Programy telewizyjne

Zbuntowani zakochani wracają na Netflix: drugi sezon daje japońskim chuliganom drugą szansę na miłość

Liv Altman

Istnieje odwaga, którą poza twardziela ma zakazywać, i to właśnie jej żąda ten program przed kamerą: chcieć drugiej osoby na głos, bez brawury, za którą można się schować. Zbuntowani zakochani zbierają młodych Japończyków, którzy nosili kiedyś etykietę yankii —chuligana, buntownika, dzieciaka, którego okolica uczyła się omijać— i każą im zrobić rzecz najczulszą z możliwych, na oczach wszystkich.

YouTube video

Pod hałasem toczy się cichszy spór o to, kogo społeczeństwo postanawia spisać na straty. Yankii to postać romantyzowana w japońskiej popkulturze i podejrzana w codziennym życiu. Sedno programu brzmi: właśnie ci młodzi, których dorośli już przekreślili, zasługują na to, by patrzeć, jak próbują. Dlatego wyznanie na zakończeniu waży naprawdę: inscenizuje możliwość zmiany u tych samych ludzi, o których kultura już wyrobiła sobie zdanie.

Format jest pierwszym japońskim reality o miłości pomyślanym dla tej widowni i należy do Netfliksa. Założenie pozostaje proste: obcy ludzie z szorstką przeszłością mieszkają razem w odizolowanej akademii i zmierzają ku dniu zakończenia, w którym muszą wprost powiedzieć, w kim się zakochali. Bez nagrody pieniężnej i bez eliminacji; całym silnikiem jest termin owego ostatniego wyznania.

Zmieniła się przestrzeń. Zamknięta akademia zostaje z tyłu, a eksperyment przenosi się na plaże Okinawy, do szkoły z widokiem na morze. Przeprowadzka nie jest dekoracją. Pierwotny internat działał, bo był pojemnikiem: ściany trzymały obsadę ściśniętą, aż coś musiało puścić. Otwarta woda i piasek zdejmują pokrywkę. Teraz jest więcej miejsca, by odejść — i dlatego bardziej waży chwila, gdy ktoś postanawia zostać.

Zmienia się też panel. Twórczyni i producentka MEGUMI, sama była yankii, wraca u boku komika Nagano, ale raper AK-69 ustępuje miejsca Awich, urodzonej i wychowanej na Okinawie, w jej pierwszej roli komentatorki reality. Okinawski głos w okinawskim sezonie to więcej niż symetria: Awich zbudowała markę na przeżytej bezpośredniości, dokładnie tym rejestrze, którego może użyć program o ludziach nieufnych wobec czułości.

Badly in Love
Photo: Sakiho Onimaru/Netflix

Warto ustawić Zbuntowanych zakochanych obok tradycji, z której wyrośli. Japoński romans reality ma styl ustalony przez Terrace House i jeszcze złagodzony przez Love Village: obcy pod jednym dachem, konflikty rozgrywane z niemal bolesną uprzejmością. Ten program dziedziczy wspólny dom i studyjny panel, a potem wyrzuca maniery przez okno. Starcia są głośne, wyznania surowe, a najbliższym krewnym nie jest wyciszony salon Terrace House, lecz zmienność zachodnich randkowych reality. I zostaje ta sama granica, której sezon nigdy nie zamyka: wyznanie dowodzi uczucia z jednego popołudnia, nie przemiany.

Drugi sezon trafia na Netflix 4 sierpnia — dziesięć odcinków w trzech cotygodniowych partiach: pierwsze cztery na premierę, kolejne trzy 11 sierpnia i ostatnie trzy 18. Ścieżkę dźwiękową stanowi zremasterowana w 2026 roku wersja Body & Soul zespołu SPEED, wznowiona na trzydziestolecie grupy z Okinawy.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.