Muzyka

Jão powraca z Memórias Póstumas: 14 piosenek zrodzonych ze straty

Alice Lange

Kiedy Jão ogłosił tytuł swojego piątego albumu studyjnego, samo to sformułowanie miało w Brazylii ogromne znaczenie. Memórias Póstumas należy do Machado de Assis – powieści z 1881 roku, której narratorem jest człowiek już zmarły, spisujący swoje wyznania zza grobu o życiu zmarnowanym na próżność i samooszukiwanie. Dla piosenkarza z São Paulo, który jako pierwszy solowy artysta krajowy wyprzedał dwa kolejne wieczory na Allianz Parque, nazwanie nowego albumu na cześć pośmiertnej spowiedzi sugerowało, że w jego twórczym myśleniu zaszła zdecydowana zmiana.

Od czasu swojego przełomu Jão budował karierę popową zdefiniowaną przez ambicję skali. Jego czwarty album studyjny Super pobił rekord największego debiutu albumowego w historii brazylijskiego streamingu w momencie premiery, osiągając 8,5 miliona streamów w ciągu 24 godzin na samym Spotify Brasil. Płyta otrzymała nominację do Latin Grammy w kategorii Najlepszy Współczesny Album Pop w Języku Portugalskim, a następująca po niej SuperTurnê potwierdziła stadionowy zasięg jego popularności. Memórias Póstumas pochodzi z wyraźnie innego miejsca – 14 oryginalnych utworów napisanych w ścisłej współpracy z jego kreatywnym partnerem i chłopakiem Pedro Tófanim, wyprodukowanych przez celowo mały zespół skupiony wokół producenta Zebu.

YouTube video

Tytuł nie jest przypadkowym literackim ozdobnikiem. Memórias Póstumas de Brás Cubas to kanoniczny tekst, z którym większość Brazylijczyków spotyka się po raz pierwszy w szkole, powieść, która zapoczątkowała realizm literacki w kraju pod koniec XIX wieku. Jej narrator już nie żyje; pisze z pozycji, w której nie ma już nic do udowodnienia i nikogo, kogo trzeba by imponować. Decyzja Jão, by zapożyczyć to sformułowanie na album opisany jego własnymi słowami jako „14 piosenek o życiu, nie zawsze takim, jakie jest”, brzmi mniej jak kulturowe pozowanie, a bardziej jak deklaracja stanowiska kompozytorskiego: muzyka została napisana z drugiej strony czegoś.

Ta druga strona ma konkretny kształt. Podczas przerwy poprzedzającej Memórias Póstumas Jão stracił obie babcie i ojca. Zadeklarowane tematy albumu – żałoba, skończoność, dziedzictwo i rola, jaką sztuka odgrywa w obliczu straty – nie są zapożyczone z intelektualnych ram powieści. Są materiałem źródłowym. Okładkę albumu sfotografował Hugo Comte, którego praca nad Future Nostalgia Duy Lipy umieściła go wśród najbardziej poszukiwanych komercyjnych fotografów pracujących w popie. Wybór ten sygnalizuje, że międzynarodowe ambicje Jão nie osłabły, nawet jeśli płyta zwraca się do wewnątrz.

Ekonomia produkcji odzwierciedla tę samą orientację. Podczas gdy Super budował swoją popową architekturę poprzez w pełni zorkiestrowany proces wytwórni, Memórias Póstumas wymienia tylko Jão, Tófaniego i Zebu jako swoją główną oś twórczą. Jedyny utwór, którego Jão sam nie napisał – „João”, druga piosenka albumu – został skomponowany przez Tófaniego. Okrojone autorstwo czyta się jako estetyczne stanowisko: płyta zbudowana, by coś pomieścić, a nie by coś udowodnić.

Ryzyko jest realne. Publiczność popowa, która odkryła Jão dzięki arenowym hymnom z Super, może nie być tą, do której ten album się zwraca. Album zorganizowany wokół żałoby i śmiertelności, zbudowany przez trzy osoby w czymś, co przypomina prywatną twórczą rozmowę, stawia znaczący zakład na to, czy słuchacze, którzy przyszli na stadionową wersję Jão, pójdą za nim do innego pomieszczenia. Żałoba jest autentyczna, a literacka ambicja zasłużona, ale płyty popowe zbudowane przede wszystkim wokół straty mają specyficzny stosunek do mainstreamowej konsumpcji, który nie zawsze rozstrzyga się na korzyść artysty.

Memórias Póstumas ukazało się na platformach streamingowych 26 lipca nakładem Universal Music, z 14 utworami.

W Memórias Póstumas de Brás Cubas martwy narrator pisze z miejsca, w którym wszystko jest już rozstrzygnięte. Jão pisze z wnętrza nierozstrzygniętego, a dystans między tymi dwiema pozycjami jest tym, gdzie żyje ten album.

Tagi: , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.