Filmowcy

Ridley Scott, reżyser Alien i Blade Runnera, który wciąż kręci filmy w wieku 88 lat

Penelope H. Fritz

Tych dwóch filmów nie da się zapomnieć. Korytarze Nostromo — przemysłowy brud, skroplona woda na metalu, coś w powietrzu, czego nie można zlokalizować, dopóki nie jest za późno. Mokre ulice przyszłego Los Angeles, skąpane w neonie i wiecznym deszczu, gdzie człowiek — może ludzki, może nie — ściga mężczyzn, którzy z pewnością ludźmi nie są. Alien i Blade Runner wyszły z tej samej wyobraźni wizualnej — i oba trafiły do kin jako komercyjne porażki. Reżyser, który je nakręcił, spędził ostatnie cztery dekady budując na tej sprzeczności.

Scott dorastał w rodzinie wojskowej w South Shields na północno-wschodnim wybrzeżu Anglii. Studiował projektowanie graficzne w West Hartlepool College of Art, a następnie w Royal College of Art w Londynie. Swoją wczesną karierę budował nie w szkołach filmowych, lecz w reklamie, gdzie nakręcił tysiące spotów i rozwinął wizualną gęstość, która stała się jego znakiem rozpoznawczym.

Do pełnometrażowych filmów przeszedł późno i z namysłem. Pojedynek (1977) zdobył nagrodę jury za najlepszy debiut w Cannes. Alien pojawił się dwa lata później. Dopiero era domowego wideo i kolejne wersje reżyserskie sprawiły, że Blade Runner znalazł publiczność odpowiadającą jego dzisiejszej reputacji.

Lata osiemdziesiąte były nierówne. Thelma i Louise (1991) przywróciły dyskusję krytyczną i przyniosły Scottowi pierwszą nominację do Oscara za reżyserię. Gladiator (2000) rozwiązał, przynajmniej komercyjnie, to, co Blade Runner pozostawił otwartym: pięć Oscarów, w tym za najlepszy film. Oscara za reżyserię zdobył w tamtym roku Steven Soderbergh za Traffic.

Najpoważniejszy zarzut wobec twórczości Scotta jest taki, że jego wizualna ambicja konsekwentnie przerasta dbałość o scenariusz. Napoleon (2023) to skrystalizował: krytycy francuscy byli wśród najbardziej krytycznych. Gladiator II (2024) spotkał się z podobnym przyjęciem. Reżyserska wersja Królestwa Niebieskiego (2005) była przyjęta znacznie lepiej niż wersja kinowa.

Z drugiej strony: Blade Runner jest dziś kanoniczny. Marsjanin (2015), z ponad 630 milionami dolarów wpływów na całym świecie, dowiódł, że Scott potrafi uczynić z rzetelnej nauki silnik narracyjny.

Mając 88 lat, Scott wydaje film w sierpniu 2026 roku. The Dog Stars, oparty na postapokaliptycznej powieści Petera Hellera, z Jacobem Elordi, Joshem Brolinem i Margaret Qualley, oznacza jego powrót do science-fiction.

The Dog Stars wchodzi do kin 28 sierpnia 2026 roku.

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.