Aktorzy

Bill Skarsgård: od Pennywise’a do Nosferatu i powrót do własnej twarzy

Penelope H. Fritz
Bill Skarsgård
Bill Skarsgård
Photo: Gage Skidmore from Peoria, AZ, United States of America / CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons
Urodzony9 sierpnia 1990
Vällingby, Stockholm, Sweden
ZawódAktor
Znany zDeadpool 2, To, John Wick 4
NagrodyNagroda Shooting Stars · Nagroda Fright Meter Najlepszy Aktor Drugający · Nagroda Fright Meter Najlepszy Zespół Aktorski · Nagroda Satellite Najlepszy Zespół Aktorski

Decyzja o niepowrocie do Pennywise’a – przynajmniej nie w tej samej formie – jest najbardziej wymownym komunikatem, jaki Bill Skarsgård wysłał w branży, która porozumiewa się głównie poprzez decyzje castingowe. Wziął postać, która uczyniła jego nazwisko rozpoznawalnym dla setek milionów ludzi, otulił ją gumą i cyfrowymi modyfikacjami, aż tylko jego oczy pozostały własne, przekazał ją serialowi telewizyjnemu jako producent wykonawczy, a nie jedyny architekt, po czym wkroczył do projektu Gusa Van Santa, w którym zdesperowany mężczyzna z Indianapolis trzyma dyrektora hipotecznego na muszce – obaj są ze sobą spętani – i nie ma dokąd pójść, poza twarzą. Ta zmiana to nie faza. To stanowisko.

Skarsgård urodził się w Vällingby, robotniczej dzielnicy Sztokholmu, w rodzinie, w której aktorstwo było strukturalne, a nie wyjątkowe. Jego ojciec, Stellan Skarsgård, spędził trzy dekady, budując jedno z najbogatszych dzieł europejskiego kina, zanim stał się stałym elementem amerykańskich blockbusterów; bracia Alexander, Gustaf i Valter zbudowali własne kariery. Jako dziewięciolatek wystąpił w filmie u boku Alexandra, ale dziedzictwem, które wydawało się go najbardziej interesować, nie było nazwisko dynastii – było nim rzemiosło, które się za nim kryło. Jego wczesne szwedzkie filmy, w tym nominowany do nagrody Guldbagge występ w filmie „Simple Simon”, odzwierciedlały dbałość o psychologiczną wnętrzność, która stała się jego stałym rejestrem.

Amerykańska droga otworzyła się przez „Hemlock Grove”, Netflix horrorową serię, w której wcielił się w Romana Godfreya w latach 2013–2015. Roman nie był potworny w sensie potworków filmowych; był potworny w taki sposób, w jaki wyraża się przywilej pozbawiony odpowiedzialności – co jest trudniejsze do zagrania i mniej oczywiście spektakularne. Ale to zbudowało argument, który miał mu posłużyć później: gotowość Skarsgårda, aby dyskomfort, a nie sympatia, był organizującą zasadą występu. Roman był trudny do polubienia i niemożliwym, by od niego oderwać wzrok.

Potem Andy Muschietti obsadził go jako Pennywise’a w filmie „It” autorstwa Stephen King, a potem nastąpiło najbardziej kompletne zniknięcie jego twarzy w kinie, aż do czasu, gdy pojawił się Robert Eggers. Śliniąca się szczęka, źle ustawione oczy, nieskoordynowany chód nie były powierzchownymi wyborami – były efektem miesięcy fizycznej konstrukcji. Film został otwarty w 2017 roku i stał się jednym z najbardziej dochodowych horrorów w historii. Sequel pojawił się w 2019. Pennywise stał się kulturowym skrótem. A Skarsgård, który wykonał więcej pracy niż jakikolwiek charakteryzator, był aktorem, którego nikt nie miał w pełni twarzy.

