Filmy

Mechaniczna pomarańcza: piękne i niebezpieczne pytanie Kubricka o wolną wolę

Molly Se-kyung

Zaczyna się od spojrzenia. Malcolm McDowell, oczy obrysowane czernią, broda opuszczona, brwi uniesione, patrzy prosto w obiektyw, a pod spodem pulsuje zsyntetyzowany Beethoven Wendy Carlos. Wokół niego bar mleczny Korova lśni zimną bielą, meble uformowane w manekiny z włókna szklanego, mowa to nastoletni żargon, którego nikt wcześniej nie słyszał. W jednym ujęciu Mechaniczna pomarańcza ostrzega: jesteś gdzie indziej i nie do końca bezpieczny.

To, co następuje, jest najbardziej niewygodnym pytaniem, jakie Kubrick kiedykolwiek przeniósł na ekran. Alex DeLarge kocha Beethovena i „ultraprzemoc“ mniej więcej po równo; prowadzi swoich drugów przez noc napaści i czegoś gorszego, zostaje zdradzony i uwięziony, a potem zgłasza się na ochotnika do Techniki Ludovico — terapii awersyjnej, po której robi mu się fizycznie niedobrze na samą myśl o skrzywdzeniu kogokolwiek. Wypuszczony „wyleczony“, jest bezbronny, polityczny pionek, człowiek, który nie może już wybierać. Adaptując Anthony’ego Burgessa, Kubrick stawia zagadkę i odmawia jej rozwiązania: czy człowiek, który nie może wybrać zła, wciąż jest człowiekiem?

YouTube video

Projekt, którego nikt wcześniej nie widział

Pół wieku później jego powierzchnie wciąż są kopiowane. Szerokokątne obiektywy Johna Alcotta wykrzywiają Wielką Brytanię niedalekiej przyszłości w coś zimnego i klinicznego; scenografia — Korova, suspensoria i meloniki, brutalistyczne bloki — zamieniła dystopię w pop-art. A potem jest dźwięk. Wendy (wówczas Walter) Carlos przerobiła Beethovena, Rossiniego i Purcella na syntezatorze Moog, tak że Dziewiąta staje się prywatną ekstazą Alexa, a Rossini akompaniuje jego biciu. Najsłynniejszy ze wszystkich: Alex podryguje i kopie podczas napadu w rytm „Singin’ in the Rain“ Gene’a Kelly’ego — moment zaimprowizowany przez McDowella na planie, który zamienia radość w broń. Kubrick każe pięknu i brutalności dzielić ten sam kadr i nigdy nie pozwala odwrócić wzroku.

Alex Malcolma McDowella

Film należy do McDowella i bez niego by nie istniał. Jego Alex jest czarujący, błyskotliwy, elokwentny i potworny — narrator, który ci się zwierza, rozśmiesza cię, a potem robi coś niewybaczalnego, gdy wciąż się uśmiechasz. To jedna z wielkich destabilizujących kreacji kina anglojęzycznego, właśnie dlatego, że nigdy nie pozwala widzowi poczuć się bezpiecznie wyższym. Obsada drugoplanowa gra szeroko i teatralnie z premedytacją — pisarz Patricka Magee, sami wytrzeszczone oczy i rozpacz, oleisty Deltoid Aubreya Morrisa — celowa karykatura, która dla niektórych jest chłodem filmu wcielonym w ciało.

Malcolm McDowell jako Alex w Mechanicznej pomarańczy (1971)
Mechaniczna pomarańcza (1971), reżyseria Stanley Kubrick.

Film, który zniknął z Wielkiej Brytanii

Żaden film Kubricka nie niesie dziwniejszego życia pośmiertnego. Z kategorią X w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii stał się piorunochronem, gdy gazety powiązały kilka przestępstw z jego obrazami. Wobec doniesień o groźbach pod adresem rodziny, sam Kubrick poprosił Warner Bros. o wycofanie go z brytyjskiej dystrybucji — i pozostał tam praktycznie niedostępny aż do jego śmierci w 1999 roku. Całe brytyjskie pokolenie dorastało, nie mogąc legalnie zobaczyć najgłośniejszego filmu swojej epoki. Krytyka też się podzieliła: Roger Ebert zbył go jako „ideologiczny bałagan, paranoiczną prawicową fantazję“; Pauline Kael odrzuciła jego sympatię dla Alexa; podczas gdy Empire i wielu innych broniło go jako jednego ze szczytów Kubricka. Cztery nominacje do Oscara, żadnej statuetki.

Dlaczego wciąż zasługuje na swoje miejsce

Oryginalność jest całkowita, a rzemiosło przytłaczające — nie ma drugiego filmu o tym kształcie i prawie nic w nim się nie zestarzało. To, co utrzymuje Mechaniczną pomarańczę tuż poniżej absolutnego szczytu, jest tym samym, co czyni ją niezapomnianą: to chłodna prowokacja z założenia. Druga połowa jest celowo schematyczna, satyra trzyma cię na dystans, a zastrzeżenie Eberta i Kael — że film bardziej kocha witalność Alexa niż ból jego ofiar — jest realnym, dającym się obronić zastrzeżeniem, a nie wadą do zbycia. Nazwanie tego chłodu utrzymuje podziw w uczciwości. Ponad pół wieku później pozostaje jednym z najpiękniejszych, najczęściej cytowanych i naprawdę najgroźniejszych filmów, jakie kiedykolwiek nakręcono.

Mechaniczna pomarańcza miała premierę w 1971 roku; napisał, wyreżyserował i wyprodukował ją Stanley Kubrick na podstawie powieści Anthony’ego Burgessa z 1962 roku. Zdjęcia wykonał John Alcott, muzykę skomponowała Wendy Carlos, a w obsadzie znaleźli się Malcolm McDowell, Patrick Magee, Adrienne Corri i Warren Clarke. Film otrzymał cztery nominacje do Oscara, w tym dla najlepszego filmu i najlepszej reżyserii.

Tagi: , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.