Gaming

Mapa Forza Horizon 6: Japonia stworzona do odkrywania, nie do podziwiania

Adrian Kessler

Najbardziej uderzające w nowej Japonii jest to, że gra nie pozwoli ci się jej przyjrzeć. Uruchamiasz Forza Horizon 6 i mapa jest zaczerniona – cały kraj, który musisz sobie zasłużyć zobaczyć. W serii, która zawsze najpierw sprzedawała widoki, to wiele mówi.

Zapowiedzi serwowały pocztówkę: Tokio nocą, płatki wiśni rozsypujące się za przejeżdżającym samochodem, serpentyny w Alpach, wybrzeże stworzone do cruisingu. Wszystko to jest i wszystko to jest drugorzędne wobec tego, co Playground Games po cichu robi. Samo studio opisuje swój świat nie jako „najpiękniejszy”, ale jako „najgęstszą i najbardziej pionową mapę w historii”. To nie jest przechwałka o scenerii. To brief projektowy.

Przez lata zarzutem wobec Horizon było to, że jej mapy wyglądały na większe, niż w rzeczywistości były do grania. Meksyk i Wielka Brytania potrafiły się rozciągać i wydawać puste – długie odcinki ładnej nicości pomiędzy rzeczami, które naprawdę chciałeś robić. Gęstość jest odpowiedzią na ten zarzut, a ta gra jest wokół niej zbudowana: ułóż świat pionowo, upchnij drogi blisko siebie i schowaj całość za mgłą, tak żeby gracz musiał przez nią przejechać, by ją odkryć. To pierwsza mapa w Horizon, która startuje całkowicie ukryta. Nie dostajesz Japonii pierwszego dnia. Idziesz ją znaleźć.

Skala istnieje, by służyć tej pętli. Playground podzieliło kraj na siedem dużych regionów i dziesięć nazwanych obszarów, a następnie rozbiło je na dziesiątki dzielnic poprzetykanych setkami dróg. Samo miasto Tokio jest mniej więcej pięciokrotnie większe niż największa przestrzeń miejska, jaką studio kiedykolwiek zbudowało. Pory roku zmieniają się nad tym wszystkim, więc dzielnica, którą przemierzyłeś latem, wygląda inaczej pod śniegiem. Każda z tych liczb to powód, by silnik wciąż pracował: świeży zakręt do odkrycia, trasa warta przejechania ponownie, jeszcze jedna rzecz między tobą a odłożeniem kontrolera.

Nic z tego nie jest krytyką prowadzenia, które pozostaje najlepszym argumentem Horizon. To uwaga o intencji. Świat zaprojektowany tak świadomie, by zmaksymalizować czas za kółkiem, to świat zaprojektowany, by cię zaangażować, a zaangażowanie w nowoczesnej grze live rzadko jest budowane dla niego samego. Zwykle jest pasem startowym dla tego, co sklep sprzeda dalej. Odkrywanie mapy nie odpowiada na to pytanie i warto obserwować, dla kogo ostatecznie jest cała ta gęstość.

Forza Horizon 6 jest już w drodze. Gra zadebiutowała w maju na Xbox Series X|S i PC, a po raz pierwszy w głównej odsłonie Horizon także na PlayStation, po wcześniejszym dostępie dla nabywców edycji premium. Japonia, którą dostajemy, ciągnie się od neonów Tokio po śnieg Alp, wzdłuż wybrzeża i wiejskich przełęczy wzorowanych na prawdziwych trasach, a do jej pokonania jest ponad pięćset samochodów.

Najbardziej szczegółowa Japonia, jaką kiedykolwiek zbudowano do gry, otwiera się, odmawiając pokazania się. Wszystko potem to gra ucząca cię, byś jechał dalej, aż to się uda.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.