Aktorzy

Olivia Colman: aktorka, której precyzja od zawsze przewyższała otaczające ją produkcje

Penelope H. Fritz
Olivia Colman
Olivia Colman
Photo: Raph_PH / CC BY 2.0, via Wikimedia Commons
Urodzony30 stycznia 1974
Norwich, Norfolk, England
ZawódAktorka
Znany zKot w butach: Ostatnie życzenie, Hot Fuzz – Ostre Psy, Ojciec
NagrodyAcademy Award · 2 Emmy · 2 BAFTA · Golden Globe · Volpi Cup · CBE (2019)

Tym, co definiuje role Olivii Colman, jest cecha, której nie uczy żaden podręcznik aktorstwa: umiejętność podejmowania najprecyzyjniej wykalibrowanych wyborów w taki sposób, by sprawiały wrażenie całkowicie bez wysiłku. Patrzysz, jak jako detektyw Ellie Miller rozpada się na kawałki w „Broadchurch”, albo jak jako królowa Anna oscyluje między żalem a złośliwością w „The Favourite” – i nie widzisz techniki. Emocja jest po prostu obecna, dokładna i totalna, bez żadnych odcisków palców.

Urodziła się jako Sarah Caroline Colman w Norwich w hrabstwie Norfolk, a po jednym semestrze na Cambridge ukończyła Bristol Old Vic Theatre School – tam właśnie po raz pierwszy zetknęła się z komediowym triem, który ukształtował jej wczesną karierę. David Mitchell, Robert Webb i jej przyszły mąż Ed Sinclair byli w orbicie Footlights, gdy przyjechała, a przyjaźnie zawarte w tamtym czasie przeniosły się na plan „Peep Show”, sitcomu Channel 4, który po raz pierwszy pokazał telewidzom, co potrafi ona zrobić za pomocą jednego ujęcia reakcji. Gra Sophie – dziewczyny, na którą żaden ze współlokatorów nie zasługuje – z taką nieruchomością, że generuje więcej energii niż wszyscy wokół niej. Serial leciał dwanaście lat. Ani razu nie sprawiła, by te dwanaście lat się dłużyło.

To, co wydarzyło się potem, to jedna z bardziej niezwykłych ścieżek kariery we współczesnym brytyjskim aktorstwie. Colman poszła w bok, zanim poszła w górę – w stronę kryminału, filmu kostiumowego, ról drugoplanowych, którym inni aktorzy mogliby się opierać. „Broadchurch” dał jej rolę wymagającą funkcjonowania w dwóch gatunkach jednocześnie: detektywa, który jest jednocześnie pogrążoną w żałobie sąsiadką, profesjonalistki trzymającej fason na zewnątrz, podczas gdy w środku rozpada się coś ogromnego. Jej nagroda BAFTA za ten występ pojawiła się, zanim większa machina nagrodowa zwróciła na nią uwagę. Potem przyszedł „The Night Manager”, „The Lobster” – dystopijny romans Yorgosa Lanthimosa, w którym gra siłę instytucjonalnej kontroli tak zimną, że działa niemal jak satyra. Już wtedy robiła coś, czego wiele głośnych aktorek nie robiło: wybierała pracę dla tego, czego od niej wymagała, a nie dla tego, co jej da.

„The Favourite” zmieniło zasady gry. Lanthimos obsadził ją jako królową Annę w portrecie władzy tak celowo destabilizowanym – królowa jest sympatyczna i potworna na zmianę, często w tym samym ujęciu – że Akademia musiała ją albo zignorować, albo nagrodzić. Nagrodzili ją. Jej przemowa dziękczynna – zaskoczona, zabawna i przez chwilę przytłoczona – była najbardziej colmanowską rzeczą, jaką mogła zrobić: podziękowała niewłaściwym osobom, zapomniała o innych, i była całkowicie sobą przed najliczniejszą publicznością, jaką kiedykolwiek miała. Zaraz potem przyszła kolej na „The Crown”, serial, który umieścił ją w jednej z najbardziej analizowanych ról telewizyjnych – Elżbiety II – i odnalazł w tym ogromnym historycznym archiwum publicznej godności życie wewnętrzne, którego archiwum nie zawierało. Za tę rolę zdobyła dwie nagrody Emmy – za trzeci i czwarty sezon – mierząc się z dekadami utartego wyobrażenia o tym, jak ta postać wygląda.

