Muzycy

Mike Oldfield, muzyk który mając 19 lat zbudował Virgin Records na taśmie nagranej prawie samotnie

Penelope H. Fritz
Mike Oldfield
Mike Oldfield
Photo via The Movie Database (TMDB)
Urodzony15 maja 1953
Reading, Berkshire, England
ZawódMuzyk, kompozytor, wieloinstrumentalista
Znany zLondon 2012 Olympic Opening Ceremony: Isles of Wonder
Nagrody2 Grammy · Brits (nominacja)

Początkowe takty Tubular Bells należą do najbardziej rozpoznawalnych fragmentów w historii nagranej muzyki – nie ze względu na dane handlowe, które były imponujące, ale ze względu na to, co zrobiły z młodym człowiekiem, który na nagraniu zagrał na każdym instrumencie. Mike Oldfield nie miał stać się franczyzą. Nie miał stać się czymś, co można by zaklasyfikować. Miał pożyczoną szpulę taśmy, dostęp do przerobionego dworku w Oxfordshire w późnych godzinach nocnych oraz teorię o warstwowym instrumentarium, której nikt wcześniej nie testował na taką skalę. Teoria zadziałała. Konsekwencje trwały pięć dekad.

Michael Gordon Oldfield dorastał w Reading w hrabstwie Berkshire, jako syn lekarza. Gitarę wziął do ręki w wieku dziesięciu lat, w połowie nastoletniości porzucił szkołę i zaczął występować z siostrą Sally w ludowym duecie The Sallyangie, zanim jako nastolatek na początku lat 70. dołączył do zespołu Kevina Ayearsa. Gdy przedstawiał wytwórniom płytowym instrumentalną koncepcję, która miała stać się Tubular Bells, niósł demo odrzucone już przez wszystkie duże firmy. Nowo powstała Virgin Records Richarda Bransona przyjęła zakład w 1973 roku. Oldfield miał dziewiętnaście lat.

Tubular Bells wymagało, by Oldfield sam zagrał na około dwudziestu instrumentach – gitarze, gitarze basowej, pianinie, organach, Farfisie, dzwonkach, mandolinie, flecie prostym, flagiocie i kilku innych – nagrywając każdą partię po kolei w The Manor Studio w Shipton-on-Cherwell. Efektem był 49-minutowy utwór instrumentalny w dwóch częściach: technicznie bezprecedensowy w muzyce popularnej i handlowo niewytłumaczalny w żadnej istniejącej kategorii. Stał się pierwszą płytą, jaką kiedykolwiek wydała Virgin Records. W ciągu roku sprzedał się w milionie egzemplarzy tylko w Wielkiej Brytanii. Jego temat otwierający, użyczony filmowi Egzorcysta Williama Friedkina, osadził dzieło w pamięci kulturowej z wydajnością, której nie wykreowałaby żadna kampania marketingowa.

YouTube video

Relacja z Virgin Records – i z samym albumem – nigdy nie była prosta. Oldfield później opisywał uczucie bycia uwięzionym przez oczekiwania, jakie stworzyło Tubular Bells, niemożność nagrywania bez cienia porównania. Hergest Ridge (1974) i Ommadawn (1975) wykazywały tę samą architektoniczną ambicję i zdobyły krytyczny szacunek, ale pytanie o to, kim był – artystą, produktem, marką – było już skomplikowane w sposób, który jego wiek i temperament czyniły trudnym do rozwiązania. Richard Branson użył Tubular Bells, by zbudować argument za ekspansją Virgin na wytwórnie, linie lotnicze i ostatecznie dziesiątki branż. Oldfield był, w pewnym sensie, człowiekiem, który to wszystko umożliwił.

