Aktualności

Rescue Drone Simulator: Second Chance — studio Chernobylite znów zamienia katastrofę w ludzką historię

Cassian Vale
Dodaj nas w Google

Gatunek survival rozumie od lat, że najlepsze katastrofy to pojemniki na ludzkie historie — Chernobylite dowiódł tego, budując swój horror wewnątrz strefy wykluczenia wokół Czarnobyla zrekonstruowanej metodą fotogrametrii i stawiając żałobę wyżej niż przetrwanie. Rescue Drone Simulator: Second Chance, ogłoszony przez warszawskiego wydawcę Anraga Studios i gliwickiego dewelopera The Farm 51, stawia tę samą tezę w zupełnie innym gatunku: że symulator zbudowany wokół maszyn może wciąż zakotwiczać swój ciężar w ludziach, którzy je obsługują.

YouTube video

Dron w Second Chance nie jest latającą kamerą. To fizyczna maszyna, którą rządzą masa, bezwładność, ciąg, aerodynamika, stan baterii, pogoda i obrażenia w czasie rzeczywistym — wiatr zmienia tor lotu, dodatkowy ładunek wpływa na reakcję sterowania, a konfiguracja złożona w warsztacie między misjami ma bezpośrednie konsekwencje w trakcie operacji. Dwa tryby sterowania wyznaczają zakres doświadczeń: Simulator odtwarza sterowanie tak, jak pilotują prawdziwi operatorzy UAV, z realistycznym mapowaniem drążków i wymagającą fizyką, a Arcade dodaje pomoc przy pilotażu dla graczy bez doświadczenia z dronami. Arsenał czterech maszyn — ratownicza, pożarnicza, policyjna i przechwytująca — wymaga od każdej innego taktycznego podejścia.

Drone operations in a disaster zone in Rescue Drone Simulator: Second Chance
Image: Anraga Studios / The Farm 51

Tytuł Second Chance niesie centralną tezę gry. Jednostka w sercu kampanii składa się z doświadczonych specjalistów ratownictwa — strażaków, personelu poszukiwawczo-ratowniczego — którzy z powodu kontuzji, wieku, choroby lub traumy nie mogą już pracować w terenie w tradycyjny sposób. Technologia przywraca ich do służby, pozwalając prowadzić operacje z bezpiecznej odległości i docierać do środowisk, w których żaden człowiek nie może bezpiecznie wejść. W ogłoszeniu Radosław Kalisz, prezes Anraga Studios, ujmuje to jako głębsze pytanie gry: nie co automatyzacja odbiera ludziom, ale co może im przywrócić.

Kierownictwo wizualne i dźwiękowe sprawuje Wojciech Pazdur — prezes i współzałożyciel The Farm 51 oraz współtwórca Painkillera — który pełni tu rolę art directora i komponuje muzykę do gry. Mimo bliskiej przyszłości jako tła, Second Chance celowo opiera się sterylnej estetyce science fiction, czerpiąc zamiast tego z przemysłowych przestrzeni, analogowych pulpitów sterowniczych i fizycznego sprzętu z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Scenariusz napisał Artur Fojcik, game director The Farm 51, którego dorobek obejmuje Chernobylite i Get Even — psychologiczny thriller studia nominowany do nagrody BAFTA Games Award.

Kampania trwa około dziesięciu do piętnastu godzin podzielonych na cztery akty, z misjami na leśnych ścieżkach, strefach wybrzeża, centrach miast i dzielnicach przemysłowych. Zmieniające się warunki pogodowe — w tym pełna zima — mogą całkowicie zmienić przebieg dobrze znanych operacji. Rescue Drone Simulator: Second Chance planuje premierę w pierwszym kwartale 2027 roku na PC przez Steam, PlayStation 5 i Xbox Series X|S, z jednoczesnym wydaniem na wszystkich trzech platformach potwierdzonym przez Anraga Studios.

Dla studia, które zbudowało swoją reputację wewnątrz krajobrazu prawdziwej katastrofy — fotorealistyczna strefa wykluczenia w Chernobylite pozostaje jedną z najbardziej dogłębnych rekonstrukcji środowiskowych w branży — przejście do fikcyjnych kryzysów bliskiej przyszłości czyta się mniej jak odejście, a bardziej jak zmianę współrzędnych: ten sam instynkt wobec miejsca, ta sama wiara, że katastrofa jest interesująca tylko wtedy, gdy są nimi ludzie, którzy się w niej znaleźli.

Tagi: , , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.