Muzycy

Fryderyk Chopin, ten który uczynił z polskich tańców język muzyczny całego świata

Penelope H. Fritz
Fryderyk Chopin
Fryderyk Chopin
Photo: Eugène Delacroix / Public domain, via Wikimedia Commons
Urodzony1 marca 1810
Żelazowa Wola, Poland
Zmarł17 października 1849 (39)
ZawódKompozytor i pianista

Zagrał może trzydzieści koncertów w ciągu całego swojego zawodowego życia. To mniej niż większość wędrownych pianistów daje w jednym sezonie dzisiaj. A jednak muzyka Frédérica Chopina jest dziś najczęściej wykonywanym repertuarem solowym na fortepian w historii – grana co wieczór w Wigmore Hall i Suntory Hall, ćwiczona przez miliony uczniów na sześciu kontynentach, sącząca się z hotelowych lobby i telewizyjnych montaży, bez tego, by ktokolwiek kiedykolwiek zdecydował, że jest muzyką w tle. Dystans między tym niemal całkowitym wycofaniem z publicznych występów a tym całkowitym nasyceniem publicznego życia muzycznego nie jest biograficznym przypisem. To główne pytanie, które stawia jego twórczość.

Fakty dotyczące pochodzenia Chopina są sporne nawet na poziomie daty urodzenia. Urodził się 22 lutego lub 1 marca 1810 roku w Żelazowej Woli, małej wiosce dworskiej w ówczesnym Księstwie Warszawskim – terytorium, które właśnie odrodziło się z ruin rozbiorów polskich pod protektoratem Napoleona. Jego ojciec, Nicolas Chopin, był Francuzem z Lotaryngii, który osiadł w Polsce w 1787 roku, znalazł pracę jako guwerner w polskich rodzinach arystokratycznych i poślubił Polkę, Justynę Krzyżanowską. Gospodarstwo było od początku dwujęzyczne, a Frédéric dorastał pisząc do rodziny po polsku i po francusku z równą płynnością, należąc do obu krajów i nie roszcząc sobie prawa do absolutnej suwerenności żadnego z nich.

Jego talent pianistyczny ujawnił się na tyle wcześnie, że przed dziesiątymi urodzinami stał się lokalną legendą. Jego pierwszy nauczyciel fortepianu, Wojciech Żywny, rozpoznał, że instynkt dziecka był zbyt niezwykły, by poddawać go standardowym ćwiczeniom, i w dużej mierze pozwolił mu rozwijać się we własnym tempie. Zanim Chopin w wieku szesnastu lat wstąpił do Konserwatorium Warszawskiego, by studiować kompozycję u Józefa Elsnera, występował już dla warszawskiej arystokracji z łatwością kogoś, kto nigdy nie zaznał tremy. Pisemna ocena Elsnera była precyzyjna: 'Nadzwyczajne zdolności. Muzyczny geniusz.’ Konserwatorium wykształciło go w kontrapunkcie i formie; nie wykształciło jego ucha, które już samo się wykształciło.

Jesienią 1830 roku Chopin opuścił Warszawę w ramach planowanego tournée koncertowego po Europie, niosąc w bagażu małą srebrną urnę z polską ziemią, podarowaną mu przez przyjaciół na pożegnalnym spotkaniu. Nigdy nie miał wrócić do Polski. Powstanie listopadowe przeciwko rosyjskiemu panowaniu wybuchło kilka tygodni po jego wyjeździe, zostało stłumione wiosną 1831 roku, a Polska, którą znał Chopin, została wchłonięta przez Imperium Rosyjskie. Przybył do Paryża pod koniec 1831 roku, polityczny wygnaniec z racji okoliczności, a nie z wyboru, i zaczął budować najbardziej ekskluzywne możliwe życie zawodowe w najbardziej publicznej kulturalnej stolicy świata.