Krytyczny konsensus zwykle ujmuje to jako transformację: komediantka, która stała się poważną aktorką. To chybia sedna. Colman w wywiadach mówiła o technicznych podobieństwach między komedią a dramatem – że wyczucie czasu w tragedii działa tak samo, jak w farsie, że obie wymagają stłumienia instynktu, by emocję odegrać, i znalezienia zamiast tego konkretnego momentu, w którym ona pojawia się naturalnie. Tym, co zmieniło się między „Peep Show” a „The Favourite”, nie była jej technika, ale gotowość branży, by tę technikę wysunąć na pierwszy plan. Przez dekadę była najlepszą aktorką w projektach zbudowanych wokół kogoś innego.

Lata po Oscarze wcale nie zawęziły jej zakresu – wręcz przeciwnie, rozszerzyły go. W „Wonka” zagrała panią Scrubbit w szerokim, komediowym rejestrze, który fani „Peep Show” rozpoznaliby od razu. „Wicked Little Letters” postawiło ją naprzeciwko Jessie Buckley w opartej na faktach farsie o obscenicznych listach w angielskiej wiosce lat 20. XX wieku, a „Paddington in Peru” obsadziło ją jako przełożoną zakonu w dziecięcej przygodzie. Otrzymała nominacje do Emmy za gościnny występ w „The Bear” jako szefowa kuchni z gwiazdką Michelin – rolę, która wykorzystała jej komediową precyzję w służbie czegoś graniczącego z dewastacją. Kalendarium jej projektów nie wskazuje na to, że wybiera między rejestrami. Wskazuje na to, że w nie nie wierzy.

Z Edem Sinclairem jest w związku małżeńskim od 2001 roku, a trójkę dzieci – synów Finna i Hala oraz córkę, której imienia nie ujawniła – w dużej mierze trzyma z dala od prasy. W wywiadach jest rozbrajająco szczera w kwestii lęku i uporczywego poczucia, że zawodowy sukces nie rozwiązał wrażenia, że nie do końca pasuje do świata, który przed nią otwiera. To, na swój sposób, spójne z jej karierą: aktorka, która jest najbardziej ożywiona w postaciach nieco wyobcowanych z pomieszczenia, w którym się znajdują.

W krótkim filmie Andrew Haigha „Wild Bird” gra projektantkę mody Isabellę Blow, której bliska i trudna przyjaźń z Alexanderm McQueenem jest tematem obrazu. Jej kolejną dużą kinową premierą jest „Wicker”, romantyczne fantasy nagrodzone na Sundance w reżyserii Alexa Hustona Fischera i Eleanor Wilson, z Alexandrem Skarsgårdem, Peterem Dinklage i Elizabeth Debicki w rolach głównych – premiera w amerykańskich kinach 23 października 2026, a ogólnokrajowe wejście do kin 30 października, dystrybucja przez Black Bear. Równolegle z „Wicker” realizuje „Elsinore” z Andrew Scottem w roli tytułowej jako szkockim aktorem scenicznym Ianem Charlesonem; Colman gra naprzeciwko niego jako jego lekarka; film reżyseruje Simon Stone, a prawa do dystrybucji w Ameryce Północnej ma Focus Features. Pytanie, które jej filmografia zawsze zadawała, nie wypowiadając go wprost, brzmi: czy skala uwagi cokolwiek zmienia? Sądząc po dowodach – nie.

YouTube video

Najważniejsze filmy

Tagi: , , , , , ,

Wyróżnione wiadomości — Olivia Colman

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.