Filmy

The Last Sunrise na Prime Video: Anna Todd zamienia świat After na lato na Majorce z zegarem, którego nie da się zatrzymać

Camille Lefèvre

Sick-lit romance to jedyny gatunek, który sprzedaje ci odliczanie i nazywa je historią miłosną. Podsuwa widzom młodą parę, lato pełne pierwszych razów i zegar, którego nikt w kadrze nie potrafi zatrzymać, a potem pyta, czy piękno jest warte posiadania, skoro i tak wiesz, jak mało ci go zostało. Taki zakład składa The Last Sunrise, zanim padnie pierwsze słowo – i warto potraktować go poważnie właśnie dlatego, że film wybiera najbardziej uwodzicielskie miejsce, jakie mógł znaleźć, by pomieścić w nim najmniej wybaczającą myśl, jaką ma.

YouTube video

To autorska historia dojrzewania i romansu zaadaptowana z powieści Anny Todd z 2025 roku, która umieszcza swój zegar w środku pocztówki. Ry, studentka żyjąca z przewlekłą chorobą, spędza lato na Majorce z matką; tam poznaje Juliana – i instynkt, by żyć chwilą, przestaje być sloganem, a staje się jedyną strategią, jaką zostawia jej ciało. Maia Reficco gra Ry, Fernando Lindez wciela się w Juliana, a Eva Longoria gra matkę, która przywiozła córkę na wyspę. Film trafia na Prime Video jako późnoletnia premiera o końcu lata – timing, który mówi, że platforma wie, co ma w rękach.

Carlson Young, aktorka coraz śmielej działająca za kamerą, operuje gramatyką o ściśle określonym rodowodzie. The Fault in Our Stars, Five Feet Apart, A Walk to Remember: to filmy, z których logiki The Last Sunrise czerpie – a ta tradycja rozumie, że choroba nigdy nie jest tematem samym w sobie. Odliczanie jest narzędziem koncentracji. Pozbawia pierwszy pocałunek luksusu zakładania, że będzie drugi; zwykłe popołudnie zamienia w coś, czego bohaterowie nie mogą zmarnować. Założenie filmu otwarcie opiera się na tym mechanizmie, a uczciwość rezultatu będzie zależeć od tego, czy film mu zaufa, czy sięgnie po coś uspokajającego.

Sceneria nie jest dekoracją – to najczytelniejsza reżyserska teza, jaką oferuje materiał. Tak piękne miejsce wybiera się właśnie dlatego, że historia potrzebuje czegoś, z czego szkoda będzie odjeżdżać. Rejestr zapożyczony z filmu o europejskich wakacjach zwykle służy temu, by widz się rozluźnił; tutaj te same narzędzia są użyte, by zakończenie było nie do zniesienia. Im bardziej wyspa zasługuje na twoją niechęć do opuszczenia jej, tym większy koszt rozstania. To stary pomysł, dobrze obsłużony przez tradycję, z której czerpie Young – i założenie sugeruje, że reżyserka zamierza użyć pocztówki przeciwko niej samej, zamiast osiąść w jej środku.

Bardziej interesujące napięcie znajduje się poza kadrem. Anna Todd zbudowała globalną publiczność, zamieniając fan-fiction o One Direction w maszynę wydawniczo-filmową After – jedną z najczystszych ścieżek z Wattpada do studia w ostatniej dekadzie i jedną z nielicznych, która przetrwała skok z platformy na papier i ekran, nie gubiąc po drodze widzów. The Last Sunrise to jej pierwszy krok w kierunku oryginalnego, śmiercionośnego materiału poza tym uniwersum. Zadaje po cichu pytanie, którego marketing nie umieści na plakacie: czy publiczność, która poszła za marką, pójdzie za autorką. Powieść ukazała się w 2025 roku, a film prowadzi tych samych czytelników na inną półkę – bez siatki bezpieczeństwa franczyzy, która już wie, jak się sprzedać.

Obsada niesie własny, cichy argument. Reficco, argentyńsko-amerykańska aktorka, która wyrosła z teatru muzycznego i seriali dla młodzieży, ma udźwignąć film, którego cały efekt zależy od tego, by widz chciał dla niej więcej czasu; Lindez, hiszpański aktor u jej boku, nadaje romansowi transatlantycką teksturę, która współgra z miejscem akcji, zamiast spłaszczać je do kolejnych amerykańskich wakacji za granicą. Longoria jako matka jest balastem filmu – jedyną dorosłą, która zna rozmiar zegara, jaki córka próbuje ignorować. Połączenie amerykańskiej prowadzącej z hiszpańskim partnerem na hiszpańskiej wyspie to wybór, który czyta się jako intencję: film chce, by jego romans należał do miejsca, w którym się rozgrywa, a nie tylko je odwiedzał.

