Sport

Solheim Cup: Maguire i Rhodes – dwa przeciwne zakłady Nordqvist

Jack T. Taylor

Dzika karta to sposób kapitana na pokazanie, co naprawdę ceni, a Anna Nordqvist właśnie dała to do zrozumienia dwukrotnie. Dwa nazwiska, po które sięgnęła, by skompletować europejski skład Solheim Cup, celowo są względem siebie kontrastowe. Jedną zawodniczkę wybrała mimo wyniku, który zawodził ją przez cały rok. Drugą wybrała wyłącznie na podstawie wyniku, o którym nikt nie słyszał sezon temu. Czytane razem, są tą samą decyzją zabezpieczoną w przeciwnych kierunkach.

Leona Maguire to wybór, który sam ze sobą polemizuje. Forma ją opuściła – słabe weekendy, wczesne powroty do domu, rok, w którym wyniki po prostu przestały przychodzić. Na papierze strokeplay nie ma miejsca w samolocie do Holandii. Nordqvist spojrzała poza ten papier, w głąb drużyny. „Po Inverness nazywamy ją MVP” – powiedziała kapitan. „Wolałabym grać u jej boku niż przeciwko niej”. To nie statystyka. To kapitan ufająca temu, kim zawodniczka staje się, gdy zmienia się format, a tłum zagęszcza atmosferę.

To zaufanie jest zasłużone. W swoim debiucie Maguire przeszła przez pełną listę meczów, zdobywając niemal idealny dorobek – najbliższy tego, co to wydarzenie widziało jako jednoosobową maszynę do niszczenia. Pomogła Europie utrzymać puchar następnym razem, a gdy drużyna przegrała, i tak zakończyła jako zwyciężczyni singla. Gra meczowa nie czyta sezonowego kryzysu; czyta nerwy, a nerwy to jedyna rzecz, której Maguire nigdy nie zgubiła. Nie chciała też mieć nic wspólnego z dramatem. „Moim celem było zdecydowanie zakwalifikować się automatycznie i nie polegać na dzikiej karcie kapitana” – przyznała – duma zawodniczki, która woli zasłużyć na miejsce, niż je dostać.

Mimi Rhodes to przeciwny zakład i równie wiele mówiący. Nie ma żadnej historii Solheim, na której mogłaby się oprzeć, bo nigdy tu nie była. Nordqvist wybrała ją w czystej teraźniejszości, na podstawie debiutanckiego sezonu zawodowego, który eksplodował znikąd: pierwsze zwycięstwo odniesione zaledwie w czwartym starcie jako pełnoprawna członkini, pobity rekord pola po drodze, a potem kolejne tytuły, aż po trofeum, które podniosła w Dutch Ladies Open. O ile Maguire jest wybrana za to, kim była, o tyle Rhodes jest wybrana za to, kim nagle się stała.

Jej nerwy budowały się z dala od jakiejkolwiek tabeli wyników. Wychowana na polu golfowym w Sotogrande, biegle posługująca się językiem połowy szatni, doskonaliła swoją grę przez cztery lata amerykańskiego college’u i tytuł mistrzyni kraju, zanim została zawodowcem i odmówiła odbycia stażu. Nordqvist zakłada, że temperament, który przeniósł debiutancki sezon prosto na zwycięskie podium, nie zadrży pod europejską flagą.

To jest nić łącząca te dwa nazwiska. Solheim Cup to gra meczowa, a gra meczowa nagradza puls w pomieszczeniu bardziej niż liczbę obok niego – zawodniczkę, która wrzuci putta z sześciu stóp, gdy to ma znaczenie, a nie tę, której średnia wyglądała ładniej wiosną. Nordqvist mogła wybrać bezpieczną weterankę albo gorącą debiutantkę. Zamiast tego wzięła to samo pytanie – czy ufasz formie, czy temperamencie – i odpowiedziała na nie jednocześnie na dwa sposoby, rzucając wyzwanie tygodniowi, by pokazał, który instynkt był słuszny.

Zespoły spotkają się na Bernardus Golf w Cromvoirt, w Holandii, od 11 do 13 września, z drużyną Angeli Stanford ze Stanów Zjednoczonych po drugiej stronie losowania. Dwadzieścia osiem meczów przez trzy dni, foursomy, fourballe i single, a pierwsza strona, która zdobędzie 14,5 punktu, zatrzymuje puchar. Maguire i Rhodes dołączają do europejskiej dwunastki obok automatycznych kwalifikantek: Charley Hull, Lottie Woad, Esther Henseleit, Mai Stark, Linn Grant, Céline Boutier, Carloty Cigandy i Nanny Koerstz Madsen; trzy z czterech dzikich kart, w tym Rhodes, to debiutantki Solheim.

Gdzieś w drugodniowych fourballach najprawdopodobniej cały zakład dojrzeje – niemająca formy weteranka i niesprawdzona debiutantka stojące nad tym samym puttem, jedna polegająca na bliznach, a druga na tym, że jeszcze nigdy nie nauczyła się bać. Nordqvist uznała, że to dokładnie takie zestawienie, jakie chce zobaczyć. Przekonamy się na Bernardus, czy najlepszymi danymi kapitana kiedykolwiek był ranking światowy.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.