Aktorzy

Joaquin Phoenix, aktor który każdy sukces przeliczył na kolejne wyzwanie

Penelope H. Fritz

Zanim Arthur Fleck zszedł tańcząc po schodach w masce klauna i rekordy kinowe dla filmów z ograniczeniami wiekowymi zaczęły padać, nikt nie zadawał pytania, co Joaquin Phoenix zrobi z kulturalnym kapitałem, jaki reprezentował Joker. Odpowiedź przyszła etapami: trzymiesięczny surrealistyczny koszmar Ariego Astera, porzucenie w ostatniej chwili projektu Todda Haynesa o romansie gejowskim — pięć dni przed zdjęciami, dekoracje stały już w połowie zbudowane w Guadalajarze — i podpisanie na psychologiczny horror Lynne Ramsay rozgrywający się w Arktyce roku 1910. To, co łączy te wybory, to nie ekscentryczność, lecz konsekwentna odmowa, by jakiekolwiek osiągnięcie wyznaczało następny krok.

Phoenix urodził się 28 października 1974 roku w San Juan, Puerto Rico, jako trzecie z pięciorga dzieci misjonarzy należących do millenarystycznej sekty Dzieci Boga. Rodzina wędrowała po Karaibach, zanim rodzice odeszli z sekty i przeprowadzili się do Los Angeles, zmieniając nazwisko na Phoenix — ptak odradzający się z popiołów — jako deklarację intencji. Dorastał z rodzeństwem: Rain, River, Liberty i Summerem; jako dziecko zaczął grać w telewizji pod imieniem Leaf, i to śmierć starszego brata naznaczała pierwszą część jego dorosłości bardziej niż jakikolwiek film.

River Phoenix zginął 31 października 1993 roku, z przedawkowania narkotyków, przed klubem w West Hollywood. Joaquin miał dziewiętnaście lat i był tam. To on zadzwonił pod numer alarmowy. Decyzja o kontynuowaniu pracy nie była oczywista. Powrót w To Die For Gusa Van Santa w 1995 roku z Nicole Kidman pokazał, że potrafi wypełniać ekran pełną uwagą.

Ridley Scott ustalił, co Phoenix potrafi zrobić z wrogością skierowaną do wewnątrz. Jako Cesarz Kommodus w Gladiatorze w 2000 roku — drobny fizycznie, psychicznie skorumpowany — stworzył antagonistę, którego groźba wynikała z zranionej próżności, nie z siły. Pierwsza nominacja do Oscara (najlepszy aktor drugoplanowy) przyszła właśnie za tę rolę.

Porażki wyznaczają celową trajektorię. Walk the Line w 2005 roku, gdzie Phoenix zagrał Johnny’ego Casha, śpiewając sam wszystkie piosenki, pokazało rzemiosło w pełnej dyscyplinie. The Master w 2012 roku z Paulem Thomasem Andersonem działało w innym rejestrze: Freddie Quell, weteran wojenny w długotrwałym upadku, zagrany bez siatki bezpieczeństwa sympatii. Her w 2013 roku to nieoczekiwany kontrapunkt: Theodore, zakochany w systemie operacyjnym, jest czuły i dyskretnie humorystyczny.

You Were Never Really Here Lynne Ramsay z 2017 roku zdefiniowało szczególną jakość ich współpracy. Osiemdziesiąt dziewięć minut, prawie bez dialogów, młotek jako główne narzędzie narracyjne: nagroda dla najlepszego aktora w Cannes za grę istniejącą głównie w tym, co nie zostało powiedziane. Zaufanie Ramsay do jego zdolności do ciszy jest podstawą ich kolejnego wspólnego projektu, Polaris — psychologicznego horroru w Arktyce 1910 roku, z Rooney Marą i muzyką Jonny’ego Greenwooda.

Krytyczny rozdział jego ostatniej kariery to upadek De Noche, bo był to moment, gdy branża przestała traktować postawę Phoenix’a jako uroczą ekscentryczność i zaczęła liczyć koszty. Współtworzył historię. Miał kredyt producenta. Wysłał obsadę do Meksyku, zobaczył jak dekoracje w Guadalajarze wstają — i pięć dni przed startem zdjęć, w sierpniu 2024, się wycofał. Pedro Pascal przejął rolę. Phoenix odmówił publicznego wyjaśnienia, mówiąc jedynie, że inni twórcy zasługują, by opowiedzieć własną wersję. Oburzenie branży było uzasadnione.

Polaris jest potwierdzony jako jego następny projekt od kwietnia 2026 roku. Arktycki epos z Ramsay i Marą, który reżyserka opisuje jako swój 2001. Phoenix pozostaje przy projekcie.

Tagi: , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.