Filmowcy

Philip K. Dick, pisarz, który zamienił paranoję w proroctwo

Penelope H. Fritz
Philip K. Dick
Philip K. Dick
Photo: Arthur Knight (photographer) / Public domain, via Wikimedia Commons
Urodzony16 grudnia 1928
Chicago, Illinois, USA
Zmarł2 marca 1982 (53)
ZawódPowieściopisarz, pisarz science fiction
NagrodyHugo Award for Best Novel · John W. Campbell Memorial

Notatniki zaczęły się po różowym świetle. Pewnego lutowego poranka Philip K. Dick otworzył drzwi wejściowe, odebrał dostawę leków przeciwbólowych od technika aptecznego noszącego złoty wisiorek w kształcie ryby, i doświadczył czegoś, co przez następne osiem lat – i mniej więcej osiem tysięcy stron – próbował opisać. Wiązka informacji, napisał później. Starożytny umysł nawiązujący kontakt. Nie był pewien, czy ujrzał prawdę leżącą u podstaw rzeczywistości, czy też jego umysł w końcu się rozpadł po dziesięcioleciach biedy, nieudanych małżeństw, zażywania narkotyków i nieustannego wysiłku tworzenia czterdziestu pięciu powieści i ponad stu opowiadań, ledwo opłacając czynsz.

To, czego doświadczył, nazwał VALIS – Vast Active Living Intelligence System (Rozległy Aktywny Żywy System Inteligencji). Napisał trzy powieści i niezliczoną ilość wpisów w dzienniku, próbując to rozgryźć. Nigdy nie doszedł do wniosku. Ta niepewność jest, można powiedzieć, sednem sprawy: Philip K. Dick był amerykańskim pisarzem, który potraktował pytanie o to, co jest realne, poważniej, niż jakikolwiek literacki establishment był gotów go traktować, i zapłacił za tę powagę wszystkim, co można było zapłacić.

Philip Kindred Dick urodził się w Chicago w 1928 roku, przychodząc na świat wraz z bliźniaczką Jane Charlotte, która zmarła sześć tygodni później z powodu niedożywienia i zaniedbania podczas kryzysu rodzinnego, którego jego matka tylko częściowo rozumiała. Przez dziesięciolecia nosił w sobie żal, że ją przeżył – co, ściśle rzecz biorąc, nie było winą, ale dziecięcym irracjonalnym przekonaniem, że jego samo istnienie w jakiś sposób kosztowało ją życie. Jane pojawia się w jego twórczości wielokrotnie: jako widmowa sobowtórka, jako nieobecna obecność, która sprawia, że jego bohaterowie zastanawiają się, czy ludzie wokół nich naprawdę istnieją. Fakt, że jego najsłynniejsza powieść pyta, czy androidy są realne, może w mniejszym stopniu dotyczyć robotów, a bardziej chłopca, który stracił swoją pierwszą towarzyszkę i spędził życie, zastanawiając się, dokąd poszła.

Jego rodzina przeprowadziła się w okolice Berkeley, gdzie uczęszczał do Berkeley High School i przez krótki czas studiował na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, zanim zrezygnował po konflikcie dotyczącym obowiązkowego udziału w ROTC. Decyzja o opuszczeniu college’u była z konieczności także decyzją o pisaniu. Wczesne magazyny science fiction z lat 50. – Galaxy, Fantasy & Science Fiction, If – płaciły od słowa, a Dick był niezwykle szybki. Między 1951 a 1958 rokiem opublikował 121 opowiadań – ilość, która wymagała traktowania fikcji jako produkcji przemysłowej. Większość była dobra. Kilka było wyjątkowych. Powracające tematy były już widoczne: entropia jako prawo fizyczne zastosowane do ludzkiej tożsamości, zawodność pamięci, pytanie, czy rzeczywistość, którą się postrzega, jest rzeczywistością, która istnieje.

Przejście od opowiadań do powieści zaowocowało czymś różnym pod względem rodzaju. The Man in the High Castle, opublikowana w 1962 roku, zdobyła nagrodę Hugo dla najlepszej powieści w następnym roku – pierwszą i, jeśli chodzi o uznanie głównego nurtu krytyki, niemal jedyną nagrodę, jaką otrzymał za życia. Powieść przedstawia alternatywną dekadę lat 60., w której państwa Osi wygrały II wojnę światową, a następnie komplikuje tę przesłankę, osadzając w niej powieść opisującą rzeczywistość taką, jaka była naprawdę. Rekurencyjna struktura – fikcja, w której postacie czytają fikcję opisującą nasz świat – wyprzedziła postmodernistyczne troski głównego nurtu literatury amerykańskiej o dekadę, w gatunku, który główny nurt krytyki uznał za niegodny uwagi.

