Programy telewizyjne

’The Trial’ w Prime Video: Eugenio Derbez kontra rodzina dość bogata, by pogrzebać sprawę jego córki

Camille Lefèvre

Ojciec dowiaduje się, że prawo ma swoją cenę, a on nie może sobie na nią pozwolić. To jest motor napędowy serialu The Trial, hiszpańskojęzycznej produkcji, w której Eugenio Derbez odkłada komedię na bok, by wcielić się w najchłodniejszą rolę w swojej karierze – mężczyznę, którego nastoletnia córka oskarża kolegę z klasy o napaść, a który odkrywa, że oskarżony należy do rodziny na tyle bogatej, by traktować system sprawiedliwości jak negocjację.

Znany w hiszpańskiej wersji jako El Juicio, ośmioodcinkowy dramat trafiający na Prime Video zbudowany jest wokół jednego, zwodniczo prostego pytania – czy doszło do przestępstwa? – a następnie przez cały swój czas trwania odmawia pozostawienia tego pytania prostym. Należy do klasy dramatów sądowych o napaści, które The Night Of i Anatomy of a Scandal przekształciły w prestiżową formę, ale przenosi ten szablon do Meksyku, gdzie przepaść między obietnicą sali sądowej a jej praktyką staje się własnym rodzajem napięcia. To dramat prawniczy w ścisłym sensie: większość jego ciężaru spoczywa nie na domniemanym czynie, ale na machinie, która go otacza, gdy oskarżenie już padnie.

Naprzeciw Derbeza stoi Pedro Alonso, aktor, którego Berlín uczynił z La Casa de Papel globalny nawyk, obsadzony tutaj przeciwko ojcu innego rodzaju – patriarsze oskarżonego, biznesmenowi, który rozumie władzę jako coś, co się wydaje. Serial stawia tych dwóch mężczyzn jako lustrzane odbicia: dwóch ojców, dwóch synów, dwie nie do pogodzenia idee tego, co znaczy chronić dziecko, przy czym żaden nie może stać się jednoznacznym złoczyńcą ani bohaterem. Derbez opisał ten zamysł wprost, obiecując brak absolutnych złoczyńców i brak absolutnych bohaterów, tylko pozycje. To niezwykłe stwierdzenie jak na projekt zbudowany wokół przestępstwa i mówi ci, że serial bardziej interesuje się następstwami niż samym oskarżeniem.

Ta odmowa jest decyzją scenarzysty, zanim stanie się decyzją reżysera. The Trial został stworzony i napisany przez Daniela Krauze, który ukształtował Luis Miguel, la serie w studium prywatnego upadku publicznego mężczyzny, a który tutaj pracuje na podstawie reportażu swojego brata, dziennikarza Leóna Krauze. Historia nie zaczęła się jako fikcja. León Krauze najpierw przyniósł Derbezowi historię prawdziwego ojca uwikłanego w podobne doświadczenie lata temu, a Daniel Krauze zbudował scenariusz po przeprowadzeniu wywiadów z kilkoma ocalałymi, wplatając ich zeznania w narrację. Rezultat przedstawiany jest nie jako dramatyzacja jednej teczki sądowej, ale jako kompozyt złożony ze spraw, które powtarzają się zbyt często, by należeć do jakiejkolwiek jednej rodziny.

Reżyseria została podzielona między trzech filmowców o odmiennych instynktach, a ten podział sam w sobie jest argumentem. Roberto Sneider, którego Arráncame la vida odczytywało meksykańską historię przez intymną zdradę, wnosi cierpliwość powieściopisarza; Belén Macías przybywa z dorobku uważnego na kobiety wypychane na skraj instytucji; a Jorge Michel Grau ogłosił się filmem Somos lo que hay, horrorem, który tak naprawdę był o rodzinie zamykającej szeregi, by przetrwać. Powierzenie jednej sprawy trzem reżyserom to sposób na naleganie, że proces nigdy nie jest widziany z jednego punktu widzenia – że to samo wydarzenie pęka w zależności od tego, kto patrzy i co ma do stracenia.

