Filmy

Hallmark zmienia anioła stróża w trakcie zdjęć: Nancy Robertson zastępuje Carol Kane

Camille Lefèvre
Dodaj nas w Google

Countdown to Christmas od Hallmarku to mniej ramówka, a bardziej linia produkcyjna, a jej znakiem rozpoznawczym jest to, że taśma nigdy się nie zatrzymuje – ani przez pogodę, ani przez zmiany w harmonogramie, ani nawet przez głośną zmianę obsady tydzień po rozpoczęciu zdjęć. Utrata jednej z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w trakcie kręcenia byłaby kryzysem na większości produkcji; w świątecznym filmie Hallmarku to tylko uwaga logistyczna. To, czego sieć strzeże ponad każdą pojedynczą aktorką, to archetyp, a archetyp tutaj – promieniejąca, nieco nieziemska starsza pani, która wie więcej, niż daje po sobie poznać – jest ważniejszy niż ktokolwiek, kto go wciela.

Kiedy więc Carol Kane opuściła An Angel In My Stocking z powodu konfliktu w harmonogramie, odpowiedzią nie było przemyślenie roli, ale znalezienie innej ukochanej aktorki komediowej, która by ją wcieliła. Jak pierwszy podał Deadline, Nancy Robertson – kanadyjska ulubienica o kamiennej twarzy z seriali Corner Gas i, ostatnio, Lucky Hank – weszła w rolę Margaret, tajemniczej podróżniczki, która okazuje się aniołem stróżem. Kane i Robertson nie są aktorkami wymiennymi, ale są wymiennymi typami: weteranki, których twarze w jednym ujęciu przekazują ciepło i psotę.

To logika castingowa, którą Hallmark doskonalił przez ponad dekadę świątecznych programów. Kane niosła cztery dekady dziwacznej wiarygodności, od Taxi i The Princess Bride po Unbreakable Kimmy Schmidt; Robertson wnosi to samo wyrobione wyczucie komediowe do sieci, która coraz bardziej polega na znajomych twarzach, by sprzedawać swoje mało ryzykowne fantazje. Anioł stróż, który znika bez śladu i nie jest widziany przez nikogo innego, potrzebuje wykonawcy, któremu publiczność zaufa od pierwszego wejrzenia – a rozpoznawalność jest całą walutą marki Countdown to Christmas.

Robertson dołącza do obsady, na czele której stoi Fiona Gubelmann jako Amanda, rozwiedziona kobieta uciekająca przed świętami do Vermontu, by odkryć, że jej były mąż Jack (Marco Grazzini) ma bilet na ten sam lot, a Siobhan Williams gra jej siostrę Lucy. Powroty Margaret popychają Amandę z powrotem w stronę Bożego Narodzenia i życia, które myślała, że zostawiła za sobą. Za kamerą stoi Ali Liebert, sama będąca stałą aktorką Hallmarku, teraz reżyserująca – znak, jak gruntownie sieć wyhodowała własną ławkę zaufanych talentów po obu stronach obiektywu.

Produkcja rozpoczęła się w tym tygodniu w Vancouver, w Kolumbii Brytyjskiej, całorocznej fabryce północnoamerykańskiego biznesu świątecznych filmów, a An Angel In My Stocking ma mieć premierę podczas wydarzenia Countdown to Christmas Hallmarku w 2026 roku. Risa Shapiro, Samantha Sprecher i Kathy Kloves są producentkami wykonawczymi.

W tej zmianie obsady kryje się mały żart. Margaret to postać, która znika, zanim ktokolwiek ją naprawdę zauważy – a teraz po cichu zmieniła twarz, zanim wyemitowano choćby jedną klatkę. Maszyna Hallmarku traktuje tę zamianę jak pozycję w arkuszu: anioł znika, inny zajmuje jego miejsce, a odliczanie wciąż tyka.

Tagi: , , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.