Filmy

Dziedzictwo. Hereditary — dramat o żałobie, który staje się najbardziej wstrząsającym horrorem dekady

Martha Lucas

Na początku filmu Dziedzictwo. Hereditary jest obraz, którego prawie nikt nie zapomina, a nie ma w nim żadnego ducha. Pogrążona w żałobie matka pochyla się nad domkiem dla lalek, który zbudowała z obsesyjną precyzją, a kamera każe nam powoli wątpić w to, na co patrzymy: czy te miniaturowe pokoje to hobby, czy pułapka, w której rodzina już żyje? Pełnometrażowy debiut Ariego Astera przedstawiał twórcę, który rozumiał, że najstraszniejsze na ekranie nie jest to, co nadprzyrodzone, lecz rodzina, z której nie da się wyjść.

Na powierzchni film śledzi Grahamów — makiecistkę Annie, jej opanowanego męża Steve’a, nastoletniego syna Petera i zamkniętą w sobie córeczkę Charlie — w tygodniach po śmierci skrytej, wyobcowanej matki Annie. To, co zaczyna się jako domowe studium odziedziczonej żałoby, gnije scena po scenie w coś znacznie mroczniejszego, gdy rodzina odkrywa, że staruszka zostawiła po sobie znacznie więcej niż nierozwiązane urazy. Aster bardzo długo ukrywa prawdziwy kształt zagrożenia i pozwala grozie gromadzić się w zwyczajnych pokojach zalanych popołudniowym słońcem.

YouTube video

To, co trzyma film w ryzach, to kontrola. Aster i operator Pawel Pogorzelski kadrują dom Grahamów tak, by rymował się z makietami Annie: nigdy nie jesteśmy pewni, czy patrzymy na ludzi, czy na lalki układane przez niewidzialną rękę. Muzyka Colina Stetsona działa mniej jak muzyka, a bardziej jak oddech w sąsiednim pokoju, a najsłynniejszy wstrząs filmu — nagła groza na drodze, po której następuje bezsłowny, nie do zniesienia poranek — jest wyreżyserowany z powściągliwością, która czyni go bardziej druzgocącym, nie mniej. Aster ufa ciszy i martwemu powietrzu kadru o wiele bardziej niż jakiemukolwiek straszakowi.

W centrum jest Toni Collette w jednej z wielkich ról grozy tego stulecia. Jej Annie to żywa rana, wściekłość i choroba żałoby; monolog przy stole, w którym w końcu mówi synowi to, co niewypowiadalne, przeraża tak samo jak wszystko, co nadprzyrodzone, a jej nieobecność w tamtorocznym wyścigu po nagrody pozostaje jednym z dziwniejszych przeoczeń. Alex Wolff czyni poczucie winy Petera niemal nie do zniesienia w swojej bezbronności, Gabriel Byrne stabilizuje całość jako mąż wciąż szukający racjonalnego wyjaśnienia, a mlaśnięcie językiem Milly Shapiro stało się dźwiękiem, który zapamiętała cała kultura. Ann Dowd, jako zbyt przyjazna nieznajoma z grupy wsparcia, po cichu dokręca śrubę.

Finałowa część, która wciąga domową tragedię na jawnie okultystyczny grunt, zawsze dzieliła widzów: niektórzy czują, że tajemnica jest przetłumaczona za bardzo, że ludzka groza straszyła bardziej niż rytuał, którym się okazuje. Ale konstrukcja się trzyma: wszystko z ostatnich dwudziestu minut zasiano w pierwszych dwudziestu, a drugie oglądanie odsłania maszynę, która nigdy nie miała wypuścić Grahamów. To ostatecznie najokrutniejszy pomysł filmu: żałoba, choroba psychiczna i dziedzictwo mogą od środka wyglądać dokładnie jak klątwa.

Hereditary
Dziedzictwo. Hereditary (Ari Aster, 2018)

Nakręcone za około dziesięć milionów dolarów, Dziedzictwo. Hereditary zarobiło na świecie ponad osiemdziesiąt i stało się kamieniem węgielnym horrorowej fali A24 — filmem, który uczynił z Astera nazwisko do śledzenia i wskazywał wprost na Midsommar. Lata później wciąż króluje na listach najlepszego horroru dekady i wciąż opróżnia salę z każdego, kto przyszedł po kojący strach. To nie jest jarmarczny dom strachów. To dom nawiedzony i zna różnicę.

Kamień milowy współczesnego horroru: zbudowany bez zarzutu, zagrany nie do zniesienia i o wiele bardziej niepokojący, niż sugerują jego straszaki. Okultystyczny finał dzieli, ale rodzinna tragedia pod spodem jest niemal bez skazy.

Reżyseria

Ari Aster

Ari Aster

Obsada

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.