Kolejne kilka lat było celową kampanią defamiliaryzacji. W „John Wick: Chapter 4” zagrał markiza de Gramont – złoczyńcę, którego władza ma charakter administracyjny, sprawowana na odległość przez systemy, a nie przez przemoc, a jego groza bierze się z tego, czego nie zniży się zrobić osobiście. W „Clark”, serialu Netflixa, wcielił się w Clarka Olofssona, prawdziwego szwedzkiego przestępcę, którego sytuacja zakładników bankowych w 1973 roku dała światu termin „zespół sztokholmski” – postać, która wymagała nie transformacji, ale eksploracji, występu zakotwiczonego w udokumentowanej historii.

„The Crow”, reboot z 2024 roku w reżyserii Ruperta Sandersa, nie spełnił tej logiki. Film otworzył się przy recenzjach opisujących go jako tonalne pobojowisko – produkcję, która przez lata przechodziła przez rozwój, zanim trafiła do kin – a występ Skarsgårda oceniono jako kompetentną pracę w niespójnym projekcie. To jedyne znaczące niepowodzenie dekady przemyślanego pozycjonowania. Jest to również pouczające: strukturalne problemy kinematografii franczyzowej nie zwalniają utalentowanych wykonawców, a wcielenie się w główną rolę – a nie jako zamknięty złoczyńca – wprowadza dokładnie taki rodzaj zewnętrznej presji, przed którą jego kariera była do tej pory w dużej mierze chroniona.

„Nosferatu” przeskalował argument. Gotycka adaptacja Roberta Eggersa z 2024 roku obsadziła Skarsgårda jako hrabiego Orloka – i zamiast opierać się na jakiejkolwiek wcześniejszej interpretacji, trenował ze śpiewakiem operowym, aby odbudować głos z rejestru brzmiącego jak przedludzka ciemność, stracił znaczną wagę i spędził miesiące w protezach tak kompletnych, że widzowie, którzy widzieli „It”, rzekomo nie byli w stanie zlokalizować osoby pod nimi. Film zarobił 179 milionów dolarów na całym świecie, otrzymał cztery nominacje do Oscara i zdobył Satellite Award dla najlepszej obsady. Udowodnił, że jego zdolność do całkowitej fizycznej transformacji nie osiągnęła szczytu w 2017 – pogłębiła się.

„Dead Man’s Wire” w reżyserii Gusa Van Santa, oparty na sprawie z Indianapolis z 1977 roku, w której Tony Kiritsis przywiązał obciętą strzelbę do szyi dyrektora hipotecznego i prowadził go ulicami, żądając umorzenia długu, jest najczystszym testem na to, co pozostaje, gdy protezy zostaną zdjęte. Żadnej architektury stworów, żadnej mitologii franczyzy – tylko mężczyzna tracący w czasie rzeczywistym swoją strukturalną relację z racjonalnością. The Hollywood Reporter nazwał występ „genialnym”. Rozpoczął zdjęcia do „The Death of Robin Hood” – produkcji A24, w której stanął naprzeciwko Hugh Jackman jako Mały John, w reżyserii Michaela Sarnoski – trzy dni po zakończeniu „Dead Man’s Wire”, podobno goląc głowę i pracując nad akcentem Yorkshire bezpośrednio przy przejściu.

YouTube video

Mieszka w Szwecji z aktorką Alidą Morberg, z którą jest od 2016 roku, i ich dwojgiem dzieci. Życie prywatne zostało odnotowane i pozostawione w spokoju.

„The Death of Robin Hood” ukaże się w 2026 roku. Po nim „Lords of War” i „Emperor” są na różnych etapach realizacji. Kierunek odchodzi od izolowanych występów horrorowych w stronę aktorstwa zespołowego, materiału historycznego i tego, co twarz – a nie maska – argumentuje na własnych warunkach.

Najważniejsze filmy

Tagi: , , , , ,

Wyróżnione wiadomości — Bill Skarsgård

Zobacz wszystkie →

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.