Filmy

Jeśli Tender Loving Care to pożegnanie Mike’a Leigha, Telluride uczyniło z niego wydarzenie sezonu nagród

Martha O'Hara

Od ponad pół wieku Mike Leigh robi filmy tak, jak nikt inny się nie odważy: bez gotowego scenariusza pierwszego dnia zdjęć, tylko aktorzy improwizujący postacie przez miesiące prób, aż zwyczajne życie ułoży się na ekranie. Gdy więc z Telluride rozeszła się wieść, że jego nowy film może być ostatnim, owacja brzmiała mniej jak premiera, a bardziej jak rozrachunek z tym, co brytyjskie kino ma wkrótce stracić – swojego najcierpliwszego kronikarza nieefektownego i pomijanego.

Jak podał Deadline z festiwalu, w kręgach filmowych rozmowy przerodziły się w coś bliskiego konsensusowi: Leigh, obecnie 83-letni, dał do zrozumienia, że Tender Loving Care to najprawdopodobniej jego ostatni film, powołując się na fizyczne skutki choroby i wieku. Niezwykłe – zgodzili się krytycy na premierze w Kolorado – jest to, że reżyser patrzący na własny finał nakręcił jeden z najcieplejszych, najbardziej pewnych obrazów w swojej karierze, a nie uroczyste pożegnanie.

Film ponownie łączy go z zespołem zaufanych współpracowników. Kate O’Flynn, w środku znakomitego roku, gra główną rolę Amy; Marion Bailey i Paul Jesson wcielają się w starzejącą się parę w centrum historii, a Alice Bailey Johnson i Bríd Brennan uzupełniają obsadę zbudowaną, jak zawsze, od podstaw. Temat jest rozbrajająco mały – przyjaźń, opieka, powolne wkradanie się demencji – rejestr, z którego Leigh zawsze wydobywał coś bliskiego łasce.

Ten rejestr ma długą listę osiągnięć: Złotą Palmę za Sekrety i kłamstwa, brutalne Nagie, epokowe obrazy Topsy-Turvy i Pan Turner, a zaledwie dwa lata temu uznane Hard Truths. Teraz Bleecker Street w Stanach Zjednoczonych i StudioCanal na arenie międzynarodowej stawiają na to, że tytuł z dziedzictwem – możliwe pożegnanie jednego z ostatnich wielkich realistów społecznych medium – to dokładnie ten rodzaj prestiżowego aktywa, który sezon nagród jest stworzony nagradzać.

Z Telluride film trafi do Toronto Special Presentations i do głównego programu Nowojorskiego Festiwalu Filmowego, zanim Bleecker Street otworzy go w amerykańskich kinach 4 grudnia, ustawiając swoje 107 minut dokładnie w centrum końcoworocznej dyskusji.

Jeśli to rzeczywiście koniec, Leigh odchodzi na warunkach, które ustalił w 1971 roku – garść niespektakularnych ludzi w skromnym pokoju, filmowanych, aż staną się niezapomniani.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.