To, co powstrzymuje The Trial przed graniem jak importowany szablon w języku hiszpańskim, to jego grunt. Meksykańska specyfika jest sednem: kraj, w którym przemoc ze względu na płeć jest zarówno codziennym stanem wyjątkowym, jak i – wewnątrz sali sądowej – czymś, co można spowolnić, złagodzić lub wykupić. Serial żyje w odległości między prawem pisanym a prawem kupionym i traktuje majątek rodziny jako mechanizm fabularny – zasób, który zamienia oskarżenie córki w problem papierkowy, problem harmonogramu, kwestię tego, który prawnik przetrwa którego. W tym ujęciu biznesmen nie jest karykaturą korupcji, ale logicznym punktem końcowym systemu, który pozwala pieniądzom ustalać zasady.

Dla Derbeza ten projekt to publiczne zerwanie. Komik, który zbudował publiczność w dwóch językach – od meksykańskiej telewizji po hollywoodzkie komedie – nigdy nie niósł dramatu o takim ciężarze, a odczyt branżowy jest prosty: Prime Video stawia na to, że dwujęzyczne nazwisko z pierwszych stron może przyciągnąć masową publiczność do tematu, którego zwykle unika. Zakład nie jest tylko komercyjny. Gwiazda znana z rozśmieszania ludzi, prosząca ich zamiast tego, by usiedli z powolnym upokorzeniem poszukiwania sprawiedliwości, to próba zmiany tego, czego publiczność od niego oczekuje. Czy wykonanie trafi w sedno, pozostawiono do rozstrzygnięcia ośmiu odcinkom; ambicja nie podlega dyskusji.

Serial wpisuje się również w konkretną linię meksykańskiego opowiadania filmowego o zepsutych instytucjach – tradycję satyr politycznych Luisa Estrady, dokumentów, które stawiają sam system sprawiedliwości na ławie oskarżonych – zaktualizowaną na epokę streamingu i globalną publiczność. Dziedziczy gramatykę międzynarodowego dramatu sądowego i szczepi ją na ten lokalny korzeń. Napięcie między nimi – formą, którą publiczność rozpoznaje z prestiżowej telewizji anglojęzycznej, a rzeczywistością, która jest uparcie, konkretnie meksykańska – jest tym, gdzie serial stawia swoje roszczenie do znaczenia poza listą obsady.

Decyzja Prime Video o wydaniu wszystkich ośmiu odcinków naraz, w ponad 240 terytoriach, również jest częścią argumentu. Wydanie do maratonu zaprasza publiczność do potraktowania procesu jako jednego ciągłego doświadczenia, a nie cotygodniowego rytuału, kompresując miesiące prawnej wyniszczającej walki w weekend – i pozycjonuje The Trial jako flagowy tytuł rozwijającej się hiszpańskojęzycznej oferty platformy, zakład, że historia zakorzeniona w konkretnej narodowej rzeczywistości może przekraczać granice bez bycia wygładzoną w coś generycznego.

Pytanie, które The Trial pozostawia otwarte, to to, którego żaden werdykt nie może zamknąć. Jeśli ojciec wygra – jeśli system, choć raz, zrobi swoje – i tak wyczerpał się, by tam dotrzeć, a młoda kobieta w centrum wciąż została zmuszona do przeżycia na nowo najgorszego dnia swojego życia w pokoju pełnym nieznajomych decydujących, czy jej uwierzyć. Sala sądowa nie naprawia tego, co osądza; klasyfikuje to, archiwizuje i idzie dalej. Serial wydaje się to wiedzieć i budować wokół tego swój finałowy ruch. Pyta, ile sprawiedliwość kosztuje ludzi, którzy w końcu ją otrzymują, i czy tak wysoka cena wciąż może być nazwana sprawiedliwością.

The TrialEl Juicio — premiera w piątek, 11 września 2026 roku, wszystkie osiem odcinków dostępnych jednocześnie na Prime Video na całym świecie. To fikcja inspirowana prawdziwymi meksykańskimi sprawami, a nie opowieść o jednej z nich, i porusza przemoc seksualną, klasę społeczną i bezkarność jako swoje główne tematy. Obok Derbeza i Pedro Alonso w obsadzie znaleźli się Karla Gaytán, Íker Sánchez Solano i Sergio Gava. Serial został wyprodukowany przez 3Pas Studios Derbeza wraz z Visceral i Reclaim Entertainment, a zdjęcia kręcono w Puebla w Meksyku.

Obsada

Zdjęcia: The Movie Database (TMDB)

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.