Filmy

Movistar Plus stawia na hiszpańskich autorów: Bayona, Fernando León i Monzón oraz film co tydzień

Camille Lefèvre
Dodaj nas w Google

Przez dekadę historia hiszpańskich talentów ekranowych była historią eksportu: Netflix uczynił z „Domu z papieru” globalną markę, a najambitniejsi reżyserzy z tego kraju nauczyli się kierować swoje największe projekty przez Kalifornię. Movistar Plus stawia teraz na odwrotność – że najpewniejszym sposobem na znaczenie jest zatrzymanie hiszpańskich twórców w kraju i uczynienie ich stylu znakiem rozpoznawczym platformy.

Premiowy serwis streamingowy Telefóniki wykorzystał Festiwal Filmowy w San Sebastián do zaprezentowania swojego najbardziej agresywnego repertuaru, pierwszego skompletowanego pod nowym prezesem Alfonso Gómezem Palacio i szefem ds. treści Juanem Andrésem Garcíą Ropero. Jak donosi Variety, zestawienie opiera się na uznanych twórcach filmowych, a nie na chwytliwych konceptach, traktując reżyserów jako własność intelektualną wartą kupna.

Najgłośniejsze nazwiska to te, które podróżują. Fernando León de Aranoa, zdobywca wielu nagród Goya za film „The Good Boss”, przechodzi do serialu z „La náufraga”, z Belén Cuestą w roli głównej. Daniel Monzón, twórca więziennego thrillera „Cell 211”, ponownie spotyka się z aktorem Luisem Tosarem i współscenarzystą Jorge Guerricaechevarríą przy filmie „250 metros”. Kolektyw Los Moriarti, świeżo po „The Endless Trench”, rozwija serial z dziennikarzem Carlesem Portą i obsadą, na czele której stoją Eduard Fernández i Anna Castillo.

Kotwicą prestiżu jest J.A. Bayona. Po „Society of the Snow”, niedawnym hiszpańskim kandydacie do Oscara, wchodzi do dwóch projektów non-fiction jako producent wykonawczy, w tym kontynuacji, która powraca do historii o przetrwaniu w Andach. Paco León („Arde Madrid”) ma w przygotowaniu nienazwany film fabularny, Sandra Romero dodaje film „Una visita familiar”, a Cristóbal Garrido i Adolfo Valor budują komedię osadzoną wokół Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku z Davidem Verdaguerem i Paulą Malią.

Skala to prawdziwe oświadczenie. Movistar Plus, już producent „La Bola Negra”, „The Beloved” i uhonorowanego w Cannes „Sirāt” Olivera Laxe’a, zapowiada, że od teraz będzie premiować hiszpański film co tydzień i dwa krajowe seriale miesięcznie – przemysłowe tempo, które pojawia się właśnie w momencie, gdy Netflix i Amazon ograniczają swoje europejskie produkcje oryginalne. Tam, gdzie globalne platformy kiedyś dyktowały warunki hiszpańskim talentom, teraz krajowy gracz stara się stać ich domyślnym mecenasem.

To zakład, że krajowa skala może przetrwać globalne wycofanie: kraj, który przez dziesięć lat uczył świat streamować swoje historie, teraz wydaje, by je zatrzymać.

Tagi: , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.