Filmy

„Położna”: wstrząsające świadectwo życia pośród grozy Holokaustu

Liv Altman
Dodaj nas w Google

Pierwsza scena filmu dokumentalnego Marii Stachurskiej Położna to surowy, bezlitosny obraz: zakrwawione, drżące dłonie kobiety tulą nowo narodzone dziecko pośród nędzy Auschwitz-Birkenau. To Stanislawa Leszczynska, położna, której historia jest równie wstrząsająca, co inspirująca. Film nie odwraca wzroku od brutalności miejsca, w którym rozgrywają się opowiadane wydarzenia. Osadza swoją narrację w ponurej rzeczywistości Holokaustu, ukazanej przez pryzmat porodu — paradoksalnego aktu życia pośród śmierci.

Stachurska prowadzi opowieść z wyczuciem, nadając jej ton poważny, niemal pełen czci. Unika sensacyjności i pozwala, by groza przemówiła sama. Szczególnie dobrze wypada warstwa dźwiękowa: stłumiony płacz noworodków przebija się przez dobiegające z oddali echa cierpienia, tworząc przejmujący kontrast. Siłą filmu jest bezkompromisowy obraz okrucieństw Holokaustu. Historia Leszczynskiej staje się punktem wyjścia do rozważań o odporności, wierze i niezłomności ludzkiego ducha.

YouTube video

Danuta Stenka i Hanna Polk, które użyczają głosu narracji, zachowują umiar i nadają opowieści powagę, nie popadając w przesadę. Ich interpretacja jest precyzyjna i omija pułapki melodramatu, w które tak łatwo mogłaby wpaść historia o tak ciężkim kalibrze. Zdarza się jednak, że nadmierne oparcie filmu na narracji osłabia emocjonalny wydźwięk obrazów. Choć taki zabieg służy historycznej rzetelności, miejscami film przypomina bardziej lekcję historii niż doświadczenie kinowe.

Jednym z najbardziej poruszających wątków filmu jest wiara. Niezachwiana wiara Leszczynskiej w sens swojej misji, nawet w obliczu śmierci, stanowi jeden z głównych tematów. Film sugeruje, że właśnie z niej czerpała siłę — to myśl zarazem potężna i głęboko poruszająca. Ten duchowy wymiar może jednak nie przemówić do wszystkich widzów, zwłaszcza tych, którzy w opowieściach historycznych wolą perspektywę świecką.

Poziom realizacyjny filmu jest solidny, choć nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zdjęcia spełniają swoją funkcję i służą opowieści, ale nie przyciągają uwagi. Jak już wspomniano, warstwa dźwiękowa należy do najmocniejszych elementów filmu i skutecznie buduje atmosferę napięcia oraz rozpaczy. Brak wizualnych poszukiwań sprawia jednak, że pod względem estetycznym obraz nie pozostawia trwałego wrażenia.

Wyraźnym mankamentem filmu jest tempo. Temat bez wątpienia przykuwa uwagę, ale narracja często sprawia wrażenie statycznej i brakuje jej dynamiki, która mogłaby mocniej zaangażować widza. Nieobecność materiałów archiwalnych i inscenizowanych rekonstrukcji ogranicza bezpośredniość opowieści, przez co wydaje się ona nieco odległa. Szczególnie widać to w drugiej połowie filmu, gdy fakty historyczne zaczynają dominować nad jego emocjonalnym rdzeniem.

Atutami filmu są bezkompromisowy obraz Holokaustu oraz refleksja nad wiarą i ludzkim duchem. Twórcy oddają hołd niezwykłej odwadze i odporności Stanislawy Leszczynskiej, ale nie udaje im się wyjść poza edukacyjny wymiar opowieści. Ze względu na dominującą rolę narracji film może przypominać wykład bardziej niż doświadczenie kinowe.

Położną można zestawić z innymi filmami podejmującymi temat Holokaustu, takimi jak Syn Szawła (2015) czy Pianista (2002). Choć obrazy te często koncentrują się na przetrwaniu i walce o godność w nieludzkich warunkach, Położna wyróżnia się tym, że w centrum stawia akt tworzenia — poród — rozgrywający się pośród zagłady. Ta wyjątkowa perspektywa pozwala spojrzeć na Holokaust z nowej strony i podkreśla, jak silne potrafi być życie nawet w najmroczniejszych czasach.

Skupienie na porodzie rodzi jednak pytania o konstrukcję narracji. Temat bez wątpienia przykuwa uwagę, ale tempo filmu bywa nierówne. Pierwsza połowa poświęcona jest przedstawieniu wcześniejszych losów Leszczynskiej oraz historycznego kontekstu jej aresztowania i uwięzienia. Ta część dostarcza wielu informacji, ale może wydawać się powolna, zwłaszcza widzom znającym już szerszy kontekst historii Holokaustu.

W drugiej połowie film koncentruje się na doświadczeniach Leszczynskiej w Auschwitz-Birkenau, gdzie pracowała jako położna w przerażających warunkach. Ta część jest bardziej angażująca, bo przybliża szczegóły jej pracy i wyzwania, z którymi musiała się mierzyć. Mimo to dominująca rola narracji może sprawiać, że film przypomina raczej historyczną relację niż doświadczenie kinowe.

Poziom realizacyjny filmu jest solidny, choć nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zdjęcia spełniają swoją funkcję i służą opowieści, ale nie przyciągają uwagi. Jak już wspomniano, warstwa dźwiękowa należy do najmocniejszych elementów filmu i skutecznie buduje atmosferę napięcia oraz rozpaczy. Brak wizualnych poszukiwań sprawia jednak, że pod względem estetycznym obraz nie pozostawia trwałego wrażenia.

Położna może szczególnie zainteresować widzów sięgających po dokumenty historyczne, zwłaszcza te poświęcone Holokaustowi. Film przedstawia dobrze znany temat z wyjątkowej perspektywy, dzięki czemu stanowi wartościowe uzupełnienie tego gatunku. Wolniejsze tempo i oparcie opowieści na narracji mogą jednak zniechęcić osoby szukające bardziej dynamicznego doświadczenia kinowego.

Ostatecznie Położna to poruszający, choć nierówny dokument. Film oddaje hołd niezwykłej odwadze i odporności Stanislawy Leszczynskiej, ale nie potrafi wyjść poza swój edukacyjny cel.

Tagi: , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.