Filmy

Kontynuacja 'Dungeons & Dragons’ jest już napisana, ale rachunki Paramountu blokują produkcję

Martha Lucas

W dzisiejszej ekonomii blockbusterów scenariusz jest najtańszym elementem, jaki posiada franczyza. To cicha lekcja ukryta w przyznaniu Jonathana Goldsteina, że sequel „Dungeons & Dragons” istnieje już na papierze, a mimo to nie może znaleźć drogi do produkcji – nie dlatego, że brakuje historii, ale dlatego, że arytmetyka wokół niego już się nie zgadza.

Podczas Comic-Conu Goldstein – który współtworzył i współreżyserował „Honor Among Thieves” z 2023 roku wraz z Johnem Francisem Daleyem – powiedział, że para została zatrudniona do napisania kontynuacji i dostarczyła gotowy szkic. „Właściwie napisaliśmy sequel do Dungeons & Dragons. Zatrudniono nas do jego napisania” – powiedział, po czym dodał zastrzeżenie, które stało się nagłówkiem: „Nie wiem, czy ujrzy światło dzienne z wielu powodów finansowych”. Jak pierwszy podał Deadline, ujął to wprost – „To drogie filmy do zrobienia”.

Kontekst to studium przypadku, jak załamał się środek rynku kinowego. „Honor Among Thieves” kosztował podobno 151 milionów dolarów, zdobył ciepłe recenzje i prawdziwie oddaną bazę fanów, a na całym świecie zarobił około 205 milionów dolarów. Dekadę temu te liczby automatycznie zapewniłyby sequel. W dzisiejszej matematyce, gdzie tentpole musi zarobić znacznie ponad dwukrotność budżetu po uwzględnieniu marketingu, wynik 205 milionów dolarów odczytywany jest jako niedobór, a nie hit – a Paramount, który sfinansował film z Entertainment One, nie wykazał apetytu na podwojenie stawki.

Frustracja Goldsteina to tak naprawdę argument o tym, co studia teraz nagradzają. „Byłoby świetną zabawą to zrobić. Uwielbiamy tę obsadę i myślimy, że napisaliśmy coś, co spodobałoby się fanom” – powiedział – pitch oparty na dobrej woli, chemii zespołowej Chrisa Pine’a, Michelle Rodriguez, Regé-Jeana Page’a, Sophii Lillis i Justice’a Smitha oraz marce z wbudowaną publicznością graczy stołowych. Wcześniejszej epoce ten pakiet sprzedawał się sam. Teraz nic z tego nie przechodzi przez rozmowę o ryzyku kapitałowym, a gotowy scenariusz leży po złej stronie bilansu.

To ujawnienie po cichu przeformułowuje też szerszy ekranowy wszechświat, który film z 2023 roku miał zakotwiczyć. „Honor Among Thieves” pojawił się jako pierwszy ruch franczyzy Dungeons & Dragons; trzy lata później kontynuacja, którą miał zapoczątkować, jest napisana, gotowa obsadowo i odłożona na półkę, bez zielonego światła i bez harmonogramu.

Dla marki, której cała fantazja opiera się na rzucie kośćmi, ironia trafia celnie: kampania jest napisana, drużyna zebrana, a jedynym graczem, który odmawia zajęcia miejsca przy stole, jest ten, który trzyma pieniądze.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.