Sport

LeBron James i PGA Tour przywracają zawodowy golf do Akron

Jack T. Taylor

Przez dwie dekady najlepsi golfiści świata co lato przylatywali do Akron, a potem przestali przyjeżdżać. Gra, która uczyniła Firestone Country Club nazwą znaną każdemu, kto dorastał w tym zakątku Ohio, spakowała swoje flagowe wydarzenie i ruszyła dalej, pozostawiając South Course członkom i wspomnieniom. LeBron James dorastał kilka mil od tych fairwayów. Teraz przywraca ten sport z powrotem.

Taki jest prawdziwy kształt wiadomości, którą James i PGA Tour przekazali w tym tygodniu, i warto spojrzeć poza łatwą wersję – tę, w której supergwiazda po czterdziestce odkrywa golf, kupuje kije, zakłada kanał na YouTube i użycza swojego nazwiska charytatywnemu scramble’owi. James rzeczywiście złapał golfa późno i zabrał się do tego z tym samym obsesyjnym, publicznym apetytem, jaki wnosi do wszystkiego. Ale interesującą postacią nigdy nie był LeBron początkujący. To LeBron naprawiacz, człowiek, który spędził karierę na naginaniu instytucji w stronę miasta, które go wychowało.

Robił to już wcześniej, i zawsze w ten sam sposób. Gdy chciał szkoły dla dzieci, które system skreślił, zbudował I Promise School. Gdy chciał, by jego najlepsze lata pozostały w orbicie Cleveland, zrobił z tego biznes. Instynkt jest stały: znajdź dźwignię, przyłóż siłę, skieruj efekt na Akron. Profesjonalny turniej golfowy to tylko najnowsza dźwignia.

Wydarzenie jest zaprojektowane tak, by włączyć uczniów jego fundacji bezpośrednio w sport. Obok rywalizacji James i Tour połączą dzieci z programu I Promise z młodymi profesjonalistami, którzy przeszli ścieżkę Pro-Bound Five Touru – trasę, która kieruje najlepszych finiszerów w rankingach akademickich Advocates Professional Golf Association, rurociąg skierowany wprost do graczy, których gra od dawna pomijała, w stronę członkostwa w Tourze. Ten szczegół mówi wszystko. James nie organizuje pokazu dla ludzi, którzy już mają zarezerwowane tee time’y. Kieruje cały aparat na dzieci, które – jak sam mówi – nawet nie wiedzą, że te drzwi istnieją.

„Golf stał się moją pasją i na własne oczy widziałem, jak ta gra może otwierać drzwi, budować relacje i tworzyć możliwości, o których wiele dzieci nawet nie wie” – powiedział James, łącząc partnerstwo ze swoimi uczniami z I Promise i z miastem, za którym nigdy nie przestał stawiać swojego nazwiska.

Tour jest chętnym partnerem, ponieważ arytmetyka jest prosta. Brian Rolapp, jego dyrektor generalny, ujął umowę w języku dostępu – golf jako coś, co może „tworzyć możliwości, zmieniać życie i łączyć społeczności”. Nie musiał dodawać, że James dostarcza jedyną publiczność, którą sport ścigał od lat i której w większości nie udało mu się dosięgnąć: młodą, miejską i w dużej mierze nieprzekonaną, że golf kiedykolwiek był dla nich przeznaczony.

Szczegóły są niemal skromne w porównaniu z tym, co kiedyś gościło Firestone. LeBron James Family Foundation Invitational zaplanowano na 6 i 7 lipca 2027 roku, ponownie na South Course, dwudniowe pole profesjonalistów, amatorów i klasy Pro-Bound Five z dniami mentorskimi wokół niego. To teren z długą pamięcią. To tutaj, w 2000 roku, Tiger Woods wygrał jedenastoma uderzeniami i zamienił pole w osobistą scenę; to tutaj, w 2018 roku, Tour rozegrał swoje ostatnie World Golf Championship na Firestone, zanim wysłał wydarzenie do Memphis i nigdy się nie oglądał.

I na tym polega sens tego symbolu. Latem 2027 roku grupa dzieci z akrońskiej szkoły czarterowej stanie wewnątrz lin na tej samej trawie, którą najlepsi na świecie uznali kiedyś za niepotrzebną – przyprowadzone tam, ponownie, przez jedynego człowieka z miasta, który nigdy nie nauczył się go opuścić.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.