Nie bez powodu ten materiał spotyka swoją publiczność tam, gdzie ona jest. Młode, permanentnie online pokolenie biegle orientuje się w narracjach o chorobie i uczyniło „żyj chwilą” zarówno autentycznym pocieszeniem, jak i wyświechtanym podpisem; The Last Sunrise wkracza w tę biegłość, zamiast się przed nią tłumaczyć. Ryzyko gatunku polega na tym, że biegłość przeradza się w sentymentalizm – odliczanie staje się systemem dostarczania dobrego płaczu i niczym więcej. Jego szansa jest odwrotna: traktować czułość jako rzadki zasób, za jaki uchodzi w założeniach – i pozwolić widzowi poczuć koszt chwili, zamiast mu o nim mówić.

To pytanie ma znaczenie wykraczające poza jedną premierę. Ekonomia, która stworzyła The Last Sunrise, to ekonomia biblioteki streamingowej, a nie multipleksowego wydarzenia. Amazon MGM Studios wypuszcza autorski romans młodzieżowy prosto na Prime Video – kalkulacją nie jest weekend otwarcia, ale wartość katalogu: tytuł, który żyje na platformie, trafia do rekomendacji widzów, którzy skończyli After lub Purple Hearts, i po cichu gromadzi publiczność przez lata, a nie jeden weekend. Romans YA, który kiedyś wypełniał kina, przeniósł się niemal w całości na mały ekran – a film taki jak ten jest zarówno produktem tej zmiany, jak i testem tego, jak dobrze gatunek podróżuje, gdy zabraknie teatralnego rytuału.

Dla czytelników, którzy przychodzą z oczywistymi pytaniami, odpowiedzi są proste. The Last Sunrise nie jest oparty na prawdziwej historii; adaptuje powieść, którą Anna Todd opublikowała w 2025 roku, ze scenariuszem Anny Klassen i samą Todd wśród producentów. To film pełnometrażowy, a nie serial – więc czeka was jeden seans, a nie sezon do zaplanowania. W obsadzie znajdują się amerykańska prowadząca Maia Reficco, hiszpański aktor Fernando Lindez, a w roli matki Ry – Eva Longoria, obok Andresa Velencoso i Sabriny Bartlett. A miejsce, które robi tu tak wiele, jest prawdziwe: produkcja kręciła latem 2025 roku w Sa Fortaleza, na wybrzeżu w Pollençy, na północy Majorki – dlatego wyspa mniej przypomina tło, a bardziej drugiego głównego bohatera.

To, co film zdaje się zostawiać otwarte, to rzecz, którą gatunek najchętniej zamyka. Ostatnie lato może dać sezon pierwszych razów; nie da sekund i trzecich, które miały nastąpić potem – zwykłej przyszłości, w której pierwszy pocałunek staje się setnym. Zdyscyplinowana wersja tej historii odmawia dania widzowi pocieszenia, którego sytuacja tak naprawdę nie oferuje, i pozostaje w szczelinie między sezonem, który może dać, a tymi, których nie może. Ta odmowa – bardziej niż jakakolwiek pojedyncza scena – oddziela formę w jej najlepszym wydaniu od wersji, która myli dobry płacz z odpowiedzią. Czy The Last Sunrise wytrzyma nerwowo w tym miejscu – to jedyna rzecz, na którą warto czekać i której założenie, uczciwe wobec swojego zegara, nie może obiecać z góry.

The Last Sunrise ma światową premierę na Prime Video 26 sierpnia 2026 roku jako oryginalny film Amazon MGM Studios w reżyserii Carlson Young, ze scenariuszem Anny Klassen, zaadaptowany z powieści Anny Todd i wyprodukowany przy jej udziale. To pojedynczy film pełnometrażowy z Maią Reficco, Fernandem Lindezem i Evą Longorią w rolach głównych. Powstał na północnym wybrzeżu Majorki w lecie, którego zakończenie opisuje – pozwalając wyspie zrobić jeszcze raz to, co wyspiarskie światło robi na ekranie najlepiej: sprawić, by zakończenie wyglądało jak miejsce, za które oddałoby się wszystko, by zostać.

Obsada

Zdjęcia: The Movie Database (TMDB)

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.