Filmy

Największy hit Disney+ w Korei to nie superbohater, lecz konkurs szamanów — i staje się franczyzą

Molly Se-kyung

Globalna machina Disneya opiera się na własnych mitologiach — Marvelu, Gwiezdnych Wojnach, Pixarze — czyli zaprojektowanych franczyzach, które może kontynuować w nieskończoność. Jej najchętniej oglądany tytuł w historii w Korei Południowej nie należy do żadnej z nich. To rodzimy, nieskryptowany konkurs, w którym dziesiątki wróżbitów, szamanów i tarocistów z całego kraju rywalizują o to, kto najtrafniej odczyta los. To, że największym hitem Disney+ Korea okazał się folk mistycyzm, a nie importowany superbohater, jest właśnie powodem, dla którego streamer przekształca go teraz w franczyzę.

Jak pierwszy podał Deadline, zespół stojący za Battle of Fates powraca z spin-offem, House of Fates. Oryginał zgromadził 49 południowokoreańskich wróżbitów, szamanów, czytelników z twarzy i stóp oraz mistrzów tarota w formacie eliminacyjnym, pozwalając im używać wszystkiego – od wachlarzy, dzwonków i różdżek po laptopy i rzekome kontakty z duchami przewodnikami – by udowodnić swoje zdolności predykcyjne i przetrwać każdą rundę.

House of Fates zachowuje mistycyzm, ale zamienia studio na otwartą drogę. Prowadzony przez trójkę najlepszych wróżbitów z oryginału, z udziałem innych ulubieńców fanów, spin-off zabiera gości z całego świata na wróżbiarskie pielgrzymki po koreańskich miejscach uznawanych za posiadające duchową moc — ceremonie, lokalne tradycje, wydarzenia kulinarne i osobiste odczyty, zanim wprowadzi uczestników w szamańskie rytuały kraju. Za projektem stoi ten sam producent i scenarzysta.

Ten zwrot to ruch franczyzowy, a nie zwykłe odnowienie. Disney+ zbudował swoją wczesną koreańską tożsamość na prestiżowych scenariuszowych dramatach — rekord, który pobiło Battle of Fates, należał do serialu superbohaterów Moving — ale formaty nieskryptowane podróżują i są przerabiane za granicą znacznie taniej i łatwiej niż fikcja seryjna. Battle of Fates już zdominowało listy przebojów na Tajwanie i innych azjatyckich rynkach, przypominając, jak Netflix wykorzystał Physical: 100 i Single’s Inferno, by stworzyć panazjatyckie reality-show. Konkurs o koreańskiej praktyce duchowej jest, niespodziewanie, rodzajem kulturowo specyficznego IP, które globalna platforma może skalować.

Battle of Fates zadebiutowało 11 lutego 2026 roku i po 12-dniowych wynikach oglądalności wspięło się na pierwsze miejsce w Disney+ Korea, detronizując Moving jako najchętniej oglądany tytuł serwisu na tym rynku. Disney+ nie ustaliło jeszcze daty premiery House of Fates.

Zamiast zamówić kolejny sezon eliminacji, Disney wysyła zagranicznych gości do koreańskich świątyń, by odczytano im los — zakład, że najbardziej eksportowalnym koreańskim atutem platformy nie jest peleryna, ale relacja kraju z tym, co niewidzialne.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.