Filmy

Małżeństwa i ich przekleństwa 3 trafiają na Netflix, a do ołtarza idą dzieci

Jun Satō

Pary z franczyzy Tylera Perry’ego zadają sobie to pytanie od dziewiętnastu lat i nigdy nie doczekało się odpowiedzi. Dlaczego wziąłem ślub. Zadają je na wyjazdach, przy długich kolacjach, w samochodzie w drodze do domu po czyimś kryzysie. To już mniej pytanie, a bardziej nawyk – dźwięk małżeństwa, które niosło się przez długą drogę. Trzeci film oddaje ten nawyk w nowe ręce. Tym razem biorą ślub dzieci.

YouTube video

Why Did I Get Married Again? to trzecia odsłona dramedii o związkach, którą Perry rozpoczął w 2007 roku, i pierwsza, która trafia na Netflix zamiast do kin. Zachowuje mechanikę dwóch poprzednich części. Grupa dawno poślubionych przyjaciół zbiera się w jednym miejscu, drzwi za nimi się zamykają, a pretensje, które odłożyli na półkę, wypływają na wierzch, gdzie wszyscy mogą je usłyszeć. Okazją tym razem jest ślub w plenerze. Córka Marcusa i Angeli, Jasmine, wychodzi za sportowca o imieniu Wesley, a rodzice, którzy przez dwie dekady przesłuchiwali własne małżeństwa, przylatują, by zobaczyć, jak młodsza para podpisuje ten sam kontrakt.

Mechanizmem, na którym zawsze opierał się serial, był zjazd. Wstaw tych samych ludzi do tego samego pokoju wystarczająco często, a pokój zacznie prowadzić księgę; każde spotkanie na nowo otwiera rachunek. Pierwszy film wykorzystał górskie odosobnienie, drugi – ośrodek na Bahamach – pokoje na tyle małe, że nikt nie mógł wyjść z kłótni. To, co zmienia się w trzeciej części, to nie mechanika, lecz publiczność. Urazy ujawniają się teraz na oczach dorosłych dzieci par, co prywatny audyt zamienia w coś bliższego rozprawie.

Zwiastun, który pojawił się wraz z datą premiery, otwarcie robi matematykę zjazdu: ukochane pary, znowu razem, przeniesione z atlantyckich wnętrz Perry’ego nad włoskie jezioro. Sprzedaje powrót, zanim sprzedaje tarcie, co jest uczciwym porządkiem dla franczyzy w takim wieku – publiczność przychodzi najpierw dla ludzi, a potem dla kłótni. To, co marketing przedstawia jako powrót do domu, fabuła po cichu przekuwa w rozliczenie, a odległość między tymi dwoma słowami to cały film.

Perry pisze, reżyseruje i wraca jako Terry, w centrum zespołu, na którym seria zbudowała swoją lojalność. Tasha Smith wraca jako Angela, a Michael Jai White jako Marcus – wybuchowa para, której kłótnie zawsze były najgłośniejszym silnikiem franczyzy, a ślub ich córki wprawia ten zjazd w ruch. Sharon Leal wraca jako Dianne, Jill Scott jako Sheila, Lamman Rucker jako Troy, Richard T. Jones jako Mike. Taraji P. Henson dołącza po raz pierwszy jako Roselyn: nominowana do Oscara aktorka wchodzi do grupy, która zna się na ekranie od 2007 roku. Jej obecność to jedna zmienna, której powracająca obsada nie mogła przećwiczyć.

Młodsza obsada nie wypełnia tu kadru. Armani Greer gra Jasmine, pannę młodą; Everett Osborne gra Wesleya, jej narzeczonego; Da’Vinchi gra Marcusa Jr. To pokolenie wychowane przez pary, które nigdy nie przestały zadawać pytania, i są już na tyle dorośli, by odpowiedzieć na nie same. Film o zjeździe zwykle patrzy wstecz, w stronę wersji tych ludzi, których publiczność spotkała po raz pierwszy. Ten patrzy w przód – na ludzi, którzy byli w pokoju przez cały czas, obserwując małżeństwa, które ich wychowały.

To jest cichy argument, który stawia fabuła. Przez dziewiętnaście lat franczyza traktowała małżeństwo jako coś, co się audytuje – stałe konto kompromisów, renegocjowane przy każdym spotkaniu, nigdy do końca zamknięte. Zebranie par na ślubie własnych dzieci zmienia warunki audytu. Instytucja, którą nieustannie kwestionują, jest tą samą, którą przekazali w nienaruszonym stanie. Dziecko przy ołtarzu to najwyraźniejszy dowód, że całe to kwestionowanie nikogo tak naprawdę z niej nie wyprowadziło.

