Aktorzy

Russell Crowe, aktor którego Hollywood nigdy nie zdołało okiełznać

Nowozelandczyk, który zdobył Oscara, grając najbardziej zdyscyplinowanego żołnierza Rzymu, spędził kolejne cztery dekady, udowadniając, że ani nagroda, ani reputacja go nie zdefiniują. Tylko jego filmy to zrobiły.
Penelope H. Fritz

Pytanie, które dziennikarze nieprawidłowo stawiają w odniesieniu do Russella Crowe’a, brzmi: czy jego słynna niestabilność zaszkodziła jego karierze? Nie zaszkodziła. Być może ją przedłużyła. Mężczyzna, który zagrał Maximusa Decimusa Meridiusa — postać zdefiniowaną żelazną samokontrolą — zbudował drugą karierę, będąc dokładnie osobą, której nikt nie mógł przewidzieć ani kontrolować. W wieku 62 lat, kręcąc reboot Highlander z Henrym Cavillem w Szkocji, prezentując thriller kryminalny na Festiwalu Filmowym w Taorminie i rozpoczynając produkcję epickiego dramatu druidzkiego w Barcelonie, pytanie wydaje się mieć odpowiedź.

Crowe urodził się w Wellington, Nowa Zelandia — fakt biograficzny, który wciąż zaskakuje tych, którzy kojarzą go wyłącznie z Rzymem lub Los Angeles. W wieku czterech lat przeprowadził się do Sydney, w wieku czternastu wrócił do Auckland i rzucił szkołę, by poświęcić się show-biznesowi. Zaczął jako muzyk: w latach 80. występował jako «Russ Le Roq», wydawał single popowe, które nie trafiły na listy przebojów, a następnie współzałożył zespół Roman Antix, przemianowany na 30 Odd Foot of Grunts, który przetrwał ponad dwie dekady.

Do aktorstwa trafił przez musicale — zagrał doktora Franka N. Furtera w trasie The Rocky Horror Show — i przez australijską telewizję. Film, który zmienił wszystko, to Romper Stomper (1992) Geoffreya Wrighta, w którym Crowe zagrał Hando, neonazistowskiego skinheada. Zdobył nagrodę AFI dla Najlepszego Aktora, a Hollywood zaczęło zwracać uwagę.

Jego wejście do Hollywood nastąpiło przez L.A. Confidential (1997) Curtisa Hansona. Potem przyszedł The Insider (1999) Michaela Manna o informatorem z przemysłu tytoniowego Jeffreyu Wigandzie. Pierwsza nominacja do Oscara. Następnie Gladiator i Oscar, a rok później Piękny umysł (2001). Trzy kolejne nominacje do Oscara — dorobek, którego większość aktorów nie osiąga przez całą karierę.

Crowe nie miał fazy konsolidacji. Po latach oscarowych nastąpiły wybory, które dezorientowały branżę: wielkie epopeje, westerny, filmy kryminalne, nazbyt surowe Robin Hood, i — co najgłośniejsze — incydent z telefonem w nowojorskim hotelu w 2005 roku. Dominująca narracja była taka, że laureat Oscara marnuje swój moment. Narracja była błędna. The Nice Guys (2016) Shane’a Blacka, w którym Crowe i Ryan Gosling systematycznie demontowali swoje publiczne wizerunki, był chwalony przez krytyków i znalazł swoją publiczność lata po premierze.

Jego Norymberga (2025), w której zagrał Hermanna Göringa w filmie Jamesa Vanderbilta o procesach powojennych — ze światową premierą w Toronto i dystrybucją Sony Pictures Classics — potwierdziła, że zmiana była trwała. Rotten Tomatoes zebrało 71% pozytywnych recenzji. Festiwal Filmowy w Zurychu przyznał mu nagrodę za całokształt twórczości. W czerwcu 2026 r. jest w Taorminie, by zaprezentować Bear Country, trwa kręcenie Highlander z nim w roli Ramíreza, a The Last Druid z Rose Leslie rusza w Hiszpanii. Jego małżeństwo z australijską aktorką Danielle Spencer zakończyło się rozwodem; mają dwóch synów, Charlesa i Tennynsona.

Tagi: , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.