Programy telewizyjne

„Skandal” na Netflix: Son Ye-jin zamienia uwodzenie w broń w koreańskim Joseon

Martha Lucas
Dodaj nas w Google

Dwoje ludzi, którzy opanowali sztukę bycia pożądanymi, zawiera zakład. Będą inżynierować pożądanie u innych tak, jak generałowie przemieszczają wojska, a ten, kto przegra, odpowie za to jedyną rzeczą, którą ich świat pozwala zachować lub oddać — reputacją. To jest motor napędowy „Skandalu” i jest starszy niż dramat, który teraz nosi to imię. Historia ta była opowiadana już wcześniej, w innym języku i innym stuleciu, a jej przetrwanie jest tym, co w niej najciekawsze.

YouTube video

„Skandal” to ośmioodcinkowy serial Netflixa, koreański kostiumowy dramat osadzony na dworze Joseon, który stawia w centrum dwie najbardziej rozpoznawalne twarze koreańskiego ekranu. Son Ye-jin gra Lady Cho, arystokratkę, która nauczyła się funkcjonować w ramach konfucjańskiej przyzwoitości, traktując ją jako zestaw reguł do naginania, a nie przestrzegania. Ji Chang-wook to Cho Won, libertyn kuzyn, którego reputacja zdobywcy go wyprzedza. Nana — piosenkarka i aktorka Im Jin-ah — wciela się w Hui-yeon, młodą wdowę, która staje się stawką w układzie tej pary, a nie jego uczestniczką.

Założenie jest zwodniczo proste i celowo okrutne. Lady Cho i Cho Won zgadzają się na organizowanie uwodzeń i upokorzeń w obrębie swojej klasy, przy czym intymność jest wytwarzana po to, by ją zużyć. Ta przesłanka zamienia sypialnię w planszę, a pożądanie w jedyną walutę, która się liczy. To, co czyni ten układ wybuchowym, to fakt, że oboje architekci są równie biegli w oszukiwaniu siebie nawzajem, jak i w oszukiwaniu wszystkich innych. Zakład trwa tylko tak długo, jak długo żadne z nich nie poczuje czegoś, czego nie może kontrolować — a to jest dokładnie ten rodzaj warunku, który historia istnieje po to, by złamać.

Historia w trzecim wcieleniu

Żaden z tych mechanizmów nie jest nowy, a serial nie udaje inaczej. „Skandal” jest remakiem filmu „Untold Scandal” z 2003 roku w reżyserii E J-yonga, z Lee Mi-sook, Bae Yong-joonem i Jeon Do-yeon w rolach głównych — a ten film sam w sobie był transpozycją powieści Pierre’a Choderlosa de Laclosa z 1782 roku „Niebezpieczne związki”, epistolarnej opowieści o dwojgu francuskich arystokratach, którzy toczą wojnę przez uwodzenie. To trzecie wcielenie, jakie przybrała ta historia: powieść złożona z listów, film zbudowany z jedwabiu i światła świec epoki Joseon, a teraz serial rozciągnięty na osiem godzin. Każda zmiana zmienia broń. Postacie Laclosa walczą słowem pisanym — ich listy nie są komentarzem do fabuły, one są fabułą. Pytanie, na które każda nowa adaptacja musi odpowiedzieć, brzmi: co zastępuje list, gdy historia jest opowiadana za pomocą zbliżeń i odcinków zamiast korespondencji.

Widzowie przychodzą z własnymi kopiami tej historii. Dla zachodnich widzów punktami odniesienia są „Niebezpieczne związki” Stephena Frearsa (1988) i ich szkolna translacja „Cruel Intentions” (1999); dla koreańskiej publiczności wspomnieniem jest sam „Untold Scandal”, a za nim seria kina pożądania na dworze Joseon — „Sługa”, „Konkubina”, „Portret piękności” — które od dawna używało kostiumów historycznych, by mówić o władzy rzeczy, których teraźniejszość nie mogła wyrazić. Remake konkuruje ze wszystkimi naraz. Jego jedyną strukturalną przewagą jest długość: osiem odcinków daje przestrzeń na powolne gromadzenie ruchów, które dwugodzinny film musi skompresować, a powolne gromadzenie jest właśnie tym rejestrem, w którym intrygi Laclosa działają najlepiej.

Ludzie, którzy to tworzą

To pytanie trafia w ręce ludzi przygotowanych, by potraktować je poważnie. Reżyser Jung Ji-woo spędził karierę na badaniu pożądania i jego konsekwencji — erotyczny melodramat „Happy End”, napięcie relacji May-December w „A Muse”, paranoja inwigilacji w „Somebody” — a intrygi na dworze Joseon dają mu kostiumowe ramy dla tych samych obsesji. Scenariusz jest autorstwa Lee Seung-young i Ahn Hye-song, pracujących z materiału źródłowego, którego cechą definiującą jest architektura, a nie atmosfera. „Niebezpieczne związki” to maszyna: każde uwodzenie to ruch z kontrruchem, każde wyznanie to zwód. Adaptacja żyje lub umiera w zależności od tego, czy utrzyma tę strukturę napiętą, czy pozwoli jej rozluźnić się w nastrój i kostium.

