Programy telewizyjne

Botched Homes w HBO Max: Charlie Kawas jak śledczy rozbiera to, co inni ukryli za ścianą na Florydzie

Liv Altman

Najniebezpieczniejszą rzeczą w złym remoncie jest to, że wygląda na skończony. Świeża farba, blat, który leży równo, drzwi, które zatrzaskują się za pierwszym razem – a za tym wszystkim instalacja elektryczna, której rodzina ufa za każdym razem, gdy ktoś sięga po włącznik w ciemności. Charlie Kawas spędził karierę w wąskiej, nieatrakcyjnej szczelinie między tym, jak wygląda pomieszczenie, a tym, co je faktycznie utrzymuje, i ta szczelina stanowi całą przesłankę jego nowego serialu.

W Botched Homes Kawas – generalny wykonawca i stolarz z przeszkoleniem związkowym, który prowadzi CK Construction – wchodzi do domów na Południowej Florydzie, gdzie ktoś inny już wykonał robotę, zainkasował czek i zniknął. To serial o ratunkowym remoncie w najprostszym znaczeniu tego wyrażenia: zadanie jest nieudane, zanim ekipa w ogóle przyjedzie. To, co Kawas i projektantka Courtney Ibars naprawiają, to nie tylko płyty gipsowo-kartonowe i hydraulika, ale coś bardziej prywatnego – upokorzenie związane z zapłaceniem obcej osobie za katastrofę, a potem mieszkanie w niej, włączanie tych włączników, mając nadzieję.

Każdy, kto oglądał dwie dekady telewizji o domach, dokładnie wie, skąd pochodzi ten program. Podgatunek ratunkowy ma swojego założyciela. Mike Holmes zbudował Holmes on Homes na jednym upartym pomyśle – zrobić to dobrze – i zamienił wchodzenie w cudzą porażkę w coś bliskiego moralnej postawie; nigdy nie był uprzejmy wobec fuszerki, bo chodziło o to, że uprzejmość sprawia, iż robota pozostaje ukryta. Botched Homes to to dziedzictwo przeniesione do wilgoci i szybko rotujących zasobów mieszkaniowych Południowej Florydy, przekazane nowojorskiemu stolarzowi, który mówi o belkach i ścieżkach obciążenia tak, jak inni prowadzący mówią o fartuchach kuchennych.

Przez większość ostatnich piętnastu lat centrum grawitacji HGTV stanowiła aspiracja – flip, dom na zawsze, odsłonięcie otwartej przestrzeni zmontowane z ciepłym podkładem muzycznym. Botched Homes skłania się w drugą stronę, z powrotem ku bardziej niespokojnym, skoncentrowanym na problemach programom stacji, tym, które traktują dom jako rzecz, która może cię zdradzić. To mała korekta, ale wiele mówiąca: po dekadzie sprzedawania marzenia o remoncie, gatunek zawraca w stronę strachu przed nim.

Różnica polega na rejestrze. Klasyczny program o metamorfozie opiera się na guście – od zmęczonego do pięknego, od przestarzałego do nowoczesnego. Kawas to wykwalifikowany pracownik fizyczny obsadzony w roli autorytetu, a to przesuwa warunek zwycięstwa z ładnego na bezpieczny. Odsłonięcie na końcu odcinka to nie tylko to, że kuchnia wygląda lepiej; to, że kuchnia już nikogo nie skrzywdzi. To cichsza obietnica i cięższa.

Przychodzi też z wbudowaną publicznością. Kawas to wykonawca, który zdobył rzeszę setek tysięcy fanów, pokazując pracę, a nie tylko odsłonięcie, i który nawiązał współpracę z taką marką krajową, jaka zwykle podpisuje umowy z dekoratorami, a nie stolarzami. Obsadzenie go to zakład, że widzowie chcą teraz osoby, która rozumie ścianę, a nie tylko tej, która ją maluje.

Premiera czyni tę tezę dosłowną. W kuchni nie ma ciepłej wody bieżącej, a odsłonięta instalacja elektryczna jest trzymana pluszową zabawką węża – obraz, który czytałby się jako wymysł, gdyby stacja sama nie zamieściła go w materiałach prasowych. Łazienka to czarno-biała szachownica zagrożenia przebudowana na pomieszczenie, w którym można bezpiecznie stać. Sezon zapowiada się w tej samej tonacji: drzwi i schody prowadzące donikąd, szafki, które się nie otwierają, wykończenia wybrane przez kogoś, kto najwyraźniej nigdy nie musiał z nimi mieszkać.

