Aktorzy

Michael Fassbender, aktor który porzucił Hollywood na szczytach kariery

Penelope H. Fritz

Istnieje taka wersja kariery Michaela Fassbendra, w której ostatnich pięciu lat w ogóle nie ma — w której nadal zbierałby kontrakty franczyzowe, przyjął oczywisty następny projekt Marvela i stał się jednym z tych ogromnie sławnych aktorów, którzy są wszędzie i nikogo nie zaskakują. Ta wersja była w jego zasięgu. Wybrał inaczej.

Syn niemieckiego kucharza i irlandzko-północnoirlandzkiej matki, Fassbender dorastał w Killarney w hrabstwie Kerry — tak daleko od przemysłu filmowego, jak pozwala zachodnia Europa. Jego rodzice prowadzili restaurację; w wieku szesnastu lat trafił do teatru przez amatorską grupę, w wieku dziewiętnastu lat opuścił Irlandię, by studiować w Drama Centre w Londynie, i zaczął jedną z najbardziej nierównych, a przez to najbardziej fascynujących wczesnych karier w brytyjskim kinie współczesnym.

Spotkanie, które zmieniło wszystko, nosiło imię Steve McQueen. W Głodzie (2008) — filmie zbudowanym wokół jednej nieprzerwanej siedemnastominutowej rozmowy, zanim niemal całkowicie zamilknie — Fassbender drastycznie schudł, by zagrać irlandzkiego republikanina Bobby’ego Sandsa w jego ostatnich tygodniach życia. Uwagę przyciągnęła nie samo poświęcenie fizyczne, do którego zdolni są inni aktorzy, lecz jakość uwagi, jaką wnosił do człowieka umierającego z własnej woli: precyzyjne wyważenie między wolą a fizycznym rozpadem. Film zdobył Złotą Kamerę w Cannes.

Następna dekada uczyniła go jednym z najbardziej interesujących aktorów kina, choć niekoniecznie najbardziej kasowym. Tarantino dał mu małą, ale pamiętną rolę w Bękartach Wojny (2009). Fish Tank (2009) Andrei Arnold skonfrontował go z młodą Katie Jarvis w filmie o pożądaniu i angielskiej klasie robotniczej. W 2011 roku ukazały się niemal jednocześnie dwa filmy: Shame McQueena, za który zdobył Złotego Lwa dla najlepszego aktora w Wenecji, i X-Men: Pierwsza klasa. W 2013 roku Zniewolony przyniósł mu nominację do Oscara w kategorii najlepsza rola drugoplanowa. Dwa lata później Steve Jobs Danny’ego Boyle’a przyniosł kolejną nominację — za najlepszą rolę pierwszoplanową.

To, co wydarzyło się między 2016 a 2019 rokiem, wymaga refleksji. Assassin’s Creed rozczarował. Alien: Covenant wymagał od niego zagrania dwóch androidów w filmie Ridleya Scotta, który nie wiedział, czy jest horrorem czy filozoficzną medytacją. X-Men: Dark Phoenix przyszedł niemal niezauważony. Nie były to porażki aktorskie — w każdym przypadku Fassbender wykonywał konkretną, przemyślaną pracę wewnątrz martwego materiału. Wzorzec jest jednak wymowny: aktor, który działa najlepiej w ścisłych ograniczeniach formalnych, był wielokrotnie obsadzany w mechanizmach oczekujących od niego jedynie obecności.

Przerwa, która nastąpiła, nie była kryzysem. Od 2017 roku Fassbender budował karierę motorsportową — najpierw Ferrari Challenge, potem Porsche, potem European Le Mans Series, gdzie ścigał się od 2020 do 2023 roku z Proton Competition, zdobywając trzy podium. Cztery lata z dala od Hollywood, mieszkając w Lizbonie z żoną, szwedzką aktorką Alicią Vikander, i dwójką dzieci.

Powrót był dobrze zaplanowany. The Killer (2023) Davida Finchera — thriller Netflixa o zawodowym zabójcy, którego starannie skonstruowany obraz świata zaczyna pękać — dał Fassbenderowi niemal żadnego innego aktora do gry; film przebiega głównie jako wewnętrzny monolog, a on utrzymał ciszę z dyscypliną przypominającą najlepszą współpracę z McQueenem. Black Bag (2025) Stevena Soderbergha zestawił go z Cate Blanchett w suchym, eleganckim filmie szpiegowskim, który zebrał 96% pozytywnych recenzji. Na Festiwalu w Cannes w maju 2026 roku Hope Na Hong-jina miało światową premierę w konkursie głównym z siedmiominutową owacją na stojąco — Fassbender i Vikander razem na ekranie po raz pierwszy od 2016 roku. Serial Kennedy dla Netflixa, gdzie gra Joe Kennedy’ego Sr. pod reżyserią częściowo Thomasa Vinterberga, jest aktualnie kręcony w Londynie.

Fassbender kończy czterdzieści dziewięć lat w 2026 roku. Pytanie, które zadaje jego kariera, nie zmieniło się: co robi ten aktor, kiedy reżyser daje mu coś naprawdę konkretnego do przepracowania? W Cannes, z owacją za plecami i projektem z Bradym Corbetem przed sobą, odpowiedź wydawała się jaśniejsza niż od dekady.

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.