Programy telewizyjne

Inna ja wraca do Ayvalık w Netfliksie na ostatni sezon, w którym przeszłość Ady puka do drzwi

Martha Lucas

Niektóre historie kończą się tam, gdzie się zaczęły, bo autorowi kończy się droga. Inna ja kończy się w Ayvalık, bo miasteczko zawsze było zdaniem urwanym w połowie. Ada wraca na wybrzeże, żeby zacząć od nowa, a pierwszą rzeczą, jaką to miejsce jej zwraca, jest osoba, którą odłożyła do akt jako sprawę zamkniętą.

Przez dwa sezony Nuran Evren Şit budowała dramat napędzany rozmową, nie wydarzeniem. Trzy kobiety rozmawiają, jeżdżą, siedzą nad wodą i krążą wokół rany, której żadna nie waży się nazwać. Serial rozumie przyjaźń jako formę świadectwa: rzecz najważniejszą mówi się tym, którzy będą słuchać jeszcze długo po tym, jak zdanie się skończy. Taka cierpliwość jest rzadka na platformie nagradzającej cliffhangery i to dzięki niej historia zasłużyła na trzeci akt, a nie na restart.

YouTube video

Ostatni sezon zachowuje konstrukcję i dokręca śruby. Ada, grana przez Tubę Büyüküstün ze spokojem kogoś, kto postanowił nie odgrywać własnego powrotu do zdrowia, traktuje przeprowadzkę jak formalność. Nowy adres, nowa cisza, to samo światło na drzewach oliwnych. Wtedy w kadrze pojawia się znajomy z przeszłości, a sezon przestaje być o nowym początku. Zaczyna pytać, ile wart jest taki początek, gdy to, przed czym miał uciec, stoi w kuchni i domaga się, by je uznać.

Powrót Ady do geografii odcinka pilotażowego to najsprytniejsza decyzja konstrukcyjna sezonu i robi znacznie więcej niż nostalgia. Ayvalık się nie zmieniło, więc widz odczytuje zmianę w Adzie na stałym tle. Miasteczko staje się miarą, a dystans między kobietą, która przyjechała kiedyś po odpowiedzi, a tą, która wraca z nadzieją, że nie zostało już żadne pytanie, widać bez żadnych wyjaśnień.

Leyla Sedy Bakan i Sevgi Boncuk Yılmaz nie są tym razem jedynie towarzyszkami podróży. Leyla przestaje zarządzać związkiem i zaczyna go audytować, a to inny i bardziej przerażający czasownik. Sevgi, która pragnęła rodziny tak, jak inni żądają alibi, zaczyna się zastanawiać, czy to pragnienie kiedykolwiek było jej, czy odziedziczonym scenariuszem. Şit pisze te zwroty jako dialog, nie montaż, więc aktorki muszą unieść je na żywo. Warto zobaczyć, jak Yılmaz pozwala jednemu wahaniu wykonać pracę, którą słabszy serial powierzyłby retrospekcji.

To tu Inna ja oddziela się od eksportowego melodramatu, który uczynił z tureckiej telewizji towar globalny. Należy do wewnętrznego skrzydła dramatu tego kraju, tego spod znaku Bir Başkadır i Şahsiyet, gdzie kamerę mniej interesuje, kto co zrobił, a bardziej, kto jest wreszcie w stanie to powiedzieć. Wątek duchowy, który niektórzy czytają jako terapeutyczny, lepiej rozumieć jako pytanie strukturalne, które serial stawia bez przerwy: czy nazwanie traumy cokolwiek zmienia, czy zmienia tylko to, kto ma ją odtąd dźwigać?

Pytanie, które finał otwiera i nie chce zamknąć, jest tym, którego unika każdy dramat o spotkaniu po latach. Zamknięcie oferuje się tym trzem kobietom jak prezent, ale lata, które kosztowało je milczenie, już minęły, a ostatni sezon nie zdoła ich zwrócić. Może jedynie rozstrzygnąć, czy bohaterki mają prawo przestać przepraszać za to, że przeżyły.

Netflix mógł to rozciągnąć. Tureckie hity zwykle trwają długo, a czwarty sezon znalazłby widownię. Wybór ośmiu odcinków i zakończenia to decyzja redakcyjna rzadsza i pozwala pisaniu celować w kształt zamiast w przedłużenie. Trzeci i ostatni sezon Innej ja (Zeytin Ağacı) ponownie łączy Tubę Büyüküstün, Sedę Bakan i Boncuk Yılmaz, z powracającym Muratem Bozem w roli Topraka. Reżyseruje go Erdem Tepegöz, a scenariusz napisała jego twórczyni, Nuran Evren Şit; produkcja OGM Pictures. Osiem odcinków wraca do Ayvalık i trafia na Netflix 24 czerwca 2026 roku.

Obsada

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.