Aktorzy

Tye Sheridan, aktor odkryty przez Terrence’a Malicka, który zawsze wiedział, dokąd zmierza

Penelope H. Fritz
Tye Sheridan
Tye Sheridan
Photo: Gage Skidmore / CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons
Urodzony11 listopada 1996
Palestine, Texas, United States
ZawódAktor
Znany zPlayer One, Deadpool 2, X-Men: Apokalipsa
NagrodyMarcello Mastroianni · Critics Choice (nominacja) · Variety's 10 Actors to Watch

Kariera Tye’a Sheridana rozpoczęła się w sposób wręcz irracjonalny. Wcześniej brał udział jedynie w szkolnych przedstawieniach – nic poza tym – gdy do jego podstawówki w Palestine w Teksasie przyjechał łowca talentów i przekazał Terrence’owi Malickowi, że ten konkretny chłopak z małego miasteczka, położonego gdzieś na zadupiu, jest dokładnie tym, czego potrzebuje film. Malick prowadził casting na cały kraj – przesłuchał dziesiątki tysięcy chłopców. Sheridan dostał rolę. Miał czternaście lat.

Drzewo życia miało premierę w Cannes w 2011 roku, zdobyło Złotą Palmę i zostało nominowane do Oscara dla najlepszego filmu. Chłopak z Palestine w Teksasie nagle stał się twarzą, którą poważni filmowcy mieli powód zapamiętać. W ciągu roku pracował z Jeffem Nicholsem nad Mud, coming-of-age thrillerem rozgrywającym się po arkansaskiej stronie Missisipi, grając Ellisa, chłopaka, który wierzy w rzeczy, które będą go kosztować. Otrzymał nominację do Critics’ Choice Award. Miał piętnaście lat.

Potem przyszedł Joe Davida Gordona Greena, który dał Sheridanowi pierwszą w pełni dorosłą rolę u boku Nicolasa Cage’a – a raczej Cage’a gotowego pracować z kimś, kogo instynkt pasował do niepokojącego rejestru filmu. Ta kreacja przyniosła Sheridanowi Nagrodę im. Marcello Mastroianniego dla najlepszego młodego aktora na festiwalu w Wenecji. „Variety” uznało go za jednego z dziesięciu aktorów, których warto obserwować. Miał szesnaście lat. W pewnym momencie liczenie przestaje mieć sens, a obserwacja sprowadza się do tego: był bardzo dobry, bardzo wcześnie, przed bardzo precyzyjnymi reżyserami, którzy nie tolerowali przybliżeń.

To, co wydarzyło się potem, jest bardziej skomplikowane. Nastolatek, który pracował z najbardziej autorskimi twórcami amerykańskiego kina, musiał też zbudować karierę, co w Hollywood oznacza przynajmniej okresowe funkcjonowanie w ekonomii gatunkowej. Został obsadzony jako Scott Summers – młody Cyklop – w X-Men: Apokalipsa Bryana Singera, a następnie powtórzył tę rolę w Dark Phoenix. Potem przyszedł Ready Player One, adaptacja powieści Ernesta Cline’a w reżyserii Stevena Spielberga, opowiadająca o wirtualnej grze skarbów, w której Sheridan zagrał głównego bohatera Wade’a Wattsa. Film zarobił prawie 600 milionów dolarów na całym świecie. To rodzaj występu, który potwierdza karierę, ale jej nie rozwija – rola wymagała sympatyczności i cyfrowej gotowości, a nie tej stłumionej wewnętrzności, którą Malick i Nichols potrafili z niego wydobyć.

Uczciwe pytanie dotyczące tych lat brzmi: czy praca przy franczyzach go ograniczała? Filmy z serii X-Men dawały Sheridanowi konkretne zadanie – być wiarygodnym młodym Scottem Summersem – ale cechą definiującą tę postać jest fakt, że bez wizjera nie widzi: dość dosłowna metafora tego, co może spotkać utalentowanego aktora we franczyzie, która nie do końca wie, co zrobić z jego talentem. Ready Player One to łaskawszy przypadek – Spielberg to Spielberg – ale film jest zasadniczo o spektaklu, a Sheridan jest ludzką kotwicą w opowieści, która zawsze należała do otaczających go pikseli.

Zmiana zaczęła się cicho. Paul Schrader obsadził go w The Card Counter, gdzie zagrał Cirlka, młodego mężczyznę z konkretnym długiem do spłacenia, u boku hazardzisty Oscara Isaaca. Film jest tak zimny i bezwzględny, jak wszystko, co zrobił Schrader, a obecność Sheridana w nim sygnalizuje coś celowego: wybór, by znaleźć się w pomieszczeniach, gdzie presja jest prawdziwa. Potem był The Tender Bar, adaptacja pamiętnika J.R. Moehringera w reżyserii George’a Clooneya, w której Sheridan zagrał chłopca, który dorastał w barze i próbował zostać pisarzem. Nosi tę rolę z tą samą cechą, którą zawsze miał – ciszą, która na ekranie wygląda jak inteligencja, ale nigdy nie staje się popisem inteligencji.

The Order z 2024 roku jest jak dotąd najwyraźniejszym dowodem na to, że dorosła wersja jego kariery zyskuje kształt. Wyreżyserowany przez Justina Kurzela, osadzony w latach 80. na Północnym Zachodzie Stanów Zjednoczonych, film umieszcza Sheridana w roli młodego zastępcy szeryfa tropiącego grupę białej supremacji u boku weterana FBI Jude’a Lawa. To procedural oparty na faktach, a Sheridan nosi rolę człowieka, który wciąż uczy się, ile naprawdę kosztuje prawo – rodzina, naiwność – z tą samą wschodnioteksańską przyziemnością, którą wniósł do Mud dekadę wcześniej, tyle że ciężar jest już zupełnie inny.

Urodził się 11 listopada 1996 roku w Palestine w Teksasie, jako syn kierowcy UPS i matki prowadzącej salon kosmetyczny. Chodził do szkoły w Elkhart Independent School District, a od szesnastego roku życia pobierał korepetycje na planach. Palestine nie jest miejscem, które wysyła wiele dzieci do Cannes.

YouTube video

We wrześniu tego roku Tye Sheridan przyjeżdża na TIFF 2026 z filmem The Housewife w reżyserii Bena Shiriniana. Gra dziennikarza „New York Timesa” w 1964 roku, który bada mężczyznę z Queens podejrzanego o bycie byłym oficerem nazistowskim; Naomi Watts gra żonę podejrzanego. Producentką filmu jest Robbie Brenner, która wyprodukowała Barbie, a międzynarodową dystrybucją zajmuje się Neon. To światowa premiera w sekcji Special Presentations. Młodzieńcza muza autorskiego reżysera, franczyzowy Cyklop, świadek gracza w karty – zawsze byli tą samą osobą, dążącą do tego samego: kariery na tyle interesującej, by usprawiedliwić to, jak się zaczęła.

Najważniejsze filmy

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.