The Three Stigmata of Palmer Eldritch, trzy lata później, wkroczyło na teologiczne terytorium, na które nikt w wydawnictwach gatunkowych nie był przygotowany: narkotyk rozpuszczający granicę między uzgodnioną rzeczywistością a prywatną halucynacją, korporacyjna postać, która może być bogiem, diabłem, albo po prostu człowiekiem, który zaszedł za daleko w ciemność, z której nie może znaleźć drogi powrotnej. Status rzeczywistości w rękach Dicka nie był stabilnym tłem, na którym rozgrywały się przygody – był centralnym problemem, wiecznie niestabilnym, wiecznie kwestionowanym. Filozof Jean Baudrillard miał później cytować Dicka, rozwijając swoją teorię symulakrów; Dick dotarł tam pierwszy, bez akademickich kwalifikacji, pisząc dla magazynowej publiczności, która dokładnie rozumiała, co robił.

Do Androids Dream of Electric Sheep?, opublikowana w 1968 roku, stała się materiałem źródłowym dla Blade Runnera – ale nie bez przekształceń. Powieść Dicka mniej interesuje się tym, czy androidy mogą uchodzić za ludzi, a bardziej tym, co kosztuje człowieka polowanie na nie. Rick Deckard, łowca nagród, który musi wycofać zbuntowane replikanty, nie jest w stanie utrzymać dystansu, jakiego wymaga jego praca. Nie jest stabilny. Androidy Dicka są przerażające nie dlatego, że są nieludzkie, ale dlatego, że wysiłek zdefiniowania ich jako nieludzkich kosztuje Deckarda coś, czego nie odzyska. Pytanie – czy empatia jest cechą ludzką, czy też performansem człowieczeństwa, który może być powielony przez każdego wystarczająco zmotywowanego? – nabrało pilności, jakiej Dick nie mógł przewidzieć w 1968 roku.

Ubik, opublikowana w 1969 roku, jest być może jego najbardziej formalnie odważną powieścią. Jej świat rozpada się w odwrotnym kierunku: produkty cofają się do wcześniejszych modeli, budynki do starszych stanów, ludzie ku śmierci. Wobec tej widocznej entropii towar o nazwie Ubik – dostępny w formie aerozolu – oferuje tymczasową stabilizację. Dick znalazł metaforę rzeczywistości jako produktu konsumenckiego, podlegającego starzeniu się, wymagającego ciągłej konserwacji, bez gwarancji, że następny zakup będzie autentyczny. Kiedy Fredric Jameson opisał później ponowoczesność jako stan życia wewnątrz nieskończenie reprodukowanej kopii rzeczywistości, Ubik już ją zdramatyzowała z większą ekonomicznością i większym przerażeniem.

YouTube video

Amerykański establishment literacki spędził lata największej produktywności Dicka, odmawiając zaangażowania. To nie jest drobny biograficzny przypis, ale strukturalny fakt dotyczący tego, jak instytucje kultury przetwarzają niewygodną inteligencję. Dick zdobył Hugo w 1963 roku i nagrodę im. Johna W. Campbella w 1975 roku za Flow My Tears, the Policeman Said – obie nagrody gatunkowe, żadna z nich nie była widoczna dla głównego nurtu prasy literackiej. Był recenzowany jako pulp, pakowany jako pulp, opłacany jako pulp. Francuzi zareagowali inaczej. W połowie lat 70. paryscy krytycy analizowali go jako filozoficznego powieściopisarza pierwszej rangi, a on przyjął to uznanie z wdzięcznością, którą jego listy z tego okresu czynią niezaprzeczalną. Wiedział, czym jest jego twórczość. Potrzebował wiedzieć, że ktoś inny też wie.

Jego życie osobiste biegło równolegle do kryzysu filozoficznego. Pięć małżeństw, troje dzieci, ciągła niepewność finansowa – bywały okresy, gdy jego dieta ograniczała się do ziemniaków i wody z kranu. Jego dom w San Rafael został włamany i splądrowany na początku lat 70.; zgłosił incydent FBI, a następnie, w ruchu, który doskonale oddaje jego stan umysłu, napisał do nich, sugerując, że mógł to zrobić sam w stanie dysocjacyjnym. Czy włamanie było inwigilacją federalną, radykalnym działaniem politycznym, czy fragmentaryczną świadomością pisarza – nie był w stanie tego ustalić. Incydent pojawia się w zamaskowanej formie w kilku powieściach z tego okresu.

