Filmy

Bruce Campbell na dobre żegna się z Ashem, a „Evil Dead” już zbudował przyszłość bez niego

Aktor wyklucza odmłodzony cyfrowo powrót, gdy horrorowa seria powierza trzy kolejne filmy nowemu pokoleniu reżyserów
Liv Altman

Gdy franczyza przeżywa swojego oryginalnego gwiazdora, Hollywood z reguły sięga po technologię odmładzania: wskrzesza młodą twarz, podtrzymuje mit, utrzymuje aktora nominalnie w projekcie. Bruce Campbell właśnie zrobił coś odwrotnego. Zamiast pozwolić efektom wizualnym ciągnąć Asha Williamsa przez czwartą dekadę, aktor, który uczynił z bohaterem z piłą łańcuchową kultowy język, potwierdził, że kończy z tą rolą — i, co znamienne, franczyza „Martwe zło” już wcześniej zbudowała swoją przyszłość bez niego.

W oświadczeniu opublikowanym na X Campbell rozwiał wszelkie wątpliwości z charakterystyczną dla siebie dosadnością. „Odpadłem po AVED” — napisał, nawiązując do serialu Starz „Ash vs Evil Dead”. „Głównie chodziło o umiejętności i zainteresowanie, po równo. Nie chciałem, żeby Ash został skompromitowany przez słabnące zdolności, a jako facet na granicy starości moje zainteresowania się rozeszły”. Jak pierwszy podał Deadline, notka brzmiała mniej jak bomba, a bardziej jak wyjaśnienie emerytury, która faktycznie obowiązywała od lat.

Rachunki potwierdzają jego słowa. Campbell po raz pierwszy chwycił za boomstick w chłopięcym oryginale Sama Raimiego z 1981 roku, przeciągnął tę rolę przez kultowe lata „Armii ciemności” i dał Ashowi porządne pożegnanie w trzech sezonach „Ash vs Evil Dead”, które zakończyły się w 2018 roku. Gdy Lee Cronin restartował markę na dużym ekranie, Campbell odmówił cameo przed kamerą, oferując jedynie wokalny mrugnięcie; nowe filmy, jak stwierdził, „nie są częścią żadnej wielkiej nadrzędnej historii” związanej z jego postacią.

To właśnie ten dystans jest sednem drugiego życia franczyzy. „Martwe zło” po cichu stało się jednym z rzadkich w horrorze motorów napędzanych przez reżyserów — marką, która odnawia się poprzez rotację filmowców, zamiast opierać się na jednej gwieździe. „Evil Dead Rise” Cronina zarobił około 147 milionów dolarów; Sébastien Vaniček przejmuje stery dla „Evil Dead Burn”, a „Evil Dead Wrath” Francisa Galluppiego zaplanowano na kwiecień 2028 roku, z Raimim i Campbellem w roli producentów. Twarz się zmienia; Necronomicon pozostaje.

Jest w tym przejmująca szczerość, gdy główny aktor sam wyznacza datę swojej emerytury, podczas gdy jego dzieło wciąż zarabia bez niego. Campbell, który na początku roku ujawnił diagnozę raka i zapewnia, że nie spowolni to jego innych prac, pożegnał się tak, jak tylko on potrafi: „Zawsze będę kochał „Martwe zło” na śmierć — dosłownie”.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.