Filmy

Bardem gra reżysera, który wykorzystuje córkę w 'El ser querido’

Veronica Loop

Ceniony reżyser proponuje dorosłej córce główną rolę w swoim kolejnym filmie. Ona przez lata nie odnajdywała się w zawodzie, który on opanował do perfekcji; on przez ten sam czas był rozgrzeszany ze wszystkiego, co po drodze zniszczył. Rodrigo Sorogoyen buduje 'El ser querido’ na tej jednej transakcji i ani razu nie pozwala widzowi pomylić jej z gestem hojności.

Reżyser nazywa się Esteban Martínez, a Javier Bardem gra go jako człowieka, który dawno pomylił kontrolę z wizją. Córka to Emilia, w którą wciela się Vicky Luengo: aktorka, której zatrzymana kariera otwiera ojcu dokładnie tę szczelinę, jakiej szukał. Ponowna wspólna praca nie jest pojednaniem. To negocjacja o władzę, a film przygląda się, jak jej warunki zaczynają gnić.

YouTube video

Dwie kreacje, jedna pułapka

Obsadzenie Bardema to pierwszy argument filmu. Aktor wnosi cztery dekady autorytetu i twarz, której kamera zawsze ufała, a Sorogoyen obraca to zaufanie przeciwko widzowi. Esteban jest magnetyczny właśnie dlatego, że Bardem sprawia, iż jego okrucieństwo wygląda jak przekonanie; udzielamy mu kredytu zaufania, którego jego otoczenie przestało mu udzielać dawno temu. Naprzeciw niego Luengo odmawia grania Emilii jako ofiary czekającej na ratunek. Gra profesjonalistkę, która dokładnie wie, kim jest jej ojciec, i mimo to przyjmuje pracę, bo ta praca jest jedyną rzeczą, jaką kiedykolwiek jej zaoferował, a której ona naprawdę pragnie.

Sorogoyen przez całą karierę bada ludzi uwięzionych w systemach, które nagradzają ich najgorszą wersję: polityczną maszynę 'El Reino’, oddziały prewencji z 'Antidisturbios’, wiejskie oblężenie z 'As Bestas’. Znów wraz ze swoją stałą scenarzystką, Isabel Peñą, przenosi ten system do wnętrza, na plan zdjęciowy, gdzie ten, kto krzywdzi, jest zarazem autorem cudzych ról. To jego najbardziej autodemaskatorski pomysł jak dotąd: film o reżyserze, który podporządkowuje sobie wszystkich wokół, nakręcony przez reżysera, którego władza nad obsadą jest niemal absolutna.

Plan zdjęciowy jako broń

Film, który kręci Esteban, to kostiumowy dramat osadzony na pustyni, a Sorogoyen filmuje długie fragmenty 'El ser querido’ jako samą mechanikę robienia kina: czekanie, próby, drobne upokorzenia, które reżyser potrafi wymierzać, nie podnosząc głosu. Początkowe spotkanie dźwiga niemal wszystko. W jednej rozbudowanej sekwencji ojciec i córka widzą się po ponad dekadzie i negocjują warunki pracy; gdy scena się kończy, reguły całej relacji są już ustalone. Każda kolejna scena czyta się więc jak ruch w partii, której stawkę w pełni rozumieją tylko oni dwoje.

Ta świadomość jest też komercyjnym zakładem filmu. Hiszpańskojęzyczny dramat bez gatunkowego haka sprzedaje się dzięki dwóm rzeczom: reżyserowi, którego ostatnie kino dotarło daleko poza Hiszpanię, i gwieździe, której nazwisko wciąż otwiera autorską premierę niemal wszędzie. Movistar Plus+, koproducent, buduje katalog pomyślany tak, by konkurować z platformami prestiżem, a nie liczbą tytułów, a 'El ser querido’ to dokładnie ten film, który uzasadnia taką strategię.

Czego film nie robi, to nie udaje, że jego temat jest nowy. Potworny twórca raniący tych, którzy go kochają, to jeden z najczęściej powielanych autoportretów kina, a 'El ser querido’ nie wymyka się całkiem pochlebstwu ukrytemu w tym archetypie — sugestii, że geniusz odkupuje własne zniszczenia. Cannes nagrodziło Bardema długą owacją na stojąco, a potem oddało Złotą Palmę komu innemu, co samo w sobie jest werdyktem: kreacja jest niepodważalna, film wokół niej nieco mniej. Recenzje były dobre, choć nie jednomyślne, a zastrzeżenie powraca. Im bliżej Sorogoyen podchodzi do maszynerii kina, tym bardziej dramat ryzykuje, że zacznie podziwiać tę samą kontrolę, którą zamierza napiętnować.

Javier Bardem in a scene from The Beloved directed by Rodrigo Sorogoyen
Javier Bardem in The Beloved (2026)

Obok Bardema i Luengo w obsadzie znaleźli się Marina Foïs, Raúl Arévalo, Melina Matthews i Laura Birn. Sorogoyen reżyseruje na podstawie scenariusza napisanego z Peñą, przy produkcji Caballo Films i Movistar Plus+ oraz francuskiego Le Pacte — hiszpańsko-francuskiej koprodukcji pomyślanej pod festiwalowy start i międzynarodową dystrybucję. Trwa zwarte 135 minut i rywalizował w konkursie głównym w Cannes.

’El ser querido’ jest już we francuskich kinach dzięki Le Pacte, a w Hiszpanii wchodzi od 26 sierpnia 2026 roku dzięki A Contracorriente; Curzon szykuje późniejszą premierę w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Film krążył po festiwalach, ale szerokiej polskiej daty kinowej na razie nie potwierdzono. Sorogoyen nakręcił wreszcie film, wokół którego krążył przez całą karierę: portret artysty jako najniebezpieczniejszej osoby w pomieszczeniu. To jego najbardziej niewygodne dzieło i — choćby przez samą scenę spotkania — jedno z najlepszych.

Obsada

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.