dekadzie – a on spędza serial zakopany pod lateksem, grając najbardziej anonimowego człowieka na boisku. Gwiazdor zaciera siebie, by zagrać człowieka zacierającego siebie. To posunięcie, które odczytuje się jako pewność siebie dopiero wtedy, gdy ma się sławę, którą można wydać, a Powell wydaje ją na najmniej efektowną twarz, jaką mógł zbudować.

Chad Powers był prawdziwym kostiumem, zanim stał się serialem. W segmencie ESPN Eli Manning włożył tę samą perukę i sztuczną szczękę, poszedł na otwarty nabór walk-onów do Penn State jako nieznany Chad Powers, i ten numer wypalił, bo przebranie pozwoliło dwukrotnemu zdobywcy Super Bowl stać się na jedno popołudnie nikim. Manningowie po cichu zbudowali biznes treściowy wokół biegłości w futbolu, a Omaha Productions Peytona przeskalowało ten instynkt w telewizję seryjną tutaj: weź rzeczywiste zrozumienie tego, jak naprawdę rozmawia się w szatni, i zawieś na tym farsę. Autentyczność szatni jest tym, co powstrzymuje absurdalny punkt wyjścia przed odfrunięciem.

Sceneria daje pomysłowi żywy cel. Futbol akademicki stał się biznesem nazwisk, rankingów rekrutacyjnych, portali transferowych i brandingu nastolatków jako aktywów, a „Chad Powers” wrzuca w to środek człowieka bez nazwiska i bez przeszłości. Sport, który opiera się na tożsamości, zostaje oszukany przez kogoś, kto swoją usunął. Serial nie moralizuje na ten temat; pozwala, by punkt wyjścia niósł argument, co jest pewniejszym komediowym instynktem.

Serial ląduje w wyraźnej linii rodowodowej i na wyrazistej półce. To platforma, która zbudowała swoją komediową reputację na „Ted Lasso”, a „Chad Powers” dzieli z tym serialem zakład: że sportowa komedia może być ciepła bez mięknięcia, że śmiech i uczucie pochodzą z tego samego mięśnia. Podczas gdy „Ted Lasso” eksportował przyzwoitość, ten importuje oszustwo, a tarcie między tymi dwoma silnikami jest bogatszym materiałem. „Eastbound & Down” zbudowało kiedyś cały serial na sportowcu zbyt urojeniowym, by odpuścić; „Chad Powers” pyta, czy człowiek może okłamać się drogą do stania się uczciwym.

To jest krawędź, którą sezon zostawia obnażoną. Drużyna pokochała Chada, a Chad nie istnieje. Kiedy maska w końcu opadnie – a pierwszy sezon już trzymał na niej rękę – ludzie, którzy w niego uwierzyli, będą musieli zdecydować, czy byli kochani, czy wykorzystani. Russ zbudował Chada, by zostać wybaczonym. Może się okazać, że przebranie zdobyło lojalność, której on nie ma jak odziedziczyć.

„Chad Powers” wraca w czwartek, 3 września, a wszystkie sześć odcinków drugiego sezonu pojawi się jednocześnie – na Hulu w Stanach Zjednoczonych oraz na Hulu na Disney+ w pozostałych regionach. Glen Powell i Michael Waldron są twórcami serialu, a Tony Yacenda, który wyreżyserował pilot, pozostaje za kamerą. Steve Zahn, Perry Mattfeld, Colton Ryan i Quentin Plair wracają u boku Powella – i u boku kłamstwa, które większość boiska prawie, choć nie do końca, widzi.

Obsada

Zdjęcia: The Movie Database (TMDB)

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.