Muzyka

Tove Lo wydaje ESTRUS — 13 utwórów zbudowanych wokół słowa, którego pop unika

Alice Lange
Dodaj nas w Google

Tove Lo nigdy nie interesowała się tworzeniem wygodnego popu. Jej najnowszy album, ESTRUS – słowo oznaczające okres szczytowej receptywności płciowej u samic ssaków – zaczyna się od tytułu i rozchodzi na zewnątrz. Trzynaście utworów, żadnego tłumaczenia, a wydarzenie premierowe zatytułowane „A Night In ESTRUS” zgromadziło jej publiczność wokół biologii, zanim album trafił do szerszej publiczności.

YouTube video

Tytuł sam w sobie jest stanowiskiem. Pop zawsze robił miejsce dla pożądania – ale zwykle w odległości „ognia”, „iskry” i „chemii”, języka, który schlebia uczuciu, trzymając jego mechanikę na dystans. ESTRUS odmawia tego dystansu. To słowo nie podlega tłumaczeniu. Nie jest romantyczne ani zakodowane jako romantyczne, a Tove Lo wybrała je jako ramę dla swojego powrotu do długiej formy po serii samodzielnych utworów.

Wśród swoich europejskich rówieśników zbudowała specyficzny katalog: piosenki, które podążają za pożądaniem do jego najmniej konwencjonalnie pociągających wniosków. Kac, spirala, odstawienie. ESTRUS kontynuuje tę pracę na bardziej jawnie biologicznym terytorium, a „A Night In ESTRUS” – wydarzenie odsłuchowe, które zorganizowała dla albumu – sugeruje, że traktuje tytuł nie jako prowokację, ale jako dosłowny temat.

Pierwszy żywy przedsmak albumu pojawił się za sprawą „DNH”, wykonanego podczas tego wydarzenia. Nagranie odnotowało blisko 85 000 wyświetleń – liczba, która świadczy o zaangażowanej publiczności znajdującej materiał, zanim dogoni go jakakolwiek większa promocja. Last.fm już pokazuje ponad 125 000 odtworzeń całego albumu – znacząca wczesna akumulacja dla projektu, który pojawił się bez wsparcia dużej wytwórni.

Uczciwe tarcie w wydaniu ESTRUS: tytuł stwarza realne przeszkody dystrybucyjne. Algorytmiczne playlisty i programowanie radiowe działają na filtrach językowych, których słowo „estrus” ma unikać, a album nazwany po czymś, co wyszukiwarki flagują, nie jest ustawiony na pasywne odkrycie. Podstawowa publiczność Tove Lo wie, gdzie ją znaleźć. Otwarte pytanie brzmi, czy ESTRUS zdoła zbudować coś poza nią.

Streamingowe wdrożenie obejmuje początkowe rynki docelowe albumu – między innymi anglojęzyczną, hiszpańską, francuską, niemiecką, włoską, portugalską i polskojęzyczną publiczność. Album nie znajduje się obecnie w katalogu Spotify, co oznacza, że słuchacze w tym ekosystemie kierują się do innych platform na pierwszy kontakt z materiałem.

ESTRUS rozpoczyna swoją kampanię albumem, który nie łagodzi swojego założenia. To, czy 13 utworów albumu dotrze poza istniejącą publiczność Tove Lo – do szerszego popowego momentu, wokół którego krążyły jej lata pracy – jest pytaniem, które to wydanie miało przetestować.

Tagi: , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.