Filmy

Feltheimer popiera fuzję Paramount-Warner: większy Paramount+ to dla Lionsgate klient, nie rywal

Martha Lucas

Gdy przez Hollywood przetacza się fala konsolidacji, średniej wielkości studia rzadko mają głos – ale zawsze dostają rachunek. Intuicyjna lektura podpowiada, że firma taka jak Lionsgate, przyćmiona przez każdą kombinację Paramount i Warner Bros. Discovery, powinna obawiać się rywala rosnącego do takich rozmiarów. Jej prezes właśnie postawił tezę odwrotną, a jego argumentacja obnaża, jak mniejsi gracze w branży zamierzają przetrwać erę fuzji: nie przez stawianie oporu gigantom, ale przez dostarczanie im treści.

Jak pierwszy podał Deadline, dyrektor generalny Lionsgate Jon Feltheimer wykorzystał konferencję wynikową spółki, by wesprzeć szefa Paramount Davida Ellisona i jego zawieszone przejęcie Warner Bros. Discovery. Zapytany przez analityka z Wall Street, Feltheimer powiedział, że jest „za tą transakcją, ale co najważniejsze, jestem za pewnością”. Bardziej dosadna wersja stała się cytatem tygodnia: „Niepewność jest najgorszą rzeczą dla naszego biznesu, a niepewność i opóźnienie nie służą nikomu”.

To poparcie jest mniej sąsiedzkie, niż brzmi. Lionsgate nie konkuruje z Paramount skalą – sprzedaje mu. Lepiej dokapitalizowane Paramount+ byłoby – jak ujął to Feltheimer – „lepsze dla nas pod względem oryginalnych produkcji, lepsze dla nas pod względem budowania biblioteki” – słownictwo dostawcy oceniającego większego nabywcę. Lionsgate już umieścił serial thriller Trauma na Paramount+, a Feltheimer zasugerował współfinansowanie filmowego repertuaru Ellisona. Każdy miesiąc, w którym transakcja pozostaje nierozstrzygnięta, to miesiąc, w którym ten klient nie może wydawać.

Dołącza do coraz liczniejszego chóru zwolenników fuzji. Szefowie kin, tacy jak Adam Aron z AMC, cieszą się z połączenia, podobnie jak Ari Emanuel z Endeavor – wszyscy obstawiają, że silniejsze Paramount ustabilizuje biznes kinowy, który wciąż nie osiągnął poziomu sprzed pandemii. Opozycja jest głośniejsza i lepiej zorganizowana: Gildia Scenarzystów Ameryki oraz kilkunastu prokuratorów generalnych stanów, na czele z Robem Bontą z Kalifornii, złożyło pozew mający zablokować połączenie warte około 110 miliardów dolarów, a przeciwko niemu podpisało się ponad 5000 postaci z branży – wśród nich Jane Fonda i Mark Ruffalo. Po wczesnych orzeczeniach korzystnych dla powodów, pełny proces antymonopolowy wyznaczono na marzec 2027 roku.

To właśnie ten kalendarz niepokoi dostawcę. Feltheimer nie broni wizji Ellisona dotyczącej połączonego studia, ale stojącego za nią zegara – bo transakcja zamrożona w sądzie na kolejne osiemnaście miesięcy to osiemnaście miesięcy, w których hollywoodzcy handlarze bronią mają o jednego klienta mniej, zdolnego do zakupów.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.