Aktualności

Chandler i Pierre biorą na siebie największe ryzyko DCU: Green Lantern jako detektywistyczny dramat

Cassian Vale

Green Lantern zawsze był jedną z najtrudniejszych do przeniesienia na ekran własności DC — nie dlatego, że bohaterowie są zbyt dziwni, ale dlatego, że każda poprzednia próba myliła skalę z treścią. Film z 2011 roku pogrzebał dwóch dobrych aktorów pod efektami cyfrowymi i mitologią, która nigdy nie znalazła emocjonalnego fundamentu. Trzynaście lat później franczyza trafia w ręce ludzi, którzy są najmniej zainteresowani powtórzeniem tego błędu.

Oficjalny zwiastun LANTERNS, zaprezentowany na Hall H San Diego Comic-Con, nie otwiera się w kosmosie. Otwiera się w sercu Ameryki — miejsce zbrodni, ciało, dwóch policjantów przybywających na dochodzenie. To decyzja projektowa, a nie przypadek.

YouTube video

Serial zestawia Hala Jordana (Kyle Chandler) — doświadczonego Latarnika, którego wewnętrzny ciężar widz może odczytać jedynie z postawy — z Johnem Stewartem (Aaron Pierre), nowym rekrutem, którego perspektywa ustrukturyzuje wiele z tego, co odkryjemy. Premisa — dwóch międzygalaktycznych gliniarzy wciągniętych w ziemskie morderstwo o kosmicznych konsekwencjach — czerpie architekturę z prestiżowego kryminału, a nie z superbohaterskiego origin story. Pierścienie i mitologia Korpusu istnieją w kadrze, ale zwiastun traktuje je jako ciśnienie, a nie jako spektakl.

Ten wybór ujawnia, gdzie leży twórcza władza. Showrunner Chris Mundy prowadził Ozark przez cztery sezony — serial zbudowany na postaciach podejmujących nieodwracalne decyzje pod ciągłą presją. Współtwórcy Damon Lindelof i Tom King wnoszą własne doświadczenie: Lindelof sprawił, że Watchmen zadziałał jako prestiżowy dramat HBO, traktując ikonografię superbohaterską jako język amerykańskiej traumy; King w komiksach buduje epicką narrację z psychologicznego ciężaru chwili, a nie z jej skali.

Kyle Chandler as Hal Jordan holding up his Green Lantern ring in Lanterns
Image: HBO Max / DC Studios

Obsada wzmacnia intencję. Chandler (Friday Night Lights, Bloodline) i Pierre (Rebel Ridge) to aktorzy komunikujący głębię pod presją — rodzaj castingu, który stosuje się przy budowaniu studium postaci, nie pojazdu franczyzowego. Laura Linney, Kelly Macdonald, Nathan Fillion, Garret Dillahunt i Jasmine Cephas Jones dopełniają obsadę ośmiu odcinków.

W pierwszych odcinkach reżyseruje James Hawes — którego praca nad Slow Horses wyznaczyła standard dla współczesnego dramatu szpiegowskiego. Producentami wykonawczymi są James Gunn i Peter Safran. LANTERNS przynosi być może najłatwiejszą do obrony propozycję twórczą w DCU: traktować mitologię poważnie, pozwolić aktorom ją odkryć i ufać, że tajemnica morderstwa może unieść kosmiczne stawki bez wypełniania kadru świetlnymi konstrukcjami. Osiem odcinków debiutuje w niedzielę, 16 sierpnia o godzinie 21:00 ET/PT na HBO i w streamingu na HBO Max.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.