Paryż lat trzydziestych XIX wieku był centrum europejskiej muzyki, a Chopin wszedł do niego z referencjami, które natychmiast otworzyły mu drzwi do każdego znaczącego salonu. W ciągu kilku miesięcy poznał Franza Liszta – porównanie między nimi stało się wielką strukturalną debatą romantycznej muzyki fortepianowej, porównaniem, które Liszt sam zachęcał, a Chopin taktownie odrzucał – a za pośrednictwem Liszta został wprowadzony do kręgu, w którym znajdowali się Hector Berlioz, Heinrich Heine, Eugène Delacroix i Victor Hugo. Komponował zaciekle, sprzedawał swoje rękopisy wydawcom po stawkach, które zapewniły mu bezpieczeństwo finansowe, i uczył gry na fortepianie córki i synów paryskiej haute bourgeoisie za opłaty potwierdzające jego pozycję społeczną. Nie dawał prawie żadnych publicznych koncertów. Zapytany, dlaczego, podawał różne wyjaśnienia: nerwy, zdrowie, niedoskonałą akustykę dużych sal, szorstką mechanikę instrumentów koncertowych. Wyjaśnienia były prawdziwe, ale żadne z nich nie było całą prawdą. Tego, czego nie powiedział, to że nie unikał występów – on selekcjonował swoją publiczność.

Jego gra w kameralnych warunkach była opisywana przez wszystkich, którzy ją słyszeli, jako coś zupełnie innego niż to, co zapisywał na papierze: ciszej, bardziej wewnętrznie rozświetlona, bardziej zawieszona w czasie, jakby każda fraza była na nowo przemyślana w trakcie grania. Chopin, który publikował Études o potężnej technicznej sile, w salonie był prawie niesłyszalny. Ten prywatny Chopin – ten, który grał tak, jakby muzyka była zwierzeniem dzielonym z dwunastoma osobami, a nie ogłoszeniem kierowanym do tysiąca dwustu – to ten, którego wszyscy późniejsi interpretatorzy spędzili prawie dwa stulecia, próbując odtworzyć w salach koncertowych o rozmiarach, dla których nigdy nie przeznaczył swojej muzyki.

W 1836 roku Chopin poznał Aurore Dupin – lepiej znaną pod pseudonimem George Sand – na paryskim salonie, gdzie podobno uznał jej obecność za przytłaczającą. W 1838 roku zostali kochankami. Dziewięć lat tego związku zbiegło się z najbardziej skoncentrowanym okresem kompozytorskim w jego karierze. Tej zimy para udała się na Majorkę w nadziei, że śródziemnomorski klimat pomoże pogarszającym się płucom Chopina. Wyprawa nie powiodła się na każdym praktycznym poziomie – zostali wyrzuceni z początkowego zakwaterowania, gdy podejrzewano gruźlicę, skończyli w wilgotnym byłym klasztorze kartuzów w Valldemossie, a deszcze malorkańskiej zimy nie pomogły jego zdrowiu bardziej niż paryskie – ale to właśnie tam Chopin ukończył dwadzieścia cztery Preludes, op. 28, jeden z najbardziej architektonicznie kompletnych i emocjonalnie skoncentrowanych cykli w muzyce klawiszowej. Lata, które nastąpiły, w posiadłości Sand w Nohant w regionie Berry w środkowej Francji, były jeszcze bardziej owocne. Ballades, Scherzos, Polonaises z lat 40. XIX wieku – dzieła, które najbezpośredniej kodują polską wyobraźnię narodową, której Chopin nie był świadkiem osobiście od 1830 roku – zostały w dużej mierze napisane w domu należącym do Francuzki, w kraju, do którego nigdy nie ubiegał się o obywatelstwo.

Twierdzenie, że muzyka Chopina jest destylacją polskiej tożsamości narodowej – że Mazurkas niosą rzeczywistą ziemię Polski, a Polonaises kodują jej bunt – zostało skonstruowane prawie całkowicie pod jego nieobecność. Nie uczestniczył w żadnych polskich komitetach emigracyjnych w Paryżu, nie przyłączył się do żadnych organizacji politycznych i nie wygłaszał publicznych oświadczeń na temat powstania listopadowego poza prywatną korespondencją. Polska ziemia, którą zabrał z Warszawy w 1830 roku, została na jego prośbę rozsypana na jego grobie na cmentarzu Père Lachaise. Jego serce zostało osobno przewiezione do Warszawy i spoczywa w kościele Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Podział jest precyzyjny: Polska dostała serce; Francja dostała ciało; a oba kraje spędziły następne półtora wieku, roszcząc sobie prawa do całego kompozytora.

Ironią jest to, że polityczne odczytania jego muzyki nie są błędne – celowo pracował w formach zakorzenionych w polskiej tradycji ludowej. Ale jednocześnie pracował w najbardziej międzynarodowo handlowym gatunku muzycznym swojego stulecia, dla najbardziej kosmopolitycznego miasta w Europie, sprzedając rękopisy wydawcom w Lipsku, Wiedniu, Londynie i Paryżu w tym samym czasie. Jego nacjonalizm był autentyczny. Jego internacjonalizm był równie autentyczny. Próby sprowadzenia go do jednego lub drugiego zwykle prowadzą do karykatury, którą on sam rozpoznałby jako znajomą i odrzucił jako niewystarczającą.

