Filmy

Kid Cudi nie bawi się w reżysera — kręci drugi film, zanim „Doe“ w ogóle trafi na ekrany

Ledwie zapowiedział debiut „Doe“, a Scott Mescudi już kręci horror z komedią — w 2027 roku Kid Cudi wejdzie na ekrany jako reżyser dwóch filmów.
Martha Lucas

Znajoma ścieżka dla muzyka, który chce reżyserować, wiedzie przez jeden, starannie nadzorowany film z cyklu „spełnij swoje marzenie” – jeden strzał, a potem powrót do codziennej roboty. Kid Cudi odrzuca ten scenariusz. Zanim jego debiut Doe w ogóle trafi do widzów, już szykuje swój drugi film, traktując reżyserię jako karierę budowaną w tempie linii produkcyjnej, a nie punkt na liście do odhaczenia.

Jak pierwszy podał Deadline, Scott Mescudi – dwukrotny zdobywca nagrody Grammy, nagrywający jako Kid Cudi – wykorzystał weekendowy występ, by zapowiedzieć Doe i w tym samym zdaniu potwierdzić kolejny projekt, który – jak mówi – zacznie kręcić „za kilka tygodni”. Opisał go w bardziej dosadnych słowach jako „cholernie odjechany” horror przeplatany komedią.

Doe, który Cudi pisze, reżyseruje i w którym gra główną rolę, jest poważnym akcentem w tym duecie. To intensywny dramat o uzależnieniu, rozgrywający się w ciągu 24 godzin z życia mężczyzny żyjącego na ulicach Hollywood, dryfującego przez spotkania, które wciągają go i wypychają z cykli jego nałogu. Obsada drugoplanowa – Mark Webber, Leah McNamara z Normal People, Brandon Scott z Dead to Me oraz Brandon Perea z Nope – krąży wokół roli głównej, którą Cudi zachował dla siebie, a on sam skomponował do filmu oryginalne piosenki.

Skręt w stronę horroru z komedią jest mniejszym zaskoczeniem, niż się wydaje. Poprzez Mad Solar, firmę, którą założył w 2020 roku z producentką Kariną Manashil, Cudi sfinansował już najbardziej charakterystyczną ostatnią serię horrorów A24X, Pearl i MaXXXine Tiego Westa – a także animowany film Netfliksa Entergalactic. Reżyserowanie własnego filmu gatunkowego stawia go na polu, które jego ramię producenckie już umie finansować i sprzedawać.

Ogłoszenie się dwoma filmami w ciągu jednego roku to agresywny gambit dla debiutującego reżysera, ruch kogoś, kto chce być mierzony jako filmowiec, a nie muzyk dorabiający między albumami. To, czy publiczność odbierze to tempo jako ambicję czy przeszarżowanie, jest pytaniem, na które Doe będzie musiało odpowiedzieć, zanim nadejdzie jego następca.

Oba filmy zaplanowane są na 2027 rok – pierwszy dramat o uzależnieniu, a horror-komedia później w tym samym roku. Premiera debiutu i zdjęcia do kolejnego filmu nakładają się teraz na ten sam kalendarz.

Większość artystów latami zbiera się na odwagę, by raz powiedzieć „akcja”. Cudi już planuje swoje drugie „cięcie”, zanim pierwszy film ma plakat.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.