Obsada niesie własny argument. Son Ye-jin, w swoim pierwszym serialu od czasu „Thirty-Nine”, jest najlepiej znana z ciepła — romantyczna leadka „Crash Landing on You”, kotwica zespołowego melodramatu. Poproszenie jej, by zagrała stratega, by sprawić, by opanowanie czytało się jako groźba, a czułość jako taktyka, to najodważniejszy zakład na papierze. Ji Chang-wook wnosi przeciwną historię: lead akcji i thrillerów, który ma zamienić fizyczną siłę na cichszą przemoc perswazji. A Nana, której ekranowa praca systematycznie odrywała się od jej idolskich korzeni, przyjmuje rolę, na której spoczywa sumienie historii — osobę, na której gra się jest prowadzona, a nie przez którą.

Klatka, która wciąż się odbudowuje

Powód, dla którego ta historia przetrwała trzy stulecia i dwie kultury, jest taki, że jej klatka wciąż się odbudowuje. Laclos pisał o francuskiej arystokracji, w której władza kobiety biegła przez sypialnię, ponieważ każde inne drzwi były zaryglowane. Korea epoki Joseon oferowała tę samą arytmetykę w innej tonacji: cnota wdowy strzeżona jako publiczna wartość, wartość kobiety mierzona jej milczeniem, reputacja jako jedyny kapitał, który wolno jej było posiadać, a zatem jedyna rzecz warta zniszczenia. Przenieś tę historię tam, a fabuła uwodzenia przestaje być podniecająca, a staje się czymś bliższym ekonomii. Lady Cho uzbraja przyzwoitość, ponieważ przyzwoitość jest jedyną bronią, jaką system jej daje.

Wczesny marketing opiera się na słowie „gorący”, i ta etykieta nie tyle jest błędna, co niepełna. Żar jest powierzchnią, której historia używa, by utrzymać uwagę, podczas gdy pod spodem robi coś chłodniejszego: audytuje porządek społeczny, obserwując, co ludzie są gotowi wymienić za przewagę w jego ramach. Erotyzm jest realny, ale instrumentalny — waluta, a nie sedno. Wersja „Skandalu”, która o tym zapomina, staje się kostiumowym romansem; wersja, która o tym pamięta, staje się studium tego, jak sfałszowany system zamienia intymność w broń i wręcza tę broń, nieproporcjonalnie, ludziom, których jednocześnie karze za jej używanie.

Wybór platformy jest częścią argumentu. Romans kostiumowy z epoki Joseon to celowy ruch Netflixa, który zbudował swoją koreańską reputację na thrillerach survivalowych i współczesnym noir; prestiżowy sageuk o obyczajach zakłada, że tytuł, który zachodni widzowie w połowie rozpoznają, przefiltrowany przez koreańską historię i niesiony przez dwie gwiazdy z listy A, dotrze dalej niż którykolwiek z tych elementów osobno. To wersja ery streamingu tego, co E J-yong zrobił w 2003 roku — importowanie francuskiego skandalu i zaufanie, że przeszczep się przyjmie.

Czego gra nie może rozstrzygnąć

To, co serial dziedziczy po Laclosie i czego nie może rozwiązać bez zdradzenia go, to pułapka w centrum gry. Dwóch graczy wierzy, że są wolni, ponieważ manipulują zasadami, zamiast ich przestrzegać. Ale osoba, która może sprawować władzę tylko poprzez uwodzenie, nie uciekła z klatki — nauczyła się ją dekorować. To, czy Lady Cho i Cho Won potrafią odróżnić wygranie zakładu od bycia przez niego zrujnowanym, i jakie to pomieszanie kosztuje wdowę wciągniętą jako stawkę, to pytanie, na które historia nigdy nie pozwoliła swoim intrygantom odpowiedzieć na ich własną korzyść.

„Skandal” zadebiutuje na Netflix 18 września 2026 roku, licząc osiem odcinków w języku koreańskim, wyprodukowany przez Movierock i Cine Forest. Son Ye-jin prowadzi wraz z Ji Chang-wookiem i Naną, a Han Sun-hwa i Kang Chan-hee — członek SF9 znany jako Chani — w rolach drugoplanowych. Dla widzów, którzy znają „Untold Scandal”, przyjemność będzie w porównaniu; dla wszystkich innych jest to samodzielna historia o tym, jak daleko dwoje ludzi jest w stanie się posunąć, by udowodnić, że nic nie może ich dosięgnąć. Źródło zawsze miało na to odpowiedź. Nigdy nie była to odpowiedź uspokajająca.

Obsada

Zdjęcia: The Movie Database (TMDB)

Tagi: , , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.