Ten inwentarz jest zabawniejszy na papierze niż w domu, który posiadasz. Prawdziwą kotwicą Botched Homes jest ochrona konsumenta – nielegalna siła robocza, pominięte inspekcje, prace zatwierdzone przez nikogo, na rynku na tyle szybkim, że remont można sprzedać i zamknąć, zanim jego wady wyjdą na jaw. Kawas funkcjonuje mniej jako dekorator, a bardziej jako audytor kryminalistyczny cudzych skrótów, a niedopowiedzianym argumentem programu jest to, że osoba trzymająca wiertarkę to ta jedna zmienna, której właściciel domu nigdy naprawdę nie może sprawdzić. Możesz przeczytać ogłoszenie, obejrzeć pokoje, wynająć własnego inspektora i nadal nie zobaczyć, co jest za ścianą.

Południowa Floryda nie jest tu przypadkowym tłem. To region ze starzejącymi się zasobami mieszkaniowymi, przepisami huraganowymi, które karzą skróty, i wirem kupujących i remontujących, którzy działają na tyle szybko, że rogi są obcinane i zakrywane przed następną burzą lub następną sprzedażą. Zniszczona ściana w tym klimacie jest nie tylko brzydka; to odpowiedzialność czekająca na pogodę. Sceneria jest, na swój sposób, współautorką programu – powodem, dla którego zły remont niesie tam ładunek, jakiego nie miałby gdzieś bardziej suchego i wolniejszego.

Courtney Ibars jest przeciwwagą, której potrzebuje format. Jeśli Kawas jest po to, by udowodnić, że dom jest solidny, Ibars jest po to, by uczynić go wartym powrotu do domu, a serial opiera się na napięciu między nimi – wyburzenie i odsłonięcie, strach i ulga. Ten dwutaktowy rytm to najstarszy silnik w gatunku; nadal działa, ponieważ stawką nie jest flip czy portfel, ale jedyny dom prawdziwej rodziny.

Jest ironia, którą program w większości pozostawia niewypowiedzianą. Te same warunki, które produkują zniszczony dom – tania szybka siła robocza, słaby nadzór, domy zmieniające właścicieli, zanim problemy się ujawnią – są również tym, co czyni serial o zniszczonych domach niezawodnym zleceniem. Katastrofa i program o katastrofie działają na tym samym paliwie: niewidzialności pracy za wykończoną powierzchnią.

Program ratunkowy może naprawić jeden dom na odcinek i nigdy nie dotknąć warunków, które wciąż produkują następny. Może uczynić jedną rodzinę bezpieczną; nie może uczynić rynku uczciwym. Lepsza wersja Botched Homes to ta, która o tym wie – która traktuje każdy przewód owinięty wężem nie jako gag, ale jako dowód, i pozwala ci się zastanowić przez chwilę nad własnymi ścianami.

Serial pojawia się również w ramach szerszej ekspansji HGTV, jako jeden z kilku nowych tytułów, które stacja zaplanowała, podczas gdy Warner Bros. Discovery opiera się na swoich markach domowych, by zasilać zarówno kanał kablowy, jak i HBO Max. To podwójne życie ma znaczenie. Program ratunkowy stawiający na bezpieczeństwo to dokładnie taki format niskiego ryzyka, wysokiego komfortu, który płynnie przechodzi ze środowego wieczornego slotu kablowego na półkę na żądanie, gdzie widz może ustawić w kolejce godziny katastrof innych ludzi podczas jednego niespokojnego wieczoru.

Botched Homes to program niescenariuszowy, zbudowany wokół prawdziwych właścicieli domów z Południowej Florydy i ekip, które ich zawiodły. Charlie Kawas prowadzi wraz z projektantką wnętrz Courtney Ibars, a serial jest produkowany przez Monument LLC. Sezon pierwszy liczy osiem godzinnych odcinków.

Premiera odbywa się na HGTV, a serial jest dostępny w streamingu na HBO Max, gdzie odcinki pojawiają się dzień po emisji. Dla każdego, kto szuka, gdzie obejrzeć, to jest adres – najpierw HGTV, potem HBO Max – wydanie Warner Bros. Discovery, działające jednocześnie na kanale liniowym i półce streamingowej.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.