Aktorzy

Harvey Keitel, aktor budujący wielkie kino z drugiego planu

Penelope H. Fritz

W centrum kariery Harveya Keitela leży sprzeczność tak precyzyjna, że wydaje się zmyślona. Był obecny na początku drogi Martina Scorsese, w kadrze najambitniejszego filmu Francisa Forda Coppoli — zanim go zastąpiono, cichym producentem za debiutem Quentina Tarantino, i aktorem, którego Jane Campion szukała przez dwadzieścia lat. Wszystko to bez jego nazwiska wiarygodnie widniejącego nad tytułem. Pięćdziesiąt lat niezbędnego kina, prawie zawsze z boku.

Punkt wyjścia to Brooklyn, dom zbudowany przez żydowskich imigrantów — matka z Rumunii, ojciec z Polski. W wieku szesnastu lat, zanim stanął na jakiejkolwiek scenie, wstąpił do Korpusu Piechoty Morskiej. Został skierowany do Libanu podczas kryzysu z 1958 roku i zwolniony ze służby trzy lata później, w wieku dziewiętnastu lat, wracając do Nowego Jorku z dyscypliną, której żadna szkoła aktorska nie mogłaby zainstalować.

Szkoła aktorska nadeszła mimo wszystko. Harvey Johannes Keitel, urodzony 13 maja 1939 roku, przystępował do Actors Studio Lee Strasberga jedenaście razy zanim został przyjęty. To, co tam wchłonął, było mniej techniką niż pozwoleniem, by niczego nie zatrzymywać.

Harvey Keitel
Harvey Keitel na światowej premierze 'Be Cool’, Hollywood, 2005. Foto: Depositphotos

Pierwsze spotkanie z reżyserem, który miał zmienić wszystko, nastąpiło gdy Scorsese zamieścił ogłoszenie w gazecie do Who’s That Knocking at My Door w 1967 roku. Keitel odpowiedział. Wściekłe ulice (1973) potwierdziły to, co pierwszy film sugerował: był to rodzaj gry, który poprawiał pracę wszystkich innych bez kradzieży kadru.

Zwolnienie z Apocalypse Now w 1979 roku to historia, która od tamtej pory mu towarzyszy. Coppola obsadził go jako Kapitana Willarda, centralną świadomość filmu. Po trzech tygodniach zdjęć na Filipinach Coppola zastąpił go Martinem Sheenem. Oficjalne wyjaśnienie brzmiało, że Keitel nie potrafił zagrać bierności. Wciąż pojawia się krótko w ujęciu z drugiego brzegu. Potem znika.

Powrót z początku lat 90. był budowany w dużej mierze z własnej inicjatywy. Gdy Tarantino próbował sfinansować Wściekłe psy (1992) i wielkie studia odmawiały, Keitel dołączył jako producent i współfinansujący. Włożył własne pieniądze, pomógł zebrać resztę budżetu wynoszącego milion i pół dolara, a następnie zagrał Pana Białego, lojalnego, który stawia na niewłaściwego człowieka i płaci pełną cenę. W tym samym roku pojawił się w Bad Lieutenant Abla Ferrary — interpretacja tak kompletna i bezbronna, że opiera się każdej dostępnej kategorii.

Fortepian (1993) nadszedł w szczycie tej fazy. Jane Campion widziała Keitela w Mean Streets i przez dwadzieścia lat czekała na właściwy projekt. Zagrał George’a Bainesa, osadnika, który częściowo zasymilował się z kulturą Maorysów. Film zdobył Złotą Palmę w Cannes i trzy Oscary. Winston Wolf w Pulp Fiction (1994) nadszedł rok później: postać, którą Tarantino napisał specjalnie dla niego.

Keitel był współprezesem Actors Studio od 1995 do 2017 roku. W wieku osiemdziesięciu sześciu lat nakręcił kilka projektów w 2025 i 2026 roku. Żaden z nich nie jest produkcją prestiżową. Wszystkie, jak można przypuszczać, interesują go z tego samego powodu co poprzednie: coś w postaci było warte, by iść do końca.

Tagi: , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.