Handlowy szczyt kariery Oldfielda nadszedł nie za sprawą progrockowego tour de force, ale trzyminutowego popowego singla. Moonlight Shadow z albumu Crises z 1983 roku, z wokalem szkockiej piosenkarki Maggie Reilly, dotarł do pierwszego miejsca w większości krajów Europy. Jego melodia była natychmiast zapamiętywalna w rejestrze całkiem odmiennym od wszystkiego na Tubular Bells – bezpośrednia, emocjonalnie jednoznaczna, gotowa do radia – i ujawniła umiejętność pracy w krótkiej formie, którą Oldfield w dużej mierze wstrzymywał we wcześniejszych pracach. Okres ten przyniósł kilka innych międzynarodowych przebojów: Family Man, To France i Foreign Affair, wszystkie z Reilly, wszystkie świadczące o darze melodycznym, który koegzystował niespokojnie z jego reputacją twórcy trzydziestominutowych suit instrumentalnych.

Komplikacje sięgały głębiej niż kalkulacja handlowa. Oldfield mówił w wywiadach o trudnym okresie dorastania, o terapii, o zamierzonej emocjonalnej surowości Amarok (1990) – płyty, którą opisał jako celowo skonstruowaną, by sfrustrować wytwórnię, która – jego zdaniem – go zawiodła. Relacja z Virgin była tak pełna niechęci, że Amarok bywa odczytywany jako muzyczny odpowiednik listu rezygnacyjnego. Czy to odczytanie jest trafne, czy projekcją, album pozostaje jednym z najmniej handlowo przystępnych nagrań, jakie kiedykolwiek zrobił, i jednym z najbardziej strukturalnie wymagających. Nie odniósł znaczącego sukcesu na listach przebojów. Oldfield wydał go mimo to.

Kate Bush zaprosiła go do gry na gitarze na The Kick Inside, swoim debiutanckim albumie, w 1978 roku – kontakt, który umieścił Oldfielda na przecięciu progresywnego i art-popu dokładnie w momencie, gdy oba te nurty generowały swoje najciekawsze pomysły. W 1992 roku nagrał Tubular Bells II z producentem Trevorem Hornem i wykonał go na żywo podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie – powrót do skali uwagi, którą zawsze traktował ambiwalentnie. Dekadę później ukazało się Tubular Bells III, a potem, po latach spokojniejszej twórczości, Music of the Spheres w 2008 roku i towarzysząca mu nominacja do Classical Brit Award.

Oldfield przeprowadził się na Ibizę w połowie lat 90., gdzie założył prywatne studio nagraniowe. W 2009 roku przeniósł się na Bahamy, przyjmując obywatelstwo bahamskie. Dystans od Brytanii wydawał się zamierzony, a nie przypadkowy. Return to Ommadawn (2017) – jego ostatni album studyjny – dopełnił sekwencję, którą pozostawił otwartą od 1975 roku. Został przyjęty jako pełen gracji domknięcie: muzyka, która zasłużyła na zamknięcie pętli. W 2023 roku Oldfield oficjalnie ogłosił zakończenie kariery nagraniowej.

Nagroda Grammy za najlepszą kompozycję instrumentalną przyszła w 1975 roku. Wprowadzenie Tubular Bells do Grammy Hall of Fame nastąpiło w 2018. Nominacja do BAFTA za ścieżkę dźwiękową do Pól śmierci potwierdziła, że jego zakres sięgał daleko poza kategorię rocka progresywnego, w której krytycy zwykle go umieszczali. W 2025 i 2026 roku jego wytwórnia rozpoczęła wznawianie katalogu – Voyager, Amarok, Guitars – na winylu, docierając do nowej publiczności, która odkryła muzykę przez streaming, a nie przez horror, który początkowo przywiązał ją do wyobraźni kulturowej. Początek Tubular Bells zawsze był czymś więcej niż sygnaturą ścieżki dźwiękowej. Po prostu potrzeba było czterdziestu lat i pewnego dystansu, by stało się to w pełni oczywiste.

Najważniejsze nagrania

  • Tubular Bells (1973)
  • Hergest Ridge (1974)
  • Ommadawn (1975)
  • Incantations (1978)
  • Platinum (1979)
  • QE2 (1980)
  • Five Miles Out (1982)
  • Crises (1983)
  • Discovery (1984)
  • Islands (1987)
  • The Songs of Distant Earth (1994)
  • Man on the Rocks (2014)

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.