Jest w obsadzie symetria, której nie trzeba wypowiadać. Pary po raz pierwszy spotkały publiczność jako ludzie wciąż decydujący, czym są ich małżeństwa; dzieci, które teraz wkraczają, były stawką tych decyzji, i wyrosły na dorosłych, którzy obserwowali każdą renegocjację z bliska. Rodzic na ślubie dziecka zawsze w części ocenia własne – mierzy przykład, który dał, z przyrzeczeniami składanymi kilka metrów dalej. Franczyza spędziła dwa filmy, pozwalając tym parom mówić o pracy nad pozostaniem w związku. Trzeci każe im patrzeć, jak ktoś go dziedziczy.

Zmiana scenerii czyta się jako decyzja, a nie pocztówka. Wcześniejsze filmy trzymały swoje rozliczenia w zamkniętych, bliskich pomieszczeniach. Jezioro Como jest przeciwnym typem przestrzeni: otwartą, sfotografowaną, stworzoną do gry romansu. Umieszczenie najmniej rozstrzygniętych rozmów franczyzy w jej najbardziej wyeksponowanym otoczeniu to wybór dotyczący samej ekspozycji. Wesele jest już przedstawieniem, które para wystawia o swoim początku; otoczenie go parami, które dawno przestały cokolwiek wystawiać, to miejsce, w którym tkwi tarcie. Sceneria nie łagodzi sporu. Stawia go w centrum uwagi.

W wydaniu kryje się też historia branżowa. Dwie pierwsze odsłony Perry’ego trafiły do kin, dystrybuowane przez Lionsgate; trzecia trafia na Netflix i ukazuje się we wszystkich terytoriach tego samego dnia – jedna globalna premiera zamiast rozłożonego w czasie debiutu. Franczyza zbudowana na weekendowych tłumach w kinach została przeniesiona do domowego salonu. Publiczność, która kupiła bilety na film z 2007 roku, jest teraz mniej więcej w wieku rodziców na ekranie, a zakład jest taki, że naciśnie „play” w domu tak, jak kiedyś ustawiała się w kolejce do multipleksu – te same pary, ten sam spór, dostarczony na kanapę zamiast do sali kinowej.

Czego to wszystko nie może rozwiązać, to pytania, które stawia tytuł. Kiedy ludzie przesłuchujący swoje małżeństwa muszą usiąść i patrzeć, jak ich dzieci wchodzą w tę samą instytucję, stawiane jest im pytanie, na które ceremonia nie jest w stanie odpowiedzieć: czy kiedykolwiek wybrali siebie nawzajem, czy tylko wybrali pozostanie. Fabuła je zadaje i pozostawia otwarte. Wesele z założenia celebruje decyzję bez jej otwierania – i właśnie dlatego oddanie franczyzie wesela jest najostrzejszym posunięciem, jakie do tej pory zrobiła.

Richard T. Jones as Mike and Tyler Perry as Terry in Why Did I Get Married Again?
Chip Bergmann/Perry Well Films 2/Netflix

Dla każdego, kto trafia na film bez przygotowania, historia jest łatwa do ogarnięcia: to trzecia odsłona serii Why Did I Get Married?, po oryginale z 2007 i Why Did I Get Married Too? z 2010 roku, a założenie – ślub, który zbiera starą grupę w jednym miejscu – samo dokonuje wprowadzenia. Ciągłość tkwi w obsadzie, grupie, która widocznie postarzała się do roli rodziców panny młodej, zamiast być obsadzoną wokół niej. Taraji P. Henson to nowa twarz; wszyscy inni wracają.

Why Did I Get Married Again? ma światową premierę na Netflixie 9 września 2026 roku. Film trwa około godziny i czterdziestu dziewięciu minut i jest oznaczony kategorią wiekową PG-13. Był kręcony w Lombardii we Włoszech, nad jeziorem Como oraz w Tyler Perry Studios w Atlancie – to trzeci raz, gdy ta grupa zebrała się w jednym miejscu, by głośno powiedzieć to, co większość par spędza życie, zachowując dla siebie.

Obsada

Zdjęcia: The Movie Database (TMDB)

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.