Po wizjach z 2-3-74 spędził ostatnie osiem lat, próbując zdać sprawę z tego, co mu się przydarzyło. VALIS, opublikowana w 1981 roku i pierwsza powieść trylogii, której nie zdążył ukończyć, jest ledwo powieścią w konwencjonalnym sensie – to filozoficzne dociekanie osadzone w fikcji, człowiek spierający się sam ze sobą, czy jego wizje były boskie, czy psychotyczne. Narrator nazywa się Philip Dick. Jego alter ego nazywa się Horselover Fat – tłumaczenie imienia autora na grekę i niemiecki. Oni, jak stopniowo uświadamiają sobie, są tą samą osobą. Książka jest zabawna, desperacka, teologicznie skomplikowana i zupełnie niepodobna do niczego innego, co opublikowano jako gatunkową książkę w miękkiej okładce w 1981 roku. Exegesis, którą prowadził przez osiem lat – około ośmiu tysięcy stron notatek, z których wiele wciąż niepublikowanych – rejestruje proces stojący za tym: umysł pracujący na krawędzi tego, co mógł znieść, niezdolny do stwierdzenia, czy ta krawędź była granicą zdrowia psychicznego, czy początkiem czegoś innego.

Zmarł 2 marca 1982 roku z powodu powikłań po udarze, który przeszedł dwa tygodnie wcześniej. Miał pięćdziesiąt trzy lata. Widział wstępną wersję Blade Runnera Ridleya Scotta i podobno płakał. Film wszedł do kin cztery miesiące później, w czerwcu 1982 roku, z recenzjami od pełnych szacunku po lekceważące. Dziś jest rozumiany jako jedno z dzieł definiujących kino drugiej połowy XX wieku, a jego centralna logika wizualna i filozoficzna zbudowana jest z pytania, które Dick zadał w 1968 roku.

Adaptacje, które nastąpiły, obejmują cztery dekady i nie wykazują oznak zatrzymania. Total Recall (1990) na podstawie jego opowiadania “We Can Remember It for You Wholesale”; Minority Report (2002), które sprawiło, że przesłanka policyjnego prognozowania stała się czytelna dla widzów, którzy później mieli się z nią spotkać jako rzeczywistą politykę; A Scanner Darkly (2006), które wykorzystało animację rotoskopową, by przybliżyć paranoiczne tekstury powieści Dicka z 1977 roku o informatorze policyjnym, który traci orientację, która tożsamość jest jego; Blade Runner 2049 (2017) w reżyserii Denisa Villeneuve’a, kontynuujący śledztwo oryginału, a nie tylko go powtarzający. Serial antologiczny Philip K. Dick’s Electric Dreams zaadaptował osiemnaście jego opowiadań dla Amazon Prime w latach 2017–2018. W listopadzie 2026 roku na Prime Video zadebiutuje Blade Runner 2099 – Michelle Yeoh jako Replikantka Łowczyni Nagród, wyprodukowana wykonawczo przez Ridleya Scotta. Pierwsza hiszpańskojęzyczna adaptacja PKD, The Future Is Ours, oparta na jego powieści z 1956 roku The World Jones Made, pojawi się na Netflixie od zespołu południowoamerykańskich filmowców.

Philip K. Dick pisał swoją paranoję w czasach, gdy paranoję wciąż uważano za patologię, a nie za rozsądną odpowiedź na technologiczną rzeczywistość. Państwo nadzoru, które opisał w Flow My Tears, the Policeman Said. Sztuczna pamięć, którą zakwestionował w Do Androids Dream of Electric Sheep?. Rzeczywistość, która się rozpada i wymaga konsumenckiej konserwacji, którą zdramatyzował w Ubik. To nie są science fictionowe przesłanki. To warunki współczesnego życia, i nadeszły zgodnie z harmonogramem. Zadał je pierwszy, za stawki od słowa, w karierze, którą establishment literacki spędził dziesięciolecia, decydując, czy zauważyć. Nagroda imienia Philipa K. Dicka przyznawana jest corocznie za najlepszą oryginalną powieść science fiction w miękkiej okładce – specjalnie w miękkiej okładce, na jego cześć, ponieważ był to jedyny format, w jakim publikował przez większość swojego życia. Pytania, które zadał, zostały odziedziczone przez wszystkich, którzy teraz zastanawiają się, czy to, co myślą, naprawdę należy do nich.

Najważniejsze filmy

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.