Filmy

Minionki podbijają Hollywood i tracą wszystko w filmie Pierre’a Coffina

Molly Se-kyung

Illumination od lat pozwala minionkom sprzedawać wszystko, od pudełek płatków po letnie premiery, a teraz zbudowało film wokół dokładnie tego nawyku. Minionki i straszydła przedstawiają się jako fałszywa spowiedź: rzekomo prawdziwa opowieść o tym, jak małe żółte robotnice wkręciły się do Hollywood, zostały gwiazdami, straciły wszystko i przypadkiem wypuściły na miasto hordę potworów.

To autoportret i film prawie tego nie ukrywa. Studio, którego maskotki są bardziej rozpoznawalne niż większość jego reżyserów, nakręciło komedię, w której te maskotki przejmują branżę, a potem ją rozbijają. Czy czyta się to jako satyrę na nasycenie marką, czy jako rundę honorową samej marki, to pytanie, na którym wspiera się cały projekt, a zwiastun zostawia obie lektury otwarte.

YouTube video

Obsada głosowa jest tropem. Illumination wypełniło animowaną farsę aktorami, którzy rzadko spotykają się na jednym planie: Christoph Waltz jako Max, Jeff Bridges w podwójnej roli Franka i Elwooda, Allison Janney jako Olivia, Jesse Eisenberg jako Dort i Zoey Deutch jako Debbie. Najostrzejszym sygnałem jest Trey Parker, użyczający głosu potworowi o imieniu Goomi. Jego udział brzmi jak deklaracja: film chce warstwy satyrycznej, którą dorośli usłyszą pod hałasem, a nie tylko pościgu dla dzieci.

Pierre Coffin jest w centrum wszystkiego. Współtworzył filmy o Gru i minionkach i jest, dosłownie, minionkami: sam podkłada głos całemu bełkoczącemu chórowi. Powierzenie mu samodzielnej reżyserii zwija grę aktorską i autorstwo w jedną osobę, tak że główne głosy i kadr pochodzą z tego samego źródła. To nietypowa koncentracja kontroli, która nadaje metapremisie dziwną szczerość, maskotka opowiada własny awans.

Potwory są mechanizmem. Sława w logice filmu nie jest abstrakcją, lecz zestawem stworzeń, które minionki wypuszczają i nie potrafią już cofnąć. Macki przecinają pomarańczowe niebo zwiastuna, gdy jeden minionek krzyczy do kamery; żart i metafora to ten sam obraz. Hasło, że Hollywood ma problem z potworami, ujmuje całość jako branżowy dowcip, zanim pojawi się pierwsze stworzenie.

Czego zwiastun nie udowodni, to czy tak mocno osadzona komercyjnie franczyza potrafi naprawdę krytykować maszynę, która drukuje jej pieniądze. Opowieść o utracie wszystkiego, finansowana przez własność, która nie straciła nic, musi zasłużyć na autoironię, a nie nosić ją jak kostium. Film wciąż jest w postprodukcji i nikt go nie widział, bez werdyktu widowni, a metagra może skończyć się prawdziwą psotą albo merchandisingiem, który nauczył się mrugać okiem.

Poza głównymi głosami w napisach figurują Bobby Moynihan i Phil LaMarr, a Coffin znów odpowiada za minionki. Brian Lynch pisze scenariusz z Coffinem, Chris Meledandri produkuje dla Illumination, a muzykę komponuje John Powell. Dystrybucją zajmuje się Universal Pictures, a film trwa około 90 minut.

Minionki i straszydła wejdą do polskich kin 1 lipca, w ramach szerokiego, letniego startu tentpole, który sam w sobie jest cichą odpowiedzią na pytanie filmu o to, czy marka naprawdę może pozwolić sobie na śmianie się z samej siebie.

Obsada

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.