Filmy

Woody Harrelson ratuje w filmie Armadillo, legendarną salę Austin wyburzoną pod biura

Martha O'Hara

Muzyczny dokument stał się po cichu najbardziej niezawodnym narzędziem Hollywood w dziedzinie ochrony dziedzictwa, a ostatnio jego ulubionym tematem nie jest gwiazda, ale sala. Po dekadzie filmów skupionych na pojedynczych nocach i scenach, gatunek zaczął gonić za samymi miejscami – salami, w których miasto na żywo negocjowało swoją tożsamość. Jest więc logika w najnowszym projekcie krążącym wokół takiego ducha: pełnometrażowy film o Armadillo World Headquarters, sali w Austin, która z przerobionego arsenału Gwardii Narodowej stała się kolebką całej kulturowej postawy.

Jak pierwszy podał Deadline, Woody Harrelson jest jednym z producentów dokumentu, który jest obecnie w fazie rozwoju. Aktor urodzony w Teksasie użycza swojego nazwiska ekipie filmowej o naprawdę solidnym zapleczu: David Brodie reżyseruje i montuje, a w gronie producentów znajdują się Angus Wall – nagrodzony Oscarem montażysta The Social Network i The Girl with the Dragon Tattoo – wraz ze swoimi partnerami z MakeMake oraz Marcus Peterzell i Amy Slotnick z Passion Point Collective.

To rodowód ma znaczenie, bo Armadillo to mniej budynek, a bardziej teza. Od otwarcia w 1970 roku aż do zamknięcia w sylwestra 1980, sala robiła coś, na co nie odważyłaby się żadna scena w Nashville: stawiała na jednym afiszu długowłosych rockmanów i brokatowych gwiazd country, pozwalając ich publiczności się mieszać. Debiut Williego Nelsona w 1972 roku jest powszechnie podawany jako moment, w którym 'kosmiczny kowboj’ przestał być żartem, a stał się ruchem, a sala gościła później Bruce’a Springsteena, Franka Zappę, Van Morrisona i Raviego Shankara przed ostatnim akordem.

Czas pokrywa się z tym, dokąd wyemigrowały pieniądze w filmie non-fiction. MakeMake spędziła ostatnie lata na przerabianiu archiwalnych wydarzeń muzycznych w spektakle na miarę streamingu – The Greatest Night in Pop, tegoroczny film na SXSW o Lainey Wilson – podczas gdy Passion Point produkowała filmy o The Cure i Jamesie Brownie. Dokument o sali pozwala tej machinie robić to, co potrafi najlepiej: licencjonować bogaty zbiór materiałów filmowych i praw muzycznych, a następnie przedstawić rezultat jako historię społeczną, a nie nostalgię.

Jest w tym gorzka symetria, z którą film będzie musiał się zmierzyć. Armadillo nigdy nie zamknęło się z braku publiczności; operatorzy byli właścicielami biznesu, ale nie gruntu, który został sprzedany i zamieniony w biurowiec. Prawie pół wieku później gwiazda filmowa i laureat Oscara wydają prawdziwe pieniądze, aby w materiałach filmowych odbudować salę, którą teksańska transakcja na rynku nieruchomości wymazała betonem.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.