To, co Chopin właściwie wynalazł, jest bardziej interesujące niż jakiekolwiek narodowe pomniki wokół niego. Wziął etiudę – suchy techniczny ćwiczenie – i uczynił z niej formę muzyczną zdolną do niesienia pełnego ciężaru emocjonalnego, tak że Op. 10 i Op. 25 pozostają jednocześnie najbardziej wymagającymi podręcznikami techniki pianistycznej i jednymi z najbardziej intensywnych utworów fortepianowych, jakie kiedykolwiek napisano. Wziął nokturn, formę odziedziczoną po irlandzkim kompozytorze Johnie Fieldzie, i tak całkowicie ją przekształcił, że słowo 'nokturn’ oznacza teraz jego wersję, a nie Fielda. Wynalazł instrumentalną balladę, nadając czterem utworom noszącym tę nazwę narracyjną powagę, która nie miała precedensu w muzyce klawiszowej. Napisał pięćdziesiąt osiem Mazurkas, żadnych dwóch identycznych, każda jest małym formalnym laboratorium badającym, czym polski rytm taneczny może się stać, gdy zostanie przefiltrowany przez paryską harmoniczną wyrafinowanie. I osiągnął to wszystko, komponując prawie wyłącznie na jeden instrument – zaangażowanie tak surowe, że wygląda jak ograniczenie, a funkcjonuje jak całkowita artystyczna władza.

Jego pisarstwo fortepianowe jest rozpoznawalne w ciągu kilku taktów przez prawie każdego, kto spędził z nim czas, ale jego cechy opierają się łatwemu opisowi. Lewa ręka często porusza się w sposób, który tworzy rytmiczną niejednoznaczność co do tego, gdzie pada puls; prawa ręka śpiewa w liniach, które wydają się opierać podziałowi na standardowe długości fraz; harmonie przemieszczają się przez tonacje z prędkością, która nie została w pełni wchłonięta przez muzykę europejską aż do pokolenia po jego śmierci. Schumann natychmiast rozpoznał coś istotnego i nazwał to 'działami ukrytymi pod kwiatami’. Liszt napisał biografię – część hagiografię, część portret rówieśnika, którego jednocześnie podziwiał i nie mógł przestać się z nim mierzyć. Claude Debussy i Maurice Ravel obaj nauczyli się od Chopina, co fortepian może zrobić, czego wcześniej nie wolno mu było robić.

Rozstanie z George Sand w 1847 roku – jego dokładne przyczyny pozostają sporne, choć jej powieść Lucrezia Floriani, opublikowana rok wcześniej i szeroko czytana jako portret ich związku, nie była całkowicie bez znaczenia – pozostawiło Chopina bez domowej struktury, która podtrzymywała jego życie zawodowe. Jego zdrowie pogarszało się od lat. W 1848 roku, wbrew wszelkim zaleceniom medycznym, odbył długą podróż po Anglii i Szkocji, dając swój ostatni publiczny koncert w Guildhall w Londynie 16 listopada. Wrócił do Paryża i zmarł 17 października 1849 roku w wieku trzydziestu dziewięciu lat. Bał się pogrzebania żywcem i poprosił, aby jego ciało zostało zbadane przed pochówkiem; prośba została spełniona. Jego serce trafiło do Warszawy w urnie trzymanej przez jego siostrę Ludwikę.

W październiku 2025 roku zakończył się w Warszawie 19. Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina, a pierwszą nagrodę zdobył amerykański pianista Eric Lu – najnowsza edycja konkursu, który od 1927 roku identyfikuje najlepszych na świecie interpretatorów Chopina. To, że kompozytor, który dał trzydzieści koncertów w życiu, obecnie stanowi oś całej globalnej tradycji konkursowej, jest samo w sobie miarą dystansu, jaki jego muzyka przebyła od jego intencji. Każdy wykonawca, który wchodzi, robi to, czego Chopin odmówił: poddaje dzieło audytorium, jury i werdyktowi wydanemu publicznie. Muzyka to przetrwała. Przetrwała to szczególne odwrócenie jego intencji od prawie dwóch stuleci i nie wykazuje oznak zatrzymania.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.