Muzyka

Ariana Grande wydaje ‘petal’, siódmy album zbudowany na surowej wściekłości

Alice Lange

Siedemnasty studyjny album Ariany Grande, „petal”, pojawia się jako coś, czego popowy krajobraz rzadko nagradza: płyta zbudowana wokół gniewu. Dwanaście utworów łączy produkcję R&B, powściągliwość singer-songwriter i napięty minimalizm w album, który sygnalizuje, że Grande nie próbuje powtórzyć skali swojego dotychczasowego dorobku.

Tytuł zasługuje na swoją wagę. Coś małego, delikatnego, bliżej korzenia niż kwiatu i zdolnego do zgniecenia. W ciągu dwunastu utworów Grande pisze z pozycji, którą określiła jako nowe terytorium: niefiltrowanej, bez ochronnej warstwy popowej persony, którą utrzymywały jej wcześniejsze albumy. Produkcja odzwierciedla tę decyzję. Aranżacje są oszczędne; cisza niesie ciężar.

YouTube video

Album pojawia się w momencie, gdy kariera Grande naznaczona była dużą widocznością – film Wicked i jego rozszerzony cykl prasowy, osobiste relacje na poziomie tabloidów oraz oczekiwania fanów narastające przez lata wydawania płyt na komercyjnym szczycie popu. „petal” odczytuje się w tym kontekście jako świadomą rekalibrację: dwanaście utworów sugerujących, że przestała edytować siebie na potrzeby konsumpcji. Wczesne liczby słuchaczy potwierdzają tę interpretację – oficjalny teledysk przekroczył pięć milionów wyświetleń na YouTube, a Last.fm odnotowało ponad trzy i pół miliona odtworzeń od momentu premiery albumu.

Napięcie, którego album nie może uniknąć, to to wpisane w jego założenie. Deklaracja autentyczności, która pojawia się w ramach pełnej kampanii wielkiej wytwórni (cykl prasowy, oficjalny teledysk, zaplanowane wydanie), nie może w pełni potwierdzić własnych twierdzeń. Dystans między prawdziwym artystycznym resetem a starannie opakowanym zwrotem w stronę autentyczności jest wąski, a „petal” go nie zamyka. Część słuchaczy dostrzeże różnicę między wcześniejszymi albumami Grande a tym i nazwie to ewolucją. Inni zauważą, że machina stojąca za wydaniem jest identyczna, a niefiltrowany gniew wciąż jest wygodniejszy, gdy ma profesjonalny mastering. Oba odczyty są uczciwe.

Dla rynków MCM w Europie, Ameryce Łacińskiej i Azji „petal” jest dostępny za pośrednictwem YouTube i głównych platform streamingowych. Dostępność na Spotify nie została potwierdzona w momencie sporządzania tego raportu – nietypowa luka jak na komercyjne wydanie tej rangi, którą warto monitorować w miarę rozwoju premiery. Nie ogłoszono żadnych dat koncertów, trasy koncertowej ani występów festiwalowych, co sytuuje „petal” zdecydowanie w przestrzeni słuchania, a nie areny.

Album jest już dostępny. Nie potwierdzono żadnej trasy koncertowej ani nie ogłoszono harmonogramu